środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sieć szpitali w woj. lubelskim: Komu będzie łatwiej o pieniądze? 17 placówek poza siecią

Dodano: 28 czerwca 2017, 20:38

– Projekt sieci szpitali zapewnia bezpieczne i stabilne finansowanie placówek – zapewnia Jakub Banaszek, doradca ministra zdrowia (za stołem z lewej)<br />
– Projekt sieci szpitali zapewnia bezpieczne i stabilne finansowanie placówek – zapewnia Jakub Banaszek, doradca ministra zdrowia (za stołem z lewej)

37 lecznic z województwa lubelskiego znalazło się w sieci szpitali opublikowanej przez lubelski NFZ. Od 1 października będą one miały zagwarantowane pieniądze przez kolejne cztery lata. Jednak nie wszystkie funkcjonujące w nich oddziały mogą liczyć na taki komfort.

Placówki, które znalazły się na liście, będą miały gwarancję tego, że NFZ zawrze z nimi umowy bez konieczności uczestniczenia w konkursach. Na ich funkcjonowanie przeznaczone zostanie ok. 91 proc. puli przeznaczonej na leczenie szpitalne. W tym roku lubelski oddział funduszu ma na ten cel ok. 2 mld zł i według dotychczasowych deklaracji, ta kwota pozostanie bez zmian.

Kilka poziomów zabezpieczenia, ale 17 placówek poza siecią

Od 1 października placówki będą podzielone na kilka różnych poziomów zabezpieczenia. Na poziomie podstawowym będą jednostki pierwszego stopnia (głównie szpitale powiatowe), drugiego (ponadpowiatowe) i trzeciego (wojewódzkie). Na poziomie specjalistycznym szpitale podzielono na: pediatryczne, onkologiczne, pulmonologiczne i ogólnopolskie.

– Projekt sieci szpitali zapewnia bezpieczne i stabilne finansowanie placówek. Mamy świadomość, że nie wszystkie szpitale znalazły się w sieci, dlatego przewidzieliśmy możliwość ubiegania się o fundusze na starych zasadach, czyli poprzez konkursy – mówi Jakub Banaszek, doradca ministra zdrowia.

– W naszej sieci znalazło się 37 szpitali. W każdym powiecie województwa lubelskiego mamy co najmniej jeden szpital, który będzie gwarantował pacjentom dostęp do leczenia – zapewnia Karol Tarkowski, dyrektor lubelskiego oddziału NFZ.

W sieci zabrakło 17 placówek z naszego regionu, które obecnie mają kontrakty z funduszem. One będą w dalszym ciągu uczestniczyć w ogłaszanych konkursach. – Świadczą one głównie usługi lecznicze w trybie hospitalizacji jednodniowej lub planowej. To np.: przychodnia Puls w Zamościu, CM Luxmed, CRH Żagiel. MedLaser czy Ośrodek Chirurgii Oka prof. Zagórskiego – wylicza Tarkowski.

Jeszcze wiele niewiadomych

– W naszym przypadku zakwalifikowały się do sieci cztery oddziały kluczowe dla naszego szpitala, osiem poradni przyszpitalnych, oddział rehabilitacyjny oraz nocna i świąteczna opieka zdrowotna. Poza siecią jest neonatologia, na którą staraliśmy się od kilku lat uzyskać kontrakt, bo mamy bazę sprzętową, kadrę i wykonujemy takie świadczenia – mówi Dariusz Kamiński, dyrektor SPZOZ Nr 1 w Bełżycach. – Liczymy, że uda nam się uzyskać finansowanie na neonatologię w ramach uzupełniających konkursów ofert, mimo że na świadczenia poza siecią przeznaczono tylko 9 procent środków – podkreśla.

Dyrektora martwi też to, że wzrosły i rosną nadal koszty pracy, w tym wynagrodzenia pracowników czy usługodawców. – Resort przewidział podwyżkę punktu rozliczeniowego, ale tylko na poziomie 3,8 proc., a z naszych wyliczeń wynika, że potrzebujemy wzrostu o ok. 9 proc na najbliższy rok. Te środki będą więc dla nas za niskie – ocenia dyr. Kamiński.

Wątpliwości ma także dyrektor szpitala w Kraśniku, który zakwalifikował się do drugiego poziomu. – Nie dotyczy to jednak wszystkich oddziałów. Poza siecią znalazły się pulmonologia i chemioterapia – mówi Marek Kos, dyrektor kraśnickiego SPZOZ. – W pierwszym przypadku wiemy, że będą konkursy i zamierzamy do nich przystąpić. Inaczej jest z chemioterapią, bo tu konkursów prawdopodobnie nie będzie. Liczę więc na jakieś rozwiązania ze strony NFZ.

Sieć szpitali w Lubelskiem. Lista

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 czerwca 2017 o 08:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Idąc takim tokiem myślenia to nikt nie powinien pracować w prywatnej firmie kto ukończył studia na państwowej uczelni tylko w firmie państwowej. Bzdura kompletna. Demokracja ma to do siebie że każdy może wybrać gdzie pracuje i co robi. Nawet lekarz.
Rozwiń
Gość
Gość (29 czerwca 2017 o 06:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
komu ta sieć ma pomóc, skoro w puli zostało mniej lecznic i mają mniej pieniędzy a koszty rosną jak w każdej branży, ale żeby to wiedzieć trzeba troszkę mieć chęci do usprawniania życia ludziom
Rozwiń
Gość
Gość (29 czerwca 2017 o 00:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po likwidacji prywatnych placówek leczniczych z pewnością znikną kolejki w szpitalach publicznych. Hahaha
Rozwiń
Ziooom
Ziooom (28 czerwca 2017 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zasadniczo masz rację, powiedz mi tylko, czy inżynier albo farmaceuta, pracujący prywatnie, ale wykształcony za "nasze" pieniądze, też powinien zwracać kasę za studia? Please, odpowiedz.
Rozwiń
Gość
Gość (28 czerwca 2017 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nareszcie koniec z prywaciarzami .opieka zdrowotna i pogotowie ratunkowe powinno zawsze być Państwowe a nie prywatne. Wykupili sobie za grosze dobre miejsca w szpitalach i teraz prowadzą "usługi medyczne". Lekarze powinni pracować zgodnie z tym co jest napisane w przychodni jak jest od 8.00 do 15.00 to on tam ma być a nie jest od 12 .00 do 13.30 a reszta to "wizyty domowe" Państwo płaci za wykształcenie to powinno wymagać a jak nie to zwrot kasy za studia i niech sobie pracuje prywatnie. Oczywiście zarobki powinny też być stosowne do kwalifikacji. I koniec wykorzystywania państwowego sprzętu do celów prywatnych. To na początek tyle . Pozdrawiam, Zioom
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!