wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

"Sam spowodował u siebie obrażenia". Śledztwo umorzone

Dodano: 3 grudnia 2017, 19:03
Autor: jsz

Według 21-latka mundurowi wyzwali go od złodziei i poturbowali
Według 21-latka mundurowi wyzwali go od złodziei i poturbowali

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie policjantów, którzy mieli pobić zatrzymanego. Okazało się, że pijany 21-latek sam spowodował u siebie obrażenia. Teraz ma odpowiadać za fałszywe zawiadomienie o przestępstwie

O ustaleniach śledczych już pisaliśmy. Teraz zapadła oficjalna decyzją. Sprawę wyjaśniała Prokuratura Rejonowa w Lubartowie. Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest jeszcze prawomocne.

– Zaraz po jego uprawomocnieniu wyłączymy do odrębnego postępowania wątek dotyczący fałszywego zawiadomienia o przestępstwie – zapowiada Katarzyna Świerszcz-Dobosz, szefowa Prokuratury Rejonowej w Lubartowie.

Zawiadomienie złożył 21-letni Karol D. Twierdził, że został bez powodu poturbowany przez policjantów. Chodzi o interwencję, do której doszło 1 maja nad ranem, u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Kapucyńskiej. 21-latek wychodził z klubu.

– Moja dziewczyna powiedziała, że chce jeszcze skorzystać z toalety. Dała mi swoją torebkę. Wyszedłem na zewnątrz – relacjonował później Karol D.

Młodego mężczyznę, spacerującego z damską torebką zauważył patrol policji. Mundurowi postanowili wylegitymować 21-latka. – Padło pytanie: „Skąd zaj…ś torebkę?” Zacząłem tłumaczyć, że to jest torebka mojej dziewczyny – przekonywał później śledczych Karol D.

Według 21-latka mundurowi wyzwali go od złodziei i poturbowali. W radiowozie zakuli go w kajdanki i potraktowali gazem. Śledczy nie potwierdzili zarzutów wobec policjantów. Na nagraniach z monitoringu widać bowiem, jak mężczyzna ucieka przed mundurowymi i się przewraca. W ten sposób miały powstać siniaki i otarcia na skórze.

W śledztwie Karol D. twierdził, że obrażenia to efekt agresji mundurowych. Policjanci od początku przekonywali, że nie nadużyli przemocy, zatrzymując 21-latka. Tłumaczyli, że podczas legitymowania 21-latek zaczął uciekać. Później demolował jeszcze radiowóz. Karol D. przyznał się do uszkodzenia auta.

Czytaj więcej o: Lublin policja
Elemelek
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Elemelek
Elemelek (5 dni temu o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kamera też ma etat policyjny i też mataczy ! Podstawiony aktor !
Rozwiń
Gość
Gość (5 dni temu o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chodzę po tym świecie 39 lat i jakoś nigdy policja mnie nie zaczepila, mam pecha...
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 21:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz tylko wzmianka, że jednak nie został pobity przez policjantów, ale przedtem w każdym portalu artykuł, że pobili bidnego niewinnego chłopaka. Normalne. Jest nagrane na monitoringu, co i jak, ale zawsze jakiś dres osiedlowy się znajdzie, co i tak powie, że to zatuszowane przez sąd.
Rozwiń
Gość
Gość (5 grudnia 2017 o 16:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczy unikać problemow i nie będzie potrzeby kontaktu z policją :)
Rozwiń
Gość
Gość (4 grudnia 2017 o 10:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wierzę zatrzymanemu, NIE wierzę policjantom. 100% mataczą. Tak się ich uczy. Odwracaj kota ogonem, a koledzy i tzw. polska sprawiedliwość zawsze uwierzy, dla tzw. świętego spokoju, policjantowi a nie ściganemu obywatelowi. Nigdy nie wierz, że polski policjant ci pomoże. Zawsze go unikaj. Jak go widzisz uciekaj od niego jak najdalej. Bo jak cie nie zabije, nie zrobi z ciebie kaleki, to wsadzi cie do wiezienia i jeszcze sąd RP każe zapłacić odszkodowanie dla policjanta. Tak to juz jest i długo jeszcze mentalności, pozytywnego nastawienia do obywatela, polskiego policjanta nie zmienimy. Sowiecka szkoła. Bij zatrzymanego dotąd aż się przyzna lub zdechnie w kajdankach w kiblu na komisariacie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!