czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Skargi na agentów w sutannach

Dodano: 19 lipca 2006, 09:45

Do arcybiskupa Józefa Życińskiego zgłosiły się pierwsze osoby pokrzywdzone przez agentów bezpieki wywodzących się z Kościoła. Jednym z przypadków zajęła się już archidiecezjalna komisja, która od półtora roku bada inwigilację środowiska Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Metropolita wystosował apel kilka tygodni temu w Archidiecezjalnym Radiu eR. Poprosił, aby zgłaszały się do niego osoby, które dowiedziały się, że w czasach PRL donosili na nich księża lub inne osoby związane z Kościołem. Taką wiedzę można uzyskać z dokumentów otrzymanych z Instytutu Pamięci Narodowej. Arcybiskup zapewnił wtedy, że z każdą osobą, która przyjdzie "po takim dramatycznym odkryciu”, spotka się osobiście.

Apel nie został bez odzewu. - Arcybiskup przyjął już trochę osób - przyznaje ksiądz Mieczysław Puzewicz, rzecznik lubelskiej kurii.
Kto przychodzi i o czym rozmawia z metropolitą lubelskim, tego kuria na razie nie zdradza. - Przyjdzie czas, że arcybiskup podsumuje spotkania z pokrzywdzonymi i wypowie się na ten temat - mówi ksiądz Puzewicz.

Podczas audycji radiowej metropolita obiecał, że będzie rozmawiał także z tymi, których wskazali pokrzywdzeni. Później archidiecezjalna komisja badająca inwigilację środowiska KUL będzie starała się dotrzeć do akt, by określić charakter złożonego donosu. Jedna z takich spraw trafiła już do komisji.
- Rzeczywiście, arcybiskup przedstawił nam jeden z przypadków - mówi profesor Janusz Wrona, przewodniczący komisji. - Przyjrzymy się mu wnikliwie.

Kuria liczy, że spotkania z pokrzywdzonymi przyspieszą pracę komisji. Metropolita powołał ją w styczniu ubiegłego roku. Miała pracować przez cztery lata. Tyle - zdaniem arcybiskupa - może zająć zbadanie całego materiału źródłowego i dokumentacji udostępnionej przez IPN. Badacze twierdzą jednak, że teraz prace mogą potrwać krócej. - Apel arcybiskupa pomógł. Ludzie wiedzą, że mogą przyjść i bez wahania opowiedzieć o tym, że byli pokrzywdzeni przez duchownych, współpracowników SB. A i ci, którzy donosili, mają świadomość, że będą musieli tłumaczyć się przed swoim zwierzchnikiem, czyli arcybiskupem - mówi prof. Wrona. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!