sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Skołuby: Mieszkańcy bloków kłócą się o koty

Dodano: 19 lipca 2011, 22:02
Autor: IZI

Jedni chcą dokarmiać, drudzy chcą się ich pozbyć – trwa spór mieszkańców bloku przy ul. Skułoby 10 w Lublinie. Poszło o koty, które mieszkają w piwnicach i załatwiają w nich swoje potrzeby.

– Są dwie grupy mieszkańców: jedna jest przeciwko kotom, a druga zajmuje się dokarmianiem – tłumaczy Marek Skulimowski, kierownik administracji osiedla im. Moniuszki, do której należy blok. – Zwierzęta są dokarmiane wewnątrz budynku. Gdyby to się działo na zewnątrz, to załatwiałyby się poza nim.

Jedna z osób, która opiekuje się kotami, twierdzi jednak, że nie robi niczego, co byłoby uciążliwe dla innych mieszkańców.

– Koty nikomu nie przeszkadzają. My wszystko po nich sprzątamy. Jedna z pań oddała swoją piwnicę i tam koty mieszkają, mają swoje posłania i jedzenie – podkreśla pani Maria.

Sprawdziliśmy na miejscu. Już na schodach do piwnicy czuć intensywny zapach kocich nieczystości. Na korytarzach między piwnicznymi komórkami widać kałuże moczu i odchody. Dalej zapach odchodów staje się silniejszy.

Do piwnicy wpuścił nas jeden z sąsiadów. – To dokarmianie miało być tylko przez zimę, a trwa już parę lat.

To dla nas uciążliwe – mówi mężczyzna. – Koty skaczą nad głowami po rurach, te chude przeciskają się do komórek, a tam trzymamy produkty spożywcze. Kiedy administracja wstawiła w oknie do piwnicy nową szybkę, żeby koty nie mogły wchodzić, to szybko została ona zbita.



Administracja osiedla potwierdza, że osoby, które dokarmiają koty, nie dbają o porządek.

– Zwykle są to nasze interwencje. Gospodarz rejonu idzie, sprząta i dezynfekuje korytarz – mówi Marek Skulimowski.

Tymczasem kobieta, która je karmi, twierdzi, że sąsiedzi umyślnie otruli już kilka kotów, które są pod jej opieką.

Pierwszy raz zdarzyło się to pod koniec kwietnia. – Ostatnio, trzy tygodnie temu otruty został kolejny kotek – twierdzi pani Maria.

Osoby, które na co dzień zajmują się bezpańskimi zwierzętami, podkreślają, że do dokarmiania należy podchodzić odpowiedzialnie. Nie można rozstawiać jedzenia w dowolnym miejscu, za to należy zadbać o czystość wokół. – Jeśli już wykładamy jedzenie, to musimy pamiętać, żeby wystawić też kuwety i sprzątać je dwa, trzy razy w tygodniu – mówi Zdzisław Małysz ze Straży Ochrony Zwierząt.
Czytaj więcej o:
jola
jola
jola
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jola
jola (21 lipca 2011 o 07:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
antagonisci beda smazyc sie w piekle a koty beda mieszac im smole....
Rozwiń
jola
jola (21 lipca 2011 o 07:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
popieram popieram, swieta racja, los sie odwraca, antagonisci beda smazyc sie w piekle a koty beda mieszac smołę
Rozwiń
jola
jola (21 lipca 2011 o 07:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ktosik' timestamp='1311188247' post='504326']
Wszystkim tym, którzy chca truć, maltretowac te biedne stworzenia, życzę by w kolejnym wcieleniu bliżej poznały egzystencję kota.
[/quote]
Rozwiń
lawyer
lawyer (21 lipca 2011 o 01:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie dzielą się na wrażliwych na los zwierząt i na ciemnych wieśniaków, którzy nienawidzą wszystkiego, co żyje. Będzie taki słuchał disco polo ale zgrywa estetę, że niby zapachy go drażnią...
Rozwiń
abc
abc (20 lipca 2011 o 22:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
może to pomoże:

[img]http://www.damnlol.com/pics/377/1fa4bb73f186451be1df9b227c8e7c76.gif[/img]

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!