wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Skazani na wygraną, czyli jak lubelski Ratusz dzieli pieniądze na ekologię

Dodano: 13 marca 2009, 20:31
Autor: Dominik Smaga

Konkurs na wydawanie kwartalnika ekologicznego ogłosił lubelski Ratusz. Urzędnicy obiecują wybrać najlepszą ofertę. Kto wygra wiadomo już teraz, bo magistrat w konkursowych wymaganiach... podał nawet tytuł pisma.

Władze miasta zabrały się właśnie za dzielenie pieniędzy przeznaczonych na edukację ekologiczną. Do wzięcia jest prawie 90 tys. złotych. Lwią część, 76 tys. zł, miasto chce przekazać organizacjom, które w lubelskich szkołach poprowadzą poświęcone ekologii zajęcia pozalekcyjne.

O tym, kto dostanie te pieniądze, zdecyduje konkurs ofert. Chętni będą składać swoje propozycje, miasto wybierze najlepszą i to jej autor za miejskie pieniądze będzie szerzyć wśród młodzieży poszanowanie dla środowiska.

15 tys. miasto przeznaczy w tym roku na opłacenie wydania czterech numerów kwartalnika poświęconego ekologii. Konkurs jest otwarty dla wszystkich chętnych, ofertę może złożyć każdy, a urzędnicy Ratusza wybiorą tę najlepszą.

Aby urzędnicy w ogóle zajęli się ofertą, musi ona spełniać wymogi określone w ogłoszeniu. A te wymogi może spełnić tylko jedna organizacja, bo w ogłoszeniu jest jasno napisane, że chodzi o "wydanie czterech numerów kwartalnika "Zielony Biuletyn”.

- Czyli w ogłoszeniu wskazany jest od razu zwycięzca konkursu - zauważa Krzysztof Gorczyca, prezes organizacji Towarzystwo dla Natury i Człowieka, który też chciałby wystartować w konkursie, ale nie może, bo "Zielony Biuletyn” wydaje lubelski oddział Ligi Ochrony Przyrody.

- I nikt inny nie może wydawać "Zielonego Biuletynu” tak samo jak nikt poza wami nie może wydawać Dziennika Wschodniego - dodaje Gorczyca.

- Jeśli ktoś przedstawi ciekawszy projekt za mniejsze pieniądze, to wygra ten konkurs - mówi Joanna Rachańczyk z Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta.


• Jak ktoś inny może wydać \"Zielony Biuletyn”?

- Być może naszym błędem jest to, że w ogłoszeniu znalazł się konkretny tytuł.

Ani z dyrektorem Wydziału Ochrony Środowiska, ani z rzecznikiem prezydenta Lublina nie udało nam się wczoraj skontaktować. Ekolodzy zapowiadają w tej sprawie interwencję u prezydenta.
Czytaj więcej o:
Piotr Znamierowski
leniak
leniak
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Piotr Znamierowski
Piotr Znamierowski (17 marca 2009 o 21:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Leniak, a pana kto opłaca? Na czyim jest pan etacie? Z tego co mi wiadomo, to może się pan poszczycić wieloletnią aktywną działalnością społeczną, może o tej działalności porozmawiamy?
Jako że nie zwykłem tracić czasu na śledzenie rynsztoków internetowych, proszę o wysłanie linka do ewentualnej odpowiedzi na maila: comaoka (małpa) gmail.com
Rozwiń
leniak
leniak (16 marca 2009 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i znów temat zamarł...

[img]http://kultura.lublin.eu/pi/3146aadaibaaa.jpg[/img]
Rozwiń
leniak
leniak (15 marca 2009 o 19:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piotrze oczywiście masz rację co do zasad zasada konkurencyjności...
problem jednak jest szerszy
bo dotyczy tego o jaka tu w końcu konkurencyjność chodzi
czy o konkurencyjność firm ukrywajacych się pod pozorami stowarzyszeń - organizacji porzytku publicznego
czy o równość w traktowaniu autentycznych społecznych organizacji pozarządowych
słowo którego uzyłeś "konkurencyjność" pasuje zdecydowanie bardziej do firm
i tak sobię myślę że nie przypadkiem Twoje myślenie idzie w kierunku "rynku dotacji"
coś się bowiem takiego porobiło że popowstawały z dawnych ngo'sów instytucje zarobkowe żyjące z dotacji...
zobacz na ten konkretny przypadek (postaraj się na moment wyjść z codziennej roli)
toż to jedna firma - nazwijmy ją Towarzystwem właśnie oprotestowuje "przetarg" w którym na skutek ignorancji lub złej woli urzędników faworyzowana jest inna firma - nazwijmy ją Ligą...
...
czy tak aby powinno być Piotrze?
czy to powinien być rynek przeznaczony dla zawodowców żyjących z poławiania pieniedzy publicznych?
...
takie pytanie trzeba sobie postawić
...
a że dzieje się to akurat w okresie wzmorzonego okresu parcia na łamy Towarzystwa - cóż dobry to moment...
ja przy okazji mogę nieco krwi owemu Towarzystwu upuścić
za jego pozorną ekologiczność z której hasło mendialne jedynie zostało
za faktyczny etatyzm i działanie na szkodę wręcz otaczającego nas środowiska...
...
Włodzimierzu
...
pieprzę taka konkurencje która polega na tym że nieroby bedą sobie konkurować który upasie się na publicznych pieniadzach
to własnie jest Włodzimierzu komuna że się pasą na publicznym bo sie im wydaje że się im za nic należy...
niech sobie firmy porejestruja i zaczną podatki płacić
i wtedy niech do przetargów stają - będzie uczciwiej
...
a nie okrzyki wznoszą że im się konkurencję ogranicza w dojeniu instytucji publicznych
...
Towarzystwu zaś brak dostepu do dotacji moim zdaniem wiele by pomógł
moze by wtedy nieco z prezesowania, zasiadania, pokazywania się z wojewodami i innymi kacykami zrezygnowali
i za działalność ekologiczną prawdziwie się wzieli?
może by im liczba ciulów spadła we krwi?
...
zresztą jak nie dostaną kasy od Miasta Lublin to może i porzucą działalność ochronną którą władze miejskie otoczyli
i nie bedzie już prezes Towarzystwa dzwonił do zaniepokojonych szkodzeniem środowisku ludzi dzwonił
oczy im mydlić że wszystko w porząsiu jest bo ON EKOLOG ma dobre układy z tym czy innym urzędem
...
Włodzimierzu mam na ten temat sporo do powiedzenia...
chcesz żeby temacik rozwinąć?
linka podam:
[url="http://www.mmlublin.pl/7340/2009/3/10/ekologia-w-lublinie-nominuj-do-susla?category=news"]http://www.mmlublin.pl/7340/2009/3/10/ekol...a?category=news[/url]

czytaj Włodzimierzu
na zdrowie!
Rozwiń
Włodzimierz
Włodzimierz (15 marca 2009 o 15:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co masz sensownego do powiedzenia na ten temat przyjacielu? nic zapewne
chodzi o to by była konkurencja a nie jak za komuny łapa w łapę tymczasem jak dotąd Ratusz nie ogłaszał konkursu otwrtego zaś kasa zawsze trafiał w te same ręce, do tego stopnia, że jak widać urzędnicy tak się przyzwyczaili (lub konkretna urzędniczka), że nawet przy info na BIP ta informacja nie została wycięta, sprawa kwalifikuje się pod sąd albo przynajmniej instytucje walczące z korupcją powinny się tym zająć
Włodek

leniak napisał:
Tytuł podano oczywiście zły powinien być "Oikos"
wtedy byłoby w porzadku...
...
chodzi rozumiecie o to by wszelkie dotacje zbierała jedynie słuszna organizacja paraekologiczna
bez tych pieniążków bowiem ciężko jest żyć
i człowiekowi i naturze
a najbardziej Towarzystwu
Rozwiń
Andrzej
Andrzej (15 marca 2009 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tytułu w ogóle nie powinno być, powinny się liczyć jakość pisma w stosunku do kosztów.
Ten "konkurs" okazuje tylko jaką parodią okazało się wydanie pieniędzy na swoją droga sensowny cel.
Urzędnicy - gratulacje, nikt z Was i tak nie poniesie żadnej odpowiedzialności.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!