poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Skarb w mieszkaniu archeolog w pudle (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 listopada 2007, 18:59

Takie eksponaty byłyby chlubą każdego muzeum - twierdzą lubelscy archeolodzy. 47-letni Wiesław P. z Lublina, zgromadził gigantyczną kolekcję monet

i zabytkowych żelaznych grotów. Sęk w tym, że nie miał do tego prawa.

Policyjna ekipa zapukała do mieszkania Wiesława P. przy ul. Kiwerskiego w Lublinie w poniedziałek rano, a wczoraj śledczy poinformowali o efektach. - Groty były ułożone w gablocie, monety w klaserach - opowiada Witold Laskowski, z biura prasowego KMP w Lublinie.

Policjantom asystował archeolog. Ocenił, że niektóre znaleziska pochodzą z I-IV wieku naszej ery. Wydobyto je ze stanowisk archeologicznych m.in. w Łukawicy, Gródku nad Bugiem, Hrebennem, Horodyszczu, Spiczynie, Dubience, Makowie i Ćmielowie.

- Wiele z nich mogłoby być chlubą każdego muzeum - uważa profesor Andrzej Kokowski, dyrektor instytutu archeologii UMCS, gdzie eksponaty trafiły do ekspertyzy.
Dlaczego policję zainteresowała pasja Wiesława P.? Zgodnie z polskim prawem nie można bawić się na własną rękę w archeologa i używać wykrywacza metali bez zezwolenia. Wszystkie stare przedmioty znalezione w ziemi są własnością Skarbu Państwa. - Na ich wydobycie potrzebna jest zgoda konserwatora zabytków - dodaje profesor Kokowski. - Nawet przypadkowe wykopanie takiego przedmiotu należy zgłosić konserwatorowi bądź muzeum.

Podczas policyjnego przesłuchania Wiesław P. przyznał, że zabytki wyszukiwał przy pomocy wykrywacza metali. Kolekcjoner noc spędził w izbie zatrzymań. Wczoraj trafił do prokuratora. - Usłyszał zarzut paserskiego obrotu dobrami o szczególnym znaczenie dla kultury - mówi Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie. - Jest podejrzany o sprzedaż, kupowanie i wymianę przedmiotów pochodzących z przestępstwa lub nielegalnie posiadanych.

Przesłuchanie kolekcjonera trwało do późnego wieczora. Prokuratura podaje jedynie, że podejrzany przyznał się do postawionego zarzutu. Znalezisko przejmie prawdopodobnie Skarb Państwa. Archeolodzy podkreślają jednak, że bezpowrotnie przepadła wiedza, którą dałoby się zdobyć przy ich wydobywaniu.

Śledczy nie chcą ujawnić, w jaki sposób dowiedzieli o pasji Wiesława P. Wiadomo tylko, że posiadanie takiej kolekcji było trudne do ukrycia, zwłaszcza w środowisku kolekcjonerów.


Wykrywacze do wyboru

Kupno wykrywacza metali to drobiazg. Wiele firm oferuje je nawet wysyłkowo. Za 300 złotych można kupić mały wykrywacz idealny do rewizji osobistych. Za 450 złotych jest tani wykrywacz "doskonały ma urlop i wycieczki za miasto” O 200 złotych droższy "doskonały na monetki”. Za 1000 złotych i więcej są profesjonalne wykrywacze, które rozpoznają rodzaj wykrytego metalu "idealny dla wymagających eksploratorów”.

Co gdzie znajdziesz

Monetę 20 gr na głębokości 30-35 cm, monetę 2 zł na głębokości 33-37 cm. Złotą obrączkę: 35-39 cm, klamrę aluminiową od pasa: 50-57 cm, hełm około metra, kanister blisko 3 metry. (Info. producentów). Oprac. agdy
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Miłośnik staroci
goscie -one
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Miłośnik staroci
Miłośnik staroci (21 listopada 2007 o 14:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe czy ten facet naprawdę chciał tym "dobrem" handlować? Bo jeśli nie, to nie powinno mu się robić krzywdy
Rozwiń
goscie -one
goscie -one (21 listopada 2007 o 06:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bez wątpienia uratował dziedzictwo kulturowe , a ściślej archeolodzy nigdy by tego nie zebrali ,po drugie każdy przedmiot jest przez niego skrupulatnie opisany i profesjonalnie zabezpieczony .Ma chłopak pasje w przeciwieństwie co do niektórych archeologówi jeszcze jedno dobrze że to on zebrał bo zostało w Polsce i nie zostało zniszczone nawet przez przypadkowego poszukiwacza bez odpowiedniej wiedzy archeologicznej .CHWAŁA MU ZA TO .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!