środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Ślimaki warte miliony

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 listopada 2005, 18:08
Autor: Dominik Smaga

Wiosną powinna ruszyć budowa dwóch ślimaków łączących wiadukt Poniatowskiego z al. Solidarności. Oraz tunelu w ciągu ul. Północnej. Co się zmieni dla kierowców?

Pierwszy ślimak ułatwi wjazd na Czechów z al. Solidarności. Wprawdzie jest już łącznik, który to umożliwia, ale na samej górze trzeba przepuszczać auta wyjeżdżające z Czechowa. - A nam chodzi o to, by było to bezkolizyjne skrzyżowanie. Ze ślimaka będzie można dostać się prosto w al. Smorawińskiego - tłumaczy Zbigniew Choduń z Wydziału Strategii i Rozwoju w Urzędzie Miasta.
Druga jezdnia umożliwi zjazd z wiaduktu Poniatowskiego do tej nitki al. Solidarności, która prowadzi w stronę Warszawy. Ślimaki pobiegną nad ul. Północną. A jezdnię trzeba będzie przenieść do tunelu. Podobnego do tego przy ul. Snopkowskiej. To specjalna konstrukcja z blachy, którą obsypuje się ziemią. Właśnie budowa tunelu przysporzy kierowcom największych utrudnień. Ale dopiero na samym końcu. Najpierw powstaną ślimaki.
Roboty potrwają ponad dwa lata. Mają się zakończyć w październiku 2008 roku. Pochłoną kilka milionów złotych. Ile dokładnie? To się okaże po rozstrzygnięciu ogłoszonego wczoraj przetargu na wykonanie prac. - Liczymy, że procedury zakończą się jeszcze w tym roku. A w styczniu podpiszemy umowę z wykonawcą - dodaje Choduń.
Ale to nie wszystko. Do zakończenia "węzła Poniatowskiego” będzie brakować jeszcze dwóch ślimaków. Po stronie Wieniawy. Kierowcom jadącym od strony Czechowa pozwolą m.in. sprawnie wyjechać w stronę Zamościa. Wszędzie ma obowiązywać ta sama zasada. - Gdzie by kierowca jechał, zawsze powinien skręcać w prawo. Bezkolizyjnie - wyjaśnia Choduń. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!