środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Skromne zarobki, światowe ceny

Dodano: 9 lipca 2006, 20:23

Upadł mit, że trzeba zarabiać w Polsce, a wydawać w Lublinie,
bo najbiedniejszy region Unii Europejskiej jest tani. Ceny żywności czy koszty życia studenta w stolicy naszego regionu są porównywalne z warszawskimi. A ceny mieszkań niewiele niższe.

W naszym raporcie porównaliśmy ceny 25 towarów i usług z dziewięciu miast Polski. Począwszy od biletów komunikacji miejskiej, przez ceny mieszkań, paliwa, usług fryzjerskich i stomatologicznych, a wreszcie żywności. Zestawiliśmy przeciętne wynagrodzenie brutto mieszkańców naszych miast. Niestety, dla lublinian nie mamy dobrych wieści.
Przeciętne wynagrodzenie w maju to u nas 2063 zł. Dla porównania - w Bydgoszczy 2370 zł, w Warszawie 3445 zł. Mniej zarabiają jedynie rzeszowianie - 1991 zł.
Co ciekawe, ceny żywności w 9 miastach różnią się nieznacznie. - Zasada jest prosta: im więcej supermarketów w mieście, tym większa konkurencja cenowa - wyjaśnia Andrzej Kucharczyk, który od roku pracuje w Warszawie, a na weekendy przyjeżdża do Lublina. - Dlatego tam wydaję na jedzenie tyle samo, co tutaj. Więcej płacę w Warszawie za wynajęcie mieszkania. Ale składam na własne. Raczej kupię je w stolicy. Bo tylko kiedy będę pracował w Warszawie, będzie mnie stać na kredyt. Tym bardziej że mieszkania w Lublinie nie są tanie.
No właśnie. Ceny nowych mieszkań w Lublinie dobijają do polskiej czołówki. Więcej za własne cztery kąty zapłacimy tylko w Warszawie, Toruniu i we Wrocławiu. - Jesteśmy regionem rolniczym, a ceny żywności wcale nie są niższe, niż gdzie indziej. Jesteśmy najbiedniejszym regionem unii, a ceny nieruchomości mamy europejskie - wylicza paradoksy Irena Szafrańska, dyrektor lubelskiej loży Business Centre Club. - To nienormalna sytuacja, gdy w mieście o tak wysokim bezrobociu i niskich płacach mieszkania są tak drogie - dodaje Andrzej Kozłowski, dyrektor Regionalnej Izby Gospodarczej w Lublinie.
Wypchany portfel przyda się też w Lublinie, żeby skończyć studia. Lubelski żak (UMCS, KUL) zapłaci za miejsce w akademiku więcej niż jego koledzy w Polsce. Najdrożej w kraju wozi studentów lubelskie MPK.
A czy coś jest u nas tanie? Jest! Wypożyczenie ślubnej sukni i przedszkole! To bonusy dla tych najbardziej wytrwałych, którzy zdecydują się tu zostać.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!