sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Skazany za tortury wkręca się w „Izabellę”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 listopada 2001, 20:42

Największy puławski hotel może przejąć firma, której właściciel został skazany za przestępstwo. Przed kilkoma laty torturował jednego z radomskich gangsterów rozwiercając mu wiertarką kość nogi.
Chodzi o Zbigniewa K., właściciela puławskiej firmy Auto Centrum. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Lublinie skazał go na półtora roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok nie jest prawomocny.
Zbigniew K. pomagał odzyskać zrabowane mienie Wiesławowi P., pseudonim „Wicek”, którego na początku lat 90. napadł tzw. gang karateków z Radomia. Schwytani przez „Wicka” karatecy byli torturowani w jego garażu, jednemu m.in. rozwiercono wiertarką nogę.
Zbigniew K. to znany puławski biznesmen. Jest właścicielem salonu i warsztatów samochodowych Auto Centrum w Górze Puławskiej. Ma też własną restaurację w zabytkowej wilii „Cienista”.
Sprawę opisała wczoraj „Gazeta Wyborcza”. Na początku 2001 roku firma Auto Centrum zainteresowała się Przedsiębiorstwem Turystycznym „Izabella” w Puławach. Hotel, którego właścicielem jest skarb państwa, od sześciu lat próbowano bezskutecznie sprywatyzować. W zeszłym roku wprowadzono w nim zarząd komisaryczny, ale przedsiębiorstwo ciągle przynosiło straty.
– Wtedy pojawiła się oferta Auto Centrum. Robiła bardzo dobre wrażenie. Nie mieliśmy podstaw podważać wiarygodności firmy – twierdzi Andrzej Byjoś, dyrektor Wydziału Gospodarki Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie.
Według Byjosia firma gwarantowała atrakcyjny pakiet socjalny i inwestycyjny oraz dobrą cenę. Jaką? – Nie mogę ujawnić, bo to tajemnica służbowa. Mieściła się w środku między maksymalnym a minimalnym progiem ustalonym w trakcie wyceny przedprywatyzacyjnej – dodaje dyrektor. Nieoficjalnie mówi się o milionie złotych.
17 października, trzy dni przed odejściem ze stanowiska, wojewoda Waldemar Dudziak podpisał zarządzenie o prywatyzacji P.T. „Izabella”. Zrobił to po zaakceptowaniu procesu prywatyzacji przez Ministerstwo Skarbu Państwa. MSP z wydaniem decyzji czekało trzy miesiące. – Mogłem poczekać, ale odwlekanie decyzji mogło doprowadzić do upadku przedsiębiorstwa – mówi dzisiaj Dudziak.
Dudziak, podobnie jak Byjoś, twierdzi że nie wiedział o postępowaniu karnym przeciwko Zbigniewowi K. – Nie wiem, jaki mogłoby to mieć wpływ na negocjacje. Prześwietliliśmy tylko firmę. Nie mamy możliwości ani obowiązku sprawdzać przeszłości osób będących jej udziałowcami – tłumaczy Byjoś.
Wczoraj wojewoda Andrzej Kurowski wdrożył procedurę wyjaśniającą, dotyczącą prywatyzacji „Izabelli”. W ciągu kilku dni zadecyduje o sprzedaży lub wycofaniu się z transakcji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!