wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Skutki stłuczki z policją

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 listopada 2005, 18:32

W tył mazdy Tomasza Olchowego uderzył radiowóz. Lubelska policja doszła do wniosku, że to kierowca mazdy będzie odpowiadał za spowodowanie kolizji. Dopiero gdy zaczęliśmy upominać się o dokładne wyniki dochodzenia, okazało się, że taki sam zarzut policja postawi również kierowcy radiowozu.

W połowie sierpnia Olchowy jechał mazdą Drogą Męczenników Majdanka. – Jechałem powoli za „nauką jazdy” – opowiada. – „Elka” była na pasie zjazdowym w lewo. Ale się zatrzymała. Stałem za nią kilka sekund. Potem ominąłem i zrównałem się z tym samochodem.
Wówczas przed koła mazdy wyskoczył pies. Olchowy zahamował. Wtedy na tył jego samochodu najechał policyjny radiowóz. – Kierowca radiowozu od razu mi przyznał, że się zagapił – twierdzi. – Mówił, że ma żonę, dzieci. I że będzie musiał za to odpowiedzieć.
Olchowy jest przekonany, że nie ponosi winy za kolizję. – Zahamowałem tuż po tym, jak ruszyłem. Nie jechałem więc szybko – tłumaczy. – Przecież ten co jedzie za mną, powinien zachować bezpieczną odległość, żeby móc się w porę zatrzymać.
Mazda ma wgnieciony bagażnik i rozbitą lampę. Radiowóz zabrała laweta. W PZU, gdzie ubezpieczona jest policja, szkody w mazdzie oszacowali na ponad trzy tys. zł. Ale ubezpieczyciel odszkodowania nie zapłaci, dopóki nie będzie wiedział, kto jest sprawcą kolizji.
Kilka dni temu Olchowy dostał wezwanie na komendę. Dowiedział się, że stanie przed sądem za spowodowanie kolizji, bo niekorzystna jest dla niego opinia biegłego. O tym, że przed sądem ma stanąć również kierowca radiowozu, dowiedział się od nas.
– Jednemu z kierujących został postawiony zarzut spowodowania kolizji drogowej – poinformował nas Radosław Zbroński z lubelskiej policji. – Po przesłuchaniu świadków sprawa zostanie przekazana do Sądu Grodzkiego.
O odpowiedzialności policjanta nie zająknął się ani słowem. Dopiero jak naciskaliśmy o precyzyjną odpowiedź przyznał, że drugiemu z uczestników stłuczki będzie postawiony również zarzut spowodowania kolizji drogowej. Podał, że „biegły w swojej opinii jednoznacznie nie stwierdza winy któregokolwiek ze sprawców”. Pytaliśmy jakie błędy wytknął biegły obu kierowcom. Zbroński nie odpowiedział.
Olchowy zapowiada, że będzie walczył w sądzie. Dla policjanta przegrany proces oznacza to, że będzie musiał przynajmniej częściowo pokryć koszty naprawy radiowozu. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!