czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Skazane pracownice sanepidu wciąż pracują

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lipca 2012, 18:25

 (Archiwum)
(Archiwum)

Skazane za przekroczenie uprawnień pracownice lubelskiego sanepidu nadal pracują w PSSE

W dziale żywności stacji PSSE przy ul. 3 Maja w Lublinie pracuje Pani, która została skazana wyrokiem sądu. Jak dla mnie to skandaliczna i bulwersująca sprawa – napisała do nas jedna naszych Czytelniczek.

Sprawdziliśmy. Chodzi o sprawę kontroli przeprowadzonej w 2009 r. w jednej z lubelskich piekarni. Dwie pracownice sanepidu poszły na nią bez pisemnego upoważnienia dyrektora stacji, Pawła Policzkiewicza. Według nich piekarnia usunęła nieprawidłowości, przez które dzień wcześniej została zamknięta. Zgodziły się, by produkcja w zakładzie ruszyła. To była sobota. W poniedziałek inni inspektorzy przeprowadzili kolejną kontrolę. Według nich, piekarnia nadal nie spełnia standardów. W środku znaleźli m.in. szkodniki i odchody gryzoni.

Kilka miesięcy później sprawą zajęły się organy ścigania. Obie pracownice PSSE zostały skazane na rok i sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata. Przez dwa lata nie mogą też przeprowadzać żadnych kontroli. Sąd stwierdził, że kobiety przekroczyły swoje uprawnienia i działały "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”. Nie chodziło jednak o łapówkę. Korzyść miała odnieść właścicielka piekarni, bo mogła znów otworzyć zakład. Obrońca złożył apelacje, ale w drugiej instancji wyrok został utrzymany.

– Jedna ze skazanych kobiet, kiedy dyrektorem stacji był jeszcze pan Paweł Policzkiewicz, została przeniesiona na stanowisko sekretarki – mówi Irmina Nikiel, obecna dyrektor PSSE w Lublinie.

Druga sama zwolniła się z pracy. Twierdzi, że zasugerował jej to dyrektor stacji. Do sanepidu wróciła w maju tego roku. Pracuje w sekretariacie oddziału żywności. Jest zatrudniona na umowę-zlecenie.

– Ta osoba nie jest pracownikiem stacji. Wykonuje doraźne czynności i świadczy usługi administracyjne. W żadnym stopniu nie wiąże się to z wykonywaniem czynności kontrolnych i nie koliduje z orzeczeniem sądu – mówi Monika Tarasińska, radca prawny PSSE w Lublinie.

– Wyrok sądu dotyczył zakazu wykonywania czynności kontrolnych, a nie dostępu do akt – dodaje dyr. Nikiel. – Powierzając jej pewne czynności, znałam treść wyroku sądu.

Kobieta, o której mowa, zgodziła się na rozmowę z nami. Wspomina, że na kontrolę do piekarni wysłała ją ówczesna kierowniczka. Polecenie było ustne. Ale przed sądem kierowniczka nie potwierdziła tej wersji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
arynzecthe
nowy
pppp
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

arynzecthe
arynzecthe (28 listopada 2012 o 15:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=6][color=#000080]RĘKA RĘKĘ MYJE...[/color][/size]
Rozwiń
nowy
nowy (18 lipca 2012 o 17:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Zuza' timestamp='1342110832' post='648591']
Źle dla klientów?a to śmieszne, czyżby teraz za nowej dyrektorki były czystsze zakłady żywnościowe? czy w gabinetach stomatologicznych i zakładach fryzjersko-kosmetycznych jest sterylizacja?Co Wy ludzie piszecie, tego nie da się zmienić, pamiętajcie że żyjemy w kraju liberalnym i chodzi o to żeby zmniejszyć kontrole i żeby się nie czepiać zakładów kontrolowanych, żeby im odpuścić, żeby była Salmonella, WZW, aids, hiv itp. Czemu teraz o żadnych w prasie tego typu zakładach już nie ma, poprawiło się czy te zakłady zostają kontrolowane w liberalny sposób czyli "róbta co chceta" i tak wam nic nie zrobimy?
[/quote]

Po rzadach PP i jego bandy pozostał przecież "BŁYSK". Takich osiagnięć nie mieli nigdzie w Polsce. Dermatolodzy poddają "sterylizacji" końcówki laserów, kosmetyczki zgodnie z nakazem hardego p. MB zużywają kremy z 60 dniową przydatnościa do użycia po otwarciu - w ciągu 24 godzin, w gastronomii sterylnie i pachnie swiezymi potrawami ( efekt pracy ludzi p.BWS), itd tylko żyć i nie umierać!
Rozwiń
pppp
pppp (15 lipca 2012 o 23:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='lena' timestamp='1342211441' post='649451']
Pracownik na polecenie przełożonego miał wykonać kontrolę, co uczynił, nastepnie przed sądem kierownik nie przyznaje się do tego, a kto w zastępswie objął stanowisko po zwolnionych pracownicach? może jakaś siostrzenica,syn ktokolwiek inny!?!
[/quote]
A to gnoje
Rozwiń
lena
lena (13 lipca 2012 o 22:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pracownik na polecenie przełożonego miał wykonać kontrolę, co uczynił, nastepnie przed sądem kierownik nie przyznaje się do tego, a kto w zastępswie objął stanowisko po zwolnionych pracownicach? może jakaś siostrzenica,syn ktokolwiek inny!?!
Rozwiń
lylka
lylka (12 lipca 2012 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='MAX' timestamp='1342118604' post='648644']
Moi Drodzy Współdyskutanci jakże miło popatrzyć jak bezproduktywne spory wewnątrz urzędu zostały przeniesione do prasy i na forum internetowe,jak to figuranci nowej wręcz przświętej Dyrektor wychwalają jej zalety jak pognębieni poplecznicy starego Sheryfa (wszakże tak był nazywany) prężą muskuły.I cóż z tego dla tak zwanego zwyczajnego mieszkańca Lublina ,czy też naszego regionu.NIC PO PROSTU NIC NIE WYNIKA!
Nowa Dyrektor nic nie wnosi ożywczego po prostu trochę innymi metodami dąży do tego samego, a że jest mściwa , zawistna i małostkowa o tym oczywiście już nikt jakoś nie wspomina.To że otacza sie swoimi ludżmi toż to kazdy majacy choć trochę władzy robi to samo.Prowadzicie jałowe spory a intratne interesy w zaciszach lubelskich gabinetów po cichu są realizowane. Miego jazgotu temat pierwsza klasa.
[/quote]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!