poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Skubała kierowców, stanie przed sądem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 marca 2009, 22:06
Autor: Dominik Smaga

Jest dalszy ciąg sprawy bezprawnego pobierania opłat na bezpłatnym parkingu przy ul. Wodopojnej. Kobieta, która wygrała przetarg na dzierżawę placu od miasta, zbierała pieniądze, choć Ratusz nie podpisał z nią jeszcze umowy dzierżawy.

Straż Miejska początkowo nie była tym zainteresowana, mówiąc, że "to sprawa Urzędu Miasta”. Mundurowi postanowili jednak zareagować i we wtorek po południu odwiedzili parking.

- Wezwaliśmy panią na komendę, została przesłuchana i skierujemy przeciw niej wniosek do Sądu Grodzkiego - informuje Ryszarda Bańka, rzecznik Straży Miejskiej. Samowolnie ustawiony przez kobietę znak informujący o wysokości opłat był dziś zasłonięty (na zdjęciu).

Czy kierowcy, od których bezpodstawnie pobierane były opłaty za parkowanie, mogą liczyć na zwrot pieniędzy?

- Oczywiście, każdy, kto się do mnie zgłosi dostanie pieniądze z powrotem - zapewnia Elżbieta Socha. - Ale chciałam powiedzieć, że przez pana będę miała problemy w sądzie. Człowiek chyba ma prawo do błędów, a pan działał z premedytacją.

Dopiero za kilka dni dzierżawca będzie mógł legalnie pobierać pieniądze za parkowanie. - Umowa dzierżawy najpierw trafi do podpisu do radców prawnych, później podpisze ją dyrektor wydziału, następnie prezydent Lublina - wylicza Iwona Furmaga z Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta.

Wczoraj przy Wodopojnej nie było już pracowników Sochy. Ale postój na bezpłatnym parkingu był płatny. Stał znany kierowcom dziki parkingowy, który już wcześniej zbierał tam "co łaska” i spokojnie inkasował. - Nie mieliśmy takiego sygnału - stwierdza Bańka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
greg
mosquito
mosquito
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

greg
greg (12 marca 2009 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy w takim przypadku UM ma moralne prawo do podpisania umowy dzierżawy z takim przedsiębiorcą? A może takie działania powinny zmusić władze miasta do odstąpienia od podpisania umowy?
Rozwiń
mosquito
mosquito (12 marca 2009 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie skubała, - tylko kpiła z prawa. Ale skoro taka egzekucja to i adekwatny szacunek.
Rozwiń
mosquito
mosquito (12 marca 2009 o 10:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bezczelne kobiszcze. Ona kiedyś pożre swoje dzieci !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!