środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Sklep, bloki czy zieleń: co powinno powstać po szkielecie na Czubach?

Dodano: 17 listopada 2015, 16:16
Autor: Dominik Smaga

(fot. Maciej Kaczanowski)
(fot. Maciej Kaczanowski)

Miasto na nowo ustali przeznaczenie terenu przy ul. Jutrzenki, którego część zajmuje szkielet niedokończonej hali sportowej. Do Ratusza trafiały sprzeczne wnioski w tej sprawie: jedni chcą tu stawiać bloki, inni proszą o zgodę na wielki sklep, a jeszcze inni widzą tu zieleń.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

W czwartek na wniosek prezydenta radni mają przyjąć uchwałę, która pozwoli miejskim urbanistom opracować nowy plan zagospodarowania tego terenu. – Ten, który obowiązuje obecnie pochodzi z 2002 r. i nie został zrealizowany choćby w jednym procencie – wyjaśnia Małgorzata Żurkowska, zastępca dyrektora Wydziału Planowania w Urzędzie Miasta. Zmiana planu miałaby dotyczyć gruntów o łącznej powierzchni 5 ha (nie licząc jezdni) leżących między ul. Jutrzenki a dnem wąwozu dzielącego Czuby i osiedla LSM.

Chodzi m.in. o nieruchomość, na której stoi szkielet niedoszłej hali (2 ha) oraz położoną niżej działkę o powierzchni 2,3 ha ciągnącą się niemal do samej wąwozowej alei. I właśnie przyszłość tych dwóch nieruchomości będzie zapewne najbardziej rozpalać emocje mieszkańców tej okolicy.

Obie te działki blokami mieszkalnymi chciałaby zabudować deweloperska spółka TBV, która już w sierpniu ubiegłego roku wystąpiła do miasta o umożliwienie takiej inwestycji poprzez odpowiednią zmianę przeznaczenia terenu. Przeciwny wniosek kilka miesięcy później złożyła Spółdzielnia Mieszkaniowa „Czuby”, która chce, żeby przynajmniej częściowo zachować obecne sportowo-rekreacyjne przeznaczenie tych gruntów.

Spółdzielnia zastrzega też, że jeśli miasto miałoby już pozwolić tu na bloki, to powinno zatroszczyć się o wyznaczenie odpowiedniej sieci dróg, żeby nie powtórzył się scenariusz z leżącej na drugim końcu osiedla ul. Dziewanny. Tu po budowie kompleksu bloków „Wiśniowy sad” na uliczkach zrobiło się bardzo tłoczno i doszło do ostrego sporu sąsiedzkiego.

Jak miasto zamierza pogodzić sprzeczne racje? – Na pewno spróbujemy poszukać kompromisu – mówi Żurkowska. – Poza tym etap zbierania wniosków do nowego planu tak naprawdę jest jeszcze przed nami – dodaje. Aktualnie w Ratuszu są w sumie cztery wnioski, które wpłynęły w roku ubiegłym.

Dwie osoby prywatne zabiegają o zmianę przeznaczenia nieruchomości zajętej na parking strzeżony. Oczekują, że miasto umożliwi tu postawienie obiektu komercyjnego z alternatywną zgodą na bloki mieszkalne. Właściciel strzeżonego parkingu twierdzi, że biznes się nie opłaca, bo 20 proc. miejsc jest wolnych. Takie argumenty padały w sierpniu ub. r. Ostatni wniosek to prośba o zgodę na zabudowę wielorodzinną na niewielkiej działce naprzeciw poczty (po stronie szkieletu, za wierzbą). O taką zmianę planu także starają się osoby prywatne.

Tereny, na których posadowiony są szkielet są jeszcze własnością miasta, ale o ich zwrot upominają się dawni właściciele. Leżąca poniżej duża działka należy do miasta i nie jest zagrożona zwrotem.

Gość
Gość
Gość
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 listopada 2015 o 16:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Parkują na chodnikach na ul różanej, piesi muszą chodzić jezdnia
Rozwiń
Gość
Gość (19 listopada 2015 o 16:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Właściciel strzeżonego parkingu twierdzi, że biznes się nie opłaca, bo 20 proc. miejsc jest wolnych" to jak to w końcu jest - brakuje tych miejsc parkingowych w okolicy czy nie?
Rozwiń
Gość
Gość (18 listopada 2015 o 12:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

muzeum Krzysztofa Żuka, miejsce godne tego patrona

Piekny wawoz miedzy osiedlami,faktycznie miejsce godne dla uczczenia najlepszego prezydenta tego miasta,mysle ze nawet oszolomy z pisu sie dorzuca.
Rozwiń
ggsjd
ggsjd (18 listopada 2015 o 09:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam kilka pytań:
1) z czego zrobiony jest szkielet?
2) ile waży?
3) czy da się tam podjechać ciężarówką?
4) czy ktoś tego w nocy pilnuje?

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Pozdrawiam
Rozwiń
Gość
Gość (18 listopada 2015 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdaje się że jest prywatny właściciel tego terenu. Pozwólmy jemu decydować co stanie się z tym terenem. To już jest jego sprawa, a miasto niech zacznie zwracać innym mienie zagarnięte niezgodnie z prawem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!