czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Skandal w szpitalu. Molestowanych ofiar ordynatora może być więcej

Dodano: 26 marca 2015, 14:00

Śledczy mają już listę kobiet, potencjalnych ofiar doktora Antoniego W. Jak ustaliliśmy, jest na niej dziesięć nowych nazwisk. Do tej pory mówiło się o czterech. W kwietniu powinny zapaść kluczowe dla śledztwa decyzje.

Doktor Antoni W. kierował oddziałem gastroenterologii w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Pod koniec lutego cztery podległe mu lekarki-rezydentki przyznały, że szef od lat molestował je seksualnie.

Poinformowały o tym dyrekcję szpitala. W rezultacie doktor W. został natychmiast wyrzucony z pracy. Dyrektor placówki powiadomił o sprawie prokuraturę.

Śledczy przesłuchali już część świadków, w tym lekarzy do niedawna współpracujących z Antonim W. Medycy potwierdzili zarzuty, jakie rezydentki kierowały pod adresem ordynatora. Do tej pory w sprawie pokrzywdzone są cztery osoby.

Z ustaleń prokuratury wynika jednak, że molestowanych kobiet najprawdopodobniej jest więcej.
- Mamy wiedzę, że molestowane mogły być również inne osoby - przyznaje Katarzyna Czekaj, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin Południe.

Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, śledczy mają już listę potencjalnych ofiar doktora. Jest na niej dziesięć dodatkowych nazwisk. Wszystkie te kobiety mają być niebawem przesłuchane. Co najmniej dwie z nich przed laty zmieniły pracę, właśnie przez molestowanie. Prokurator chce prześwietlić ostatnie pięć lat pracy Antoniego W. pod kątem traktowania pań, pracujących na kierowanym przez niego oddziale.

- W drugiej połowie kwietnia planujemy zakończyć kluczowe czynności dowodowe - zapowiada Katarzyna Czekaj, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin Południe.

Wtedy zapadnie decyzja o ewentualnym postawieniu zarzutów. Jeśli Antoni W. je usłyszy, to najprawdopodobniej nie będą one dotyczyły tylko molestowania. Lekarz powinien liczyć się również z oskarżeniem o uporczywe nękanie. Chodzi o telefony i SMS-y, które miał wysyłać do lekarek, jeszcze zanim afera z molestowaniem wyszła na jaw.

Z relacji kobiet wynika, że Antoni W. dopuszczał się molestowania co najmniej od 2011 roku. Robił to nie tylko na osobności.

- Na jednym z zebrań, wiedząc, że wychodzę za mąż, oświadczył, że jest coś takiego, jak prawo do sprawdzenia czystości przedślubnej i on musi to u mnie sprawdzić. Powiedział to publicznie, przy mężczyznach - wspomina jedna z poszkodowanych lekarek. - On nie znosi sprzeciwu. Słysząc odmowę, jeszcze bardziej się podniecał.

Doktor W. miał proponować swoim podwładnym seks, w zamian za korzyści materialne i zawodowe. Według poszkodowanych kobiet, obmacywanie i niewybredne komentarze były na porządku dziennym.
- Bałam się jeździć windą, by nie zostać z nim sam na sam - wspomina jednak z rezydentek. - Na samą myśl o nim robiło mi się niedobrze. Po powrocie z pracy wymiotowałam i nie mogłam spać.

Z relacji poszkodowanych wynika, że kiedy sprawa wyszła na jaw, doktor W. próbował je zastraszać. Namawiał do wycofania zeznań i groził konsekwencjami zawodowymi.
Czytaj więcej o: prokuratura szpital molestowanie
Stella
Gość
Współczuję
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Stella
Stella (27 marca 2015 o 07:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Każdy sądzi wedle swoich zasług...  Jesteś taka pusta, że aż mi Ciebie jest żal. Ciekawe co byś zrobiła, jakby Ciebie szef molestował? Dała byś mu, jak powiedziałaś "tyłka", czy poskarżyłaś się mamusi? Żałosna jesteś i prosta.

Każda du py daje,zaczyna dzień od " paszczaka " żeby coś w życiu osiągnąć,zobacz w TV co się ostatnio działo,za sprawą DRUSZLOKA, tylko po to żeby zostać zwykłą  "pogodynką "

Rozwiń
Gość
Gość (27 marca 2015 o 00:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Każdy sądzi wedle swoich zasług...  Jesteś taka pusta, że aż mi Ciebie jest żal. Ciekawe co byś zrobiła, jakby Ciebie szef molestował? Dała byś mu, jak powiedziałaś "tyłka", czy poskarżyłaś się mamusi? Żałosna jesteś i prosta.

Ja chyba bardziej współczuję tobie, bo okoliczności zgłoszenia molestowania raczej trochę dziwią normalnie myślących ludzi i tłumaczenie poszkodowanych też. Trudno się dziwić nisko wykształconej pani Anecie K., która dawała "ciała" protektorom z Samoobrony w zamian za pracę, ale kobiety po studiach? Tłumaczenie, że bała się jeździć windą jest trochę od czapy (gdyby ten szpital byl jakimś drapaczem chmur jeszcze).

Rozwiń
Współczuję
Współczuję (26 marca 2015 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pewnie chciały zrobić karierę tyłkiem -a że się nie udało to można oskarżyć ......bo najłatwiej.

Każdy sądzi wedle swoich zasług...  Jesteś taka pusta, że aż mi Ciebie jest żal. Ciekawe co byś zrobiła, jakby Ciebie szef molestował? Dała byś mu, jak powiedziałaś "tyłka", czy poskarżyłaś się mamusi? Żałosna jesteś i prosta.

Rozwiń
Gość
Gość (26 marca 2015 o 17:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

e, to widocznie nie byłeś taki chory jak ci wacek stawał na widok kolan 

No kilka razy namiot mi sie zrobił jak przy innch pacjentach na sali cos robiła i sie pochylała tyłeczkiem do mnie,widziała co się dzieje i sie usmiechała,specjalnie chyba tak-mężatka ale chorzy szybciej wracali do zdrowia jak ona ich obsługiwała-nie wiem co by się działo na kardiologi jakby pracowała ale na ortopedii....

Rozwiń
i-ti
i-ti (26 marca 2015 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a mężczyzn nie molestował? 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!