sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

SKO uchyliło decyzję Ratusza. Nie będzie zakładu utylizacji opon przy ul. Grygowej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 kwietnia 2014, 19:15
Autor: Dominik Smaga

Protestujący mieszkańcy ul. Grygowej w Lublinie odetchną z ulgą. Koło ich domów nie będzie zakładu utylizacji opon. Korzystną dla inwestora decyzję Ratusza uchyliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze, a uzasadnienie jest miażdżące dla miejskich urzędników

O sprawie zrobiło się głośno w lutym, gdy zaprotestowali mieszkańcy bloków socjalnych przy ul. Grygowej. Ich domy i halę, gdzie miałaby powstać instalacja dzieli tylko 20 m. Zakład chciała uruchomić siedlecka firma Setar, a Ratusz wydał jej korzystną decyzję środowiskową. - Nie było powodów, by odmówić - wyjaśniał Zdzisław Strycharz, ówczesny dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska. Ale Samorządowe Kolegium Odwoławcze właśnie unieważniło tę decyzję, a uzasadnienie stawia Ratusz w fatalnym świetle. Zdaniem SKO "trudno zaakceptować fakt”, że miasto nie uznało instalacji za spalarnię odpadów, bo liczy się nie to, jak zakład nazwał wnioskodawca, ale co faktycznie tam będzie. A to urzędnicy powinni ustalić. Złożonemu przez Setar raportowi środowiskowemu SKO zarzuca "wiele nieścisłości i przekłamań”. Przykłady? Z dokumentów wynika, że część gazu powstającego z opon będzie magazynowana, ale nie było mowy o wielkości i położeniu zbiornika. Sęk w tym, że zbiornik nie mógłby stać bliżej, niż 60 m od bloków, a tu jest tylko 20 m i to, zdaniem SKO "jednoznacznie dyskwalifikuje” inwestycję w tym miejscu. W razie pożaru trzeba by ewakuować 900 osób. Kolegium uważa też, że miasto nie mogło uznać inwestycji za zgodą z przeznaczeniem terenu, bo plan nie pozwala tu na obiekty zagrażające domom mieszkalnym. Protestujący skarżyli się też, że miasto nie informowało ich o postępowaniu toczącym się na wniosek inwestora. Ratusz odpowiadał, że działał zgodnie z procedurą, nie mógł informować każdego, a na miejscu wisiało ogłoszenie. - Gdzie było? W sklepie! - oburzała się Marta Nowosadzka, mieszkanka ul. Rataja. - A to nie może być w sklepie? - odpowiedział jej dyr. Strycharz. Kolegium jednoznacznie orzekło, że miasto powinno informować wszystkich, na których działki może oddziaływać instalacja. A faktyczny zasięg takiego oddziaływania miasto powinno ustalić samo, a nie polegać na wskazaniach inwestora. SKO uznało, że miasto naruszyło prawo nie zapewniając stronom możliwości udziału w postępowaniu. I wytknęło Ratuszowi, że nie zna orzeczeń sądowych w tych sprawach sprawie. Sprawa trafiła do SKO po odwołaniu złożonym przez działającą w pobliżu firmę Polmark. - Uwzględniona została większość naszych argumentów. SKO nie zostawiło suchej nitki na mieście - cieszy się Stanisław Poważyński, wspólnik Polmarku. Teraz Ratusz musi od nowa rozpatrzyć wniosek inwestora. - Jeszcze raz, bardzo skrupulatnie, przeanalizujemy dokumenty - zapowiada Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Dlaczego wcześniej Ratusz twierdził, że nie miał prawa odmówić zgody? - Ocena była prowadzona na podstawie danych przedstawionych przez inwestora - odpowiada Krzyżanowska. I tym samym zdaniem odpowiada na pytanie, na ile skrupulatna była to ocena.
  Edytuj ten wpis
lex
maslana
maslana
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lex
lex (15 kwietnia 2014 o 17:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Apel do wszystkich osób , które walczyły w tej sprawie a także biura poselskiego Posła Kabacińskiego. Proszę Państwa, to nie koniec waszej walki o zdrowie i jakość życia. Sprawa ponownie wróci do Wydziału Ochrony Środowiska a stamtąd zostanie przekazana do dodatkowego opiniowania do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. Ta sprawa ponownie zostanie oceniona i tym razem pewnie już przejdzie. Chyba , że równie aktywnie jak w Ratuszu zadziałacie w obu tych siedzibach. Proszę się zjednoczyć i liczną grupą udać się do Wydziału Ochrony Środowiska w Lublinie przy ul. Zana 38 do pokoju 101, tam siedzą Panie, które zajmowały się postępowaniem środowiskowym i były odpowiedzialne za to , że konsultacje społeczne były kpiną i celowo wykluczono mieszkańców z możliwości zapoznania się z tą sprawą. Dodatkowo podaje nr osób które prowadziły sprawę spalarni opon (81) 466 2622 - bezpośredni nr do pokoju 101 i osób odpowiedzialnych.

Konieczne jest także pokazania Państwa siły w siedzibie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie mieszczącej się przy ul. Bazylianówka 46. Proszę dzwonić do zastępcy Dyrektora RDOŚ Jerzego Krzyszychy , to on „ trzęsie pracownikami” i tak jak inwestorzy go naciskają na jak najszybsze załatwieni pozwoleń środowiskowych a on na jednej nóżce lata i załatwia ich sprawy tak Państwo możecie to samo zrobić i przypomnieć temu człowiekowi , że istnieją także ludzie, z krwi i kości a nie tylko cwaniacy , którzy jak najszybciej muszą rozkręcać swoje biznesy. Podaje nr telefonu do sekretariatu Krzyszychy  (81) 71 06 500.

Urzędnicy po tym co zobaczyli w Ratuszu panicznie się was boją!! Boją się , że dużą grupą przyjdziecie do nich i powiecie co myślicie o całej sprawie. Boją się , że przyjdziecie z dziennikarzami albo jakimś politykiem. Wykorzystajcie swoją siłę i idziecie do Wydziału Ochrony Środowiska do pokoju 101 i do Dyrektora Krzyszychy w RDOŚ czyli do tych , którzy znów bezpośrednio będą decydować o waszym losie.

AM. Tym manifestem naruszasz prawo. Opanuj się.

Rozwiń
maslana
maslana (15 kwietnia 2014 o 17:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Apel do wszystkich osób , które walczyły w tej sprawie a także biura poselskiego Posła Kabacińskiego. Proszę Państwa, to nie koniec waszej walki o zdrowie i jakość życia. Sprawa ponownie wróci do Wydziału Ochrony Środowiska a stamtąd zostanie przekazana do dodatkowego opiniowania do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. Ta sprawa ponownie zostanie oceniona i tym razem pewnie już przejdzie. Chyba , że równie aktywnie jak w Ratuszu zadziałacie w obu tych siedzibach. Proszę się zjednoczyć i liczną grupą udać się do Wydziału Ochrony Środowiska w Lublinie przy ul. Zana 38 do pokoju 101, tam siedzą Panie, które zajmowały się postępowaniem środowiskowym i były odpowiedzialne za to , że konsultacje społeczne były kpiną i celowo wykluczono mieszkańców z możliwości zapoznania się z tą sprawą. Dodatkowo podaje nr osób które prowadziły sprawę spalarni opon (81) 466 2622 - bezpośredni nr do pokoju 101 i osób odpowiedzialnych.

Konieczne jest także pokazania Państwa siły w siedzibie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie mieszczącej się przy ul. Bazylianówka 46. Proszę dzwonić do zastępcy Dyrektora RDOŚ Jerzego Krzyszychy , to on „ trzęsie pracownikami” i tak jak inwestorzy go naciskają na jak najszybsze załatwieni pozwoleń środowiskowych a on na jednej nóżce lata i załatwia ich sprawy tak Państwo możecie to samo zrobić i przypomnieć temu człowiekowi , że istnieją także ludzie, z krwi i kości a nie tylko cwaniacy , którzy jak najszybciej muszą rozkręcać swoje biznesy. Podaje nr telefonu do sekretariatu Krzyszychy  (81) 71 06 500.

Urzędnicy po tym co zobaczyli w Ratuszu panicznie się was boją!! Boją się , że dużą grupą przyjdziecie do nich i powiecie co myślicie o całej sprawie. Boją się , że przyjdziecie z dziennikarzami albo jakimś politykiem. Wykorzystajcie swoją siłę i idziecie do Wydziału Ochrony Środowiska do pokoju 101 i do Dyrektora Krzyszychy w RDOŚ czyli do tych , którzy znów bezpośrednio będą decydować o waszym losie.

AM, ty idż się leczyć!. Sprawa juz pozamiatana a ty piszesz odezwy jakbyś chciał III wojne wywołać.  Za takie nawoływanie do dezorganizacji pracy urzędu państwowego jest paragraf, nie wiem czy o tym wiesz ale łatwo namierzyć cię w sieci i puścić do proroka. Zastanów się, osiołku co robisz bo moizesz sobie sam zaszkodzic.

Rozwiń
maslana
maslana (15 kwietnia 2014 o 17:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

AM, ty idż się leczyć!. Sprawa juz pozamiatana a ty piszesz odezwy jakbyś chciał III wojne wywołać.  Za takie nawoływanie do dezorganizacji pracy urzędu państwowego jest paragraf, nie wiem czy o tym wiesz ale łatwo namierzyć cię w sieci i puścić do proroka. Zastanów się, osiołku co robisz bo moizesz sobie sam zaszkodzic.

Soryyy chciałem temu AM napisać a nie tobie. Maślana

Rozwiń
maslana
maslana (15 kwietnia 2014 o 17:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bzdura. Jestem właśnie ,,zwykłym obywatelem z krwi i kości" , a nie jak to napisałeś ,,anonimowy Gościu o wąskim horyzoncie myślenia (może chociaż podasz imię) tzw. cwaniakiem" i bez żadnych problemów załatwiłem sprawę w RDOŚ. Może zatem naucz sie czytać prawo, zanim zaczniesz oczerniać ludzi.

AM, ty idż się leczyć!. Sprawa juz pozamiatana a ty piszesz odezwy jakbyś chciał III wojne wywołać.  Za takie nawoływanie do dezorganizacji pracy urzędu państwowego jest paragraf, nie wiem czy o tym wiesz ale łatwo namierzyć cię w sieci i puścić do proroka. Zastanów się, osiołku co robisz bo moizesz sobie sam zaszkodzic.

Rozwiń
RomanL
RomanL (15 kwietnia 2014 o 17:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Według twojego rozumku niedługo nawet babka sprzedająca marchewke na targu będzie prowadziła podejrzany biznes! Opanujcie się.  Pozwalamy tylko na hipermarkety i inne zagraniczne duperszmity do dojenia kasy z Polaków, nie wspiera się Polskich przedsiębiorców. Gdyby to była np. firma z za granicy to juz by dawno mieli ten zakład, a mieszkańcy pchaliby się oknami, żeby dostac robotę. Takie to mamy kołtuńskie panstwo i ludzi

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!