czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Skazany za ustawienie konkursu w lubelskim Ratuszu

Dodano: 13 lutego 2013, 19:54

Wczoraj Sąd Okręgowy w Lublinie ostatecznie nie uwzględnił apelacji byłego dyrektora (Maciej Kaczano
Wczoraj Sąd Okręgowy w Lublinie ostatecznie nie uwzględnił apelacji byłego dyrektora (Maciej Kaczano

To jedna z nielicznych spraw, które zakończyły się prawomocnym wyrokiem dla urzędnika za doprowadzenie do przyjęcia do pracy po znajomości.

Paweł D., były już zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Lublin, został skazany za ustawienie konkursu, dzięki czemu pracę dostała jego protegowana. Wczoraj Sąd Okręgowy w Lublinie ostatecznie nie uwzględnił apelacji byłego dyrektora.

Śledztwo przeprowadziła lubelska delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego, do której w 2010 roku zgłosił się ktoś z rodziny kobiety, która nieco wcześniej dostała posadę w Wydziale Komunikacji UM w Lublinie. Opowiedział, że konkurs był ustawiony.

Kobieta najpierw pracowała w wydziale w zastępstwie chorej urzędniczki. Potem Ratusz ogłosił konkurs na stałą posadę. Pięciu kandydatów dostało do rozwiązania test – m.in. z wiedzy o pracy samorządu i znajomości kodeksu postępowania administracyjnego.

Jedna z kandydatek miała jednak ułatwione zadanie, bo wiedziała, jakie będą pytania. Przed konkursem testy wraz z odpowiedziami przekazał jej Paweł D., ówczesny zastępca dyrektora wydziału. Kobieta najlepiej "zaliczyła” test. Dostała posadę.

Prokuratura oskarżyła urzędnika o przekroczenie uprawnień. W ub. roku Sąd Rejonowy w Lublinie skazał go za to na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Od wyroku odwołał się adwokat Pawła D. Podważał wiarygodność zeznań świadków, którzy obciążali jego klienta. Bezskutecznie. Wczoraj sąd okręgowy utrzymał w mocy wyrok skazujący byłego dyrektora.

– Sąd Rejonowy przeprowadził postępowanie niezwykle wnikliwie – oceniła sędzia Beata Garczyńska, uzasadniając wyrok. – Wymierzona kara nie jest zbyt surowa.

Po wpłynięciu do sądu aktu oskarżenia Paweł D. poszedł na zwolnienie lekarskie. Dopiero po blisko roku – wiosną 2011 roku – otrzymał wypowiedzenie z pracy.

Czytaj też:Zawsze drugi, czyli jak szukałem pracy w lubelskich urzędach
Czytaj więcej o:
Beata
czytelnik
Kamil
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Beata
Beata (20 lutego 2013 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W kazdej wiejskiej gminie juz dawno by siedzial prokurator ostatnio w urzedzie marszlkowskim w Lublinie sprawdzany byl , konkurs - wprost nie do,wiary zeby za takie przekrety- falszowanie wynikow nikt nie beknal
Rozwiń
czytelnik
czytelnik (20 lutego 2013 o 08:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prosta sprawa dla sędziego i prokuratora tu max a tu 0
Rozwiń
Kamil
Kamil (19 lutego 2013 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dementuję plotkę, ta osoba uzyskała MAXA w konkursie na zastępcę dyrektora wydziału , natomiast osoba wybrana miała 0 punktów z wiedzy specjalistycznej - dla niej to była czarna magia,
dlatego skutecznie przez kilka ładnych lat razem z kilkoma innymi osobami z wydziału niszczyła konktrkandydata , całkiem normalną zresztą osobę.
Ci ludzie to KLIKA PARSZYWYCH PODŁYCH ludzi moze z czasem zostanie rozbita????
Rozwiń
xxx
xxx (18 lutego 2013 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobrze, ze skazany - nalezalo mu sie urzad miasta to nie prywatne ranczo, gdzie sie robi co chce i co pasuje tym u zloba
Rozwiń
nn
nn (14 lutego 2013 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co z tą Panią? (Zakładam że to około 30 letnia osoba) W końcu zamieszana i to porządnie. Dostała/dostanie jakieś zarzuty?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!