poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Składowisko odpadów przy ul. Stefczyka. Sanepid dał zielone światło

Dodano: 1 lipca 2013, 18:54

 (Archiwum)
(Archiwum)

Utworzenie zakładu zbiórki odpadów oprotestowane przez ponad 1600 mieszkańców Czechowa ma zielone światło od sanepidu. To jedna z dwóch instytucji, które musi spytać Urząd Miasta, nim wyda decyzję.

Chodzi o zakład, który przy ul. Stefczyka 40 chce uruchomić prywatny przedsiębiorca Andrzej Mandziuk. Początkowo złożył do Urzędu Miasta wniosek o decyzję środowiskową dla zakładu zbiórki i przetwarzania odpadów, w tym m.in. opakowań z resztkami niebezpiecznych substancji.

– Takie jest urzędowe nazewnictwo – bronił się Mandziuk tłumacząc, że nie może inaczej nazwać np. butelki po płynie do chłodnicy.

Informacja o tych planach wywołała protesty na Bursakach i Czechowie. – Nie ma żadnego zagrożenia wydaniem pozytywnej decyzji dla tego wniosku – oznajmił 4 czerwca Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. I stwierdził, że prawdopodobieństwo powstania sortowni w tym miejscu "jest takie samo, jak na pl. Litewskim”.

Przedsiębiorca wycofał swój wniosek i 10 czerwca złożył nowy. – Nie ma w nim mowy o odpadach niebezpiecznych, a tylko o makulaturze i surowcach wtórnych – informuje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta.

Miasto musi uzyskać dwie opinie: Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz sanepidu. Ta druga już jest. Sanepid uznał, że nie jest konieczny raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko.

– Na marginesie naszej opinii stwierdziliśmy, że z jednej strony należy chronić interes społeczny, a z drugiej nie wolno naruszyć słusznego interesu osoby prowadzącej przedsięwzięcie – mówi Irmina Nikiel, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Z akt, które są w sanepidzie wynika, że do zakładu mają trafiać nie tylko opakowania z papieru, tektury, metalu, tworzyw sztucznych, drewno, szkło, tekstylia i odpady budowlane, ale też przeterminowana żywność w opakowaniach, ale bez produktów wymagających chłodzenia, np. mięsa i nabiału. Poza tym, jak wynika z opinii sanepidu, odpady nie będą długo przechowywane, tylko będą przewożone do innych firm zajmujących się ich utylizacją.

Sanepid uznał, że zakład nie będzie emitować uciążliwego hałasu, a problemu przykrych zapachów nie regulują żadne normy, ale skoro nie będzie tam rozkładających się odpadów, to nie powinno być też fetoru. Zdaniem epidemiologów inwestycja nie zagrozi wodom podziemnym i nie powinna ściągnąć szkodników i insektów

Co teraz zrobi Ratusz? – Opinii sanepidu jeszcze nie dostaliśmy – mówi Krzyżanowska. – Dopiero po uzyskaniu obydwu opinii będziemy wydawać decyzję.
Czytaj więcej o:
mieszkaniec Lublina
AdhD
wędkarz
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mieszkaniec Lublina
mieszkaniec Lublina (2 sierpnia 2013 o 18:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

strasznie dziwnie jest pojmowany interes prywaciarza od interesu mieszkańców.Jedna taka kontrowersyjna decyzja została wydana na podobny profil działalności umiejscowiony wśód domów mieszkalnych na działce  475 m2 przy ul.Mickiewicza .Działka bez miesca na podjazd w celu ewentualnego odbioru.Ale właściciel z góry powiedział że żadne protesty nie zadziałają bo on ma olecy w urzędzie

decyzja sanepidu została właśnie potwierdzona zmianą rozporządzenia na korzyść osób zbierających odpady inne niż złom, takie osoby już nie muszą ubiegać się o decyzję środowiskową, cały ten szum był zatem zupełnie niepotrzebny

Rozwiń
AdhD
AdhD (3 lipca 2013 o 08:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

LUBLIN ŻĄDA DOSTĘPU DO MORZA !!

Rozwiń
wędkarz
wędkarz (2 lipca 2013 o 23:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"(..)Nie ma w nim mowy o odpadach niebezpiecznych, a tylko o makulaturze i surowcach wtórnych – informuje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta.(..)

Z akt, które są w sanepidzie wynika, że do zakładu mają trafiać nie tylko opakowania z papieru, tektury, metalu, tworzyw sztucznych, drewno, szkło, tekstylia i odpady budowlane, ale też przeterminowana żywność w opakowaniach, ale bez produktów wymagających chłodzenia, np. mięsa i nabiału.(..)"

No to jak w końcu jest ?

Złożył dwa różne pisma? - Czy też ktoś rżnie głupa?

"Zdaniem epidemiologów inwestycja nie zagrozi wodom podziemnym i nie powinna ściągnąć szkodników i insektów"  - nie nazwałbym tego inwestycją, facet w budynku po Ruchu i na placu częściowo wyłożonym jakimiś kilkudziesięcioletnimi plastrami z betonu chce sortować śmieci - inwestycja może i była ale gdzie indziej - no cóż tylko ryby nie biorą.

Rozwiń
Tomasz
Tomasz (2 lipca 2013 o 23:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

90 % tych co im przeszkadza sortownia myje rano w umywalce tylko twarz, wieczorem nad wanną twarz i pachy a całe ciało raz na tydzień :)

Rozwiń
pstryk
pstryk (2 lipca 2013 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak to w Polsce, kazdy chce mieć autostradę ale nie koło domu, śmiecie też niech zbierają ale nie koło mojego domu i tak ze wszystkim... ale zawsze coś będzie koło czujegoś domu i rozumjąc tym sposobem można stawiać tylko parki

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!