poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Śledztwo w sprawie pożaru na Majdanku stoi w miejscu

  Edytuj ten wpis
Autor: Pit

Nadal nie wiadomo, dlaczego w sierpniu wybuchł pożar w baraku Muzeum na Majdanku w Lublinie. Prokuratura nie otrzymała jeszcze opinii biegłego. Wszystko przez brak odczynnika chemicznego, bez którego nie da się przeprowadzić niezbędnego doświadczenia.

- W śledztwie bardzo ważnym elementem jest ekspertyza, która ma określić, czy papa składowana w spalonym baraku była z czasów II Wojny Światowej, czy z późniejszego okresu – mówi Bożena Wasiewicz, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Lublinie.

Barak z Muzeum na Majdanku spłonął w sierpniu. Strażacy walczyli z ogniem przez kilka godzin.
Straty oceniono na milion zł. Według prokuratury ogień wybuchł z powodu samozapłonu.

W budynku była składowana papa, pomieszczenie nie było wietrzone przez kilka dni. Z tego powodu w środku było bardzo gorąco – około 60 stopni.

Prokuratura będzie mogła potwierdzić tą tezę, dopiero, kiedy ustali skład papy. A do tego trzeba wykonać kilka doświadczeń chemicznych. – Biegły nie może zdobyć jednego odczynnika, bez którego doświadczenie jest niemożliwe – wyjaśnia prokurator Wasiewicz.

- Kiedy ustali skład papy będziemy także mogli określić, czy należy zastosować tu także przepisy ustawy o ochronie zabytków, jeśli spalona papa była z czasów II Wojny Światowej – dodaje.

Śledczy nie potrafią określić, kiedy ekspertyza będzie gotowa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!