środa, 20 września 2017 r.

Lublin

Słynny archeolog chce odejść z UMCS. "Traktują nas jak robotników"

Dodano: 16 grudnia 2010, 18:42

Prof. Andrzej Kokowski, jeden z najbardziej cenionych archeologów w Polsce i szef Instytutu Archeologii na UMCS, złożył mandat senatora uniwersytetu i rozważa odejście z uczelni. – Dzieje się tu bardzo źle – mówi oburzony.

Prof. Kokowski wprawił w osłupienie pracowników uczelni na środowym posiedzeniu Senatu UMCS. Ogłosił, że składa mandat senatora.

– Z powodu przekształcenia uniwersytetu w zakład przemysłowy, gdzie traktuje się nas nie jak pracowników uczelni, tylko jak szeregowych robotników – tłumaczy naukowiec. – Nie ma znaczenia tytuł. Każdy jest traktowany jak petent.

Szalę goryczy przelały ostatnie prace prowadzone przez archeologów pod kierunkiem prof. Kokowskiego na terenie planowanej obwodnicy Lublina.

– Załatwienie 1-stronicowego aneksu do umowy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, w sprawie przedłużenia terminu naszych prac, trwa na uczelni w nieskończoność – oburza się archeolog. – Trzeba było ponad tydzień chodzić od biura do biura na uczelni, żeby coś załatwić.

– Do tej pory do rektora nie wpłynęło żadne pismo z Instytutu Archeologii dotyczące przedłużenia prac. Odnaleźliśmy je w kwesturze, gdzie powinno trafić na końcu, już po podpisie rektora – odpowiada Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik UMCS. – Jeśli planuje się przedłużenie prac, należałoby o tym poinformować rektora i to z wyprzedzeniem. A nie tuż przed kończącym się terminem.

Kokowski ma więcej zarzutów. – Przygotuję przez weekend oświadczenie – zapowiada. – Na UMCS dzieje się bardzo źle. Jestem tutaj niepotrzebny. Dano mi do zrozumienia, że moje działania nie są dla uczelni interesujące.

• Chce pan wyjechać z Lublina?

– Mam mnóstwo propozycji – ucina Kokowski.

Czy w ślad za Kokowskim pójdą inni lubelscy naukowcy? – Na razie otrzymałem wiele telefonów od kolegów profesorów, którzy dzwonili do mnie z ciepłymi słowami. Dostałem też poparcie związków zawodowych.

– Zgadzamy się w częścią zarzutów, które wygłosił prof. Kokowski – przyznaje Józef Kaczor z NSZZ "Solidarność” UMCS. – Zwłaszcza z tymi, które dotyczą funkcjonowania administracji uczelni.
– Administracja uczelni jest w trakcie przeobrażeń i porządkowania. Wszystko po to, żeby ją usprawnić, z korzyścią dla wszystkich – mówi rzecznik uczelni.

– Profesor miałby odejść? Aż trudno uwierzyć – komentują zaskoczeni studenci. – Niewielu jest tak znanych i cenionych naukowców w Lublinie.

Czytaj więcej o:
troll
elwira
pol
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

troll
troll (18 grudnia 2010 o 09:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czas najwyższy spojrzeć na XV piętro i te interesy, które robią. A może ktoś popatrzy na sekretarkę Pana Rektora i to co ona robi.Jaka jest nieuprzejma,arogancka,niekompetentna. Ludzie dla niej to śmiecie, tylko ona się liczy.A te pieniądze co bierze i jakie może ktoś by się tym zainteresował. Ile razy w ciągu roku można brać nagrody? 60-100% premie, dodatki- tylko za co? za udawanie, że się pracuje? A wykształcenie? paniusia po szkole zawodowej spożywczej- i pan rektor tego nie widzi, nie wstydzi się, że ma taką sekretarkę? ludzie gdzie my jesteśmy w jakim kraju?
Rozwiń
elwira
elwira (17 grudnia 2010 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"– Administracja uczelni jest w trakcie przeobrażeń i porządkowania. Wszystko po to, żeby ją usprawnić, z korzyścią dla wszystkich – mówi rzecznik uczelni." Pani rzecznik miała chyba na myśli trwający od wielu miesięcy remont VIII i IX piętra, który trwa w obecności pracujących tam ludzi i przychodzących interesantów. Robotnicy, wiadra, drabiny, huk, kurz... A gdzie Inspekcja Pracy? Pan profesor powiedział także, że nie może dojść do porozumienia m.in. z Kanclerzem Uczelni, na co rzecznik odpowiedziała: "- Nie rozumiem zarzutów dotyczących grantu na badania w Czermnie - odpowiada Katarzyna Mieczkowska - Czerniak. - Dokumenty stanowiące załączniki są do pobrania np. na stronie internetowej, nie sądzę by z uzyskaniem ogólnouniwersyteckiej pieczątki i podpisów administracji był jakiś problem. Administracja i obsługa pełnią funkcję służebną wobec kadry naukowej, jednak wszystkich nas obowiązują przepisy. Z kolei trudno mi się odnieść do sporu dotyczącego prac przy obwodnicy Lublina. Jeżeli zaś chodzi o atmosferę na uczelni - to subiektywna ocena pana profesora. Trudną mi ją komentować." Otóż wydrukowanie sobie załączników ze strony UMCS nie jest problemem, ale uzyskanie stosownych pieczątek, a najpierw znalezienie wśród administracji osób kompetentnych w danej sprawie (włącznie z włądzami) stanowi poważny problem. Ludzie odsyłani są od drzwi do drzwi - na zasadzie spychologii - i najczęściej odchodzą z kwitkiem. Atmosfera na Uczelni jest "grobowa", ludzie zgorzkniali, a z Uczelni na siłę robi się zakład przemysłowy - tu Pan profesor trafnie zaobserwował. A co do służebnej roli kadry nienaukowej wobec naukowej - wielu myli ją z rolą służalczą. Takim właśnie żyje się dziś na Uczelni najlepiej. Są to na ogół "znajomi króliczka", zatrudniani w miejsce zwalnianych wcześniej, w celach oszczędnościowych, pracowników. Różnica polega na tym, że nie mają oni pojęcia o pracy, a dostają na wstępie stawkę kilka razy wyższą niż zwalniani. Można odnieść wrażenie, że stosuje się zasadę IM GORZEJ TYM LEPIEJ, a wszystko wieńczy przyklejony na stałe uśmiech dyżurny pana kanclerza... bleee...
Rozwiń
pol
pol (17 grudnia 2010 o 16:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='radny' timestamp='1292599458' post='407373']
"Traktują nas jak robotników" - to jak twoim zdaniem wykształciuchu można robotnika traktować? Żebyś mógł cokolwiek zrobić to ktoś mósi na to zapracować gnojku.
[/quote]
Brak szacunku dla ciężko pracujących ludzi to drugie imię tego gościa. W pełni się z Tobą zgadzam !!!
Rozwiń
Cecylia
Cecylia (17 grudnia 2010 o 16:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Hypnos' timestamp='1292529461' post='406951']
Interesujące. Kto przegapił sprawę z aneksem, kto za to odpowie i czy Pan Profesor rzeczywiście porzuci uczelnię. Żeby to się tylko nie skończyło dla Niego tak, jak własna partia dla Posła Palikota... Ale sądzę, że nie odejdzie z uczelni. To jednak wymaga odwagi. Szczególnie jeśli jest się profesorem.
[/quote]
Rozwiń
Ja
Ja (17 grudnia 2010 o 16:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='aloes' timestamp='1292584432' post='407256']
Proszę przeczytać uważnie. Owszem, statut jest zawieszony na stronie, chodziło natomiast o poświadczenie go pieczątkami i podpisami.
[/quote]

Czytam uważnie. Potwierdzenie można bez problemu zdobyć w dziale organizacyjno-prawnym UMCS, podobnie jak opieczętowany dekret PKWN o utworzeniu UMCS, czyli drugi dokument, o który chodziło Kokowskiemu. Zajmuje to piętnaście minut. Bzdury opowiada Pan profesor. Albo ma słabych asystentów albo - jako archeolog - powinien podszkolic swój warsztat "odkopywania" właściwych dokumentów we właściwych miejscach. Bo jeśli się ich szuka w kwesturze, to się nie ma czemu dziwić, bo ich tam nie ma... ehh.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!