czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Serce pod choinkę

Dodano: 23 listopada 2007, 20:37

Kiedy urodziłam Oliwię nie mieliśmy dla niej nic, nawet łóżeczka. Tylko same długi.

Napisałam list do sztabu akcji i dostaliśmy ogromne wsparcie - opowiada Mirosława Gackowska z Jastkowa pod Lublinem.

Jutro na ulicach miast w całej Polsce okazja, żeby pomóc kolejnym ludziom w potrzebie. Zaplanowano wielką zbiórkę darów. Dziennik Wschodni także włączył się do akcji.

Oliwia skorzystała już z pomocy. Dziś ma trzy lata, starszą siostrę Paulinę, która chodzi do III klasy podstawówki i 8-miesięcznego braciszka Patryka. Mirosława Gackowska ze względu na zdrowie nie może pracować, jest na rencie socjalnej, czeka ją operacja. Mąż Piotr pracuje od rana do wieczora, aby utrzymać rodzinę.

Niedawno państwo Gackowscy zamienili wynajmowane mieszkanie na lokal od gminy. Na razie w nowym mieszkaniu jest jeszcze niewiele mebli.

- Pamiętam te pierwsze święta, kiedy dostaliśmy pomoc: paczki, słodycze, kurtki. To były bardzo miłe święta - opowiada pani Mirosława - wstyd się przyznać, ale gdyby nie dary, to dziewczynki nie miałyby Mikołaja.

Mama Pauliny, Oliwii i Patryka mówi, że to był też przełom w jej życiu. Uwierzyła, że nie jest sama ze swoimi problemami, że są ludzie, którzy chcą pomóc tym w gorszej sytuacji. - Teraz wiem, że kiedy poproszę o pomoc, to nikt nie zamknie mi drzwi przed nosem - podkreśla Mirosława Gackowska. - Wiem, że nie jesteśmy jeszcze w najgorszej sytuacji, dlatego cieszy mnie każda pomoc i za każdym razem, kiedy dostaję paczkę ze sztabu akcji, bardzo się cieszę.

Bo potrzeby nadal są ogromne. Dziewczynki i ich braciszek są alergikami. Wymagają specjalnej diety. Ośmiomiesięczny Partyk musi pić specjalne mleko i odżywki, ma problemy ze zdrowiem i czeka go rehabilitacja. Do tego Paulince przydałyby się buty na zimę, a Oliwii kurtka.

Każdy, kto chcę pomóc tej i wielu innym potrzebującym rodzinom, może w niedzielę się przyłączyć.

- Zapraszamy wszystkich. Podzielmy się sercem, każdy może dać coś od siebie - zachęca Ewa Dados, pomysłodawczyni akcji z z Radia Lublin.

Już po raz 15 wolontariusze będą zbierać dary rzeczowe (nie przyjmują pieniędzy), które przed świętami trafią do najuboższych dzieci i ich rodziców. Na ulicach w niedzielę pojawią się samochody oznaczone charakterystycznym żółtym słoneczkiem - znakiem akcji. Wolontariusze będą mieli identyfikatory akcji.

• Wykaz punktów zbiórek na www.pdpz.pl

Co przynieść?

Wolontariusze czekają na trwałą żywność: makarony, kasze, olej, mąkę, cukier, konserwy. Mile widziane są również wszelkie przybory szkolne, zabawki czy ubrania w dobrym stanie.

Nasz sztab

Dary można przynieść także do sztabów akcji. Jeden z nich będzie działał w naszej redakcji przy ul. Staszica 20 w Lublinie. Czekamy od godz. 9 do 20.
Czytaj więcej o:
lokat
pol
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lokat
lokat (25 listopada 2007 o 12:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pomagajmy dalej to sobie zrobią jeszcze kilkoro dzieci - tylko już zacznijmy dla nich budować kolale.
Rozwiń
pol
pol (25 listopada 2007 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a mieliśmy potrzebującym dawać wędki zamiast ryb.czy dla potrzebujących datków materialnych zbierany jest rozum? bo nie jest sztuką się rozmnażać, a sztuką dzielić dobra więc niech ci co dzisiaj wyciągają ręce wezmą się za robotę i podwójnie oddadzą to co dostali.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!