środa, 20 września 2017 r.

Lublin

Skażone strzykawki prześwietlą w Lublinie

Dodano: 1 sierpnia 2007, 19:11

Prokuratura Okręgowa w Lublinie przejęła śledztwo w sprawie skażonych strzykawek. Na polski rynek trafiło ponad 86 tys. brudnych jednorazówek.

Lubelskie szpitale sprawdzają, czy mają je u siebie.
- Podstawową kwestią będzie wyjaśnienie, w jakich okolicznościach doszło do zanieczyszczenia strzykawek - mówi Robert Bednarczyk, prokurator apelacyjny w Lublinie. - Będziemy też ustalać, dlaczego nikt nie zawiadomił organów farmaceutycznych o wykryciu takich strzykawek. Taki obowiązek mają dystrybutorzy i placówki medyczne, które zetkną się z podejrzanym lekiem czy wyrobem medycznym.
O odnalezieniu trefnych jednorazówek wiedziała też prokuratura w Radomiu. Zawiadomił ją szpital. Zachowała jednak tę wiedzę dla siebie. - Prokurator miał obowiązek sprawdzić czy szpital bądź dystrybutor zawiadomił odpowiednie organy, a tego nie zrobił - dodaje Bednarczyk.
Afera ujrzała światło dzienne po wczorajszym artykule w "Dzienniku”. Jednorazówki firmy Becton Dickinson o numerze serii 0607186 BD Discardit II były zabrudzone resztkami owadów i czarnym pyłem. Zanieczyszczenia wstrzyknięte człowiekowi mogły doprowadzić do zakażenia. Problem odkrył u siebie szpital w Radomiu w grudniu ub. roku. Od tego czasu nikt nie ostrzegł społeczeństwa o zagrożeniu.
Po artykule lubelski marszałek zarządził kontrolę. Do szpitali rozesłano pytania o używanie wspomnianych strzykawek. Anna Zmysłowska, zastępca dyr. szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie mówi, że mieli około 800 strzykawek tego producenta. - Nikomu nic się nie stało - dodaje. - Jednak wszystkie zostały już wycofane z użycia. Spisujemy serie. Nie wiem, czy mamy tę skażoną.
Krzysztof Skubis, zastępca dyr. ds. ekonomicznych w szpitalu przy ul. Jaczewskiego w Lublinie mówi, że strzykawki firmy Dickinson skażonej serii są małej pojemności, do 20 mililitrów. - A małe kupujemy od Polfy - mówi.
Jak nam powiedział Zdzisław Kulesza, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Lublinie wspomnianych jednorazówek u niego nie używano. Podobna informację przekazano nam w Opolu Lubelskim.
Co dalej? - Czekamy na decyzję głównego inspektora farmaceutycznego w kraju, który z kolei czeka na decyzję prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Medycznych - mówiła wczoraj Elżbieta Peret, zastępca wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego w Lublinie. - Dopiero wtedy roześlemy komunikaty o wstrzymaniu strzykawek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!