niedziela, 28 maja 2017 r.

Lublin

Słynny archeolog chce odejść z UMCS. "Traktują nas jak robotników"

Dodano: 16 grudnia 2010, 18:42

Prof. Andrzej Kokowski, jeden z najbardziej cenionych archeologów w Polsce i szef Instytutu Archeologii na UMCS, złożył mandat senatora uniwersytetu i rozważa odejście z uczelni. – Dzieje się tu bardzo źle – mówi oburzony.

Prof. Kokowski wprawił w osłupienie pracowników uczelni na środowym posiedzeniu Senatu UMCS. Ogłosił, że składa mandat senatora.

– Z powodu przekształcenia uniwersytetu w zakład przemysłowy, gdzie traktuje się nas nie jak pracowników uczelni, tylko jak szeregowych robotników – tłumaczy naukowiec. – Nie ma znaczenia tytuł. Każdy jest traktowany jak petent.

Szalę goryczy przelały ostatnie prace prowadzone przez archeologów pod kierunkiem prof. Kokowskiego na terenie planowanej obwodnicy Lublina.

– Załatwienie 1-stronicowego aneksu do umowy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, w sprawie przedłużenia terminu naszych prac, trwa na uczelni w nieskończoność – oburza się archeolog. – Trzeba było ponad tydzień chodzić od biura do biura na uczelni, żeby coś załatwić.

– Do tej pory do rektora nie wpłynęło żadne pismo z Instytutu Archeologii dotyczące przedłużenia prac. Odnaleźliśmy je w kwesturze, gdzie powinno trafić na końcu, już po podpisie rektora – odpowiada Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik UMCS. – Jeśli planuje się przedłużenie prac, należałoby o tym poinformować rektora i to z wyprzedzeniem. A nie tuż przed kończącym się terminem.

Kokowski ma więcej zarzutów. – Przygotuję przez weekend oświadczenie – zapowiada. – Na UMCS dzieje się bardzo źle. Jestem tutaj niepotrzebny. Dano mi do zrozumienia, że moje działania nie są dla uczelni interesujące.

• Chce pan wyjechać z Lublina?

– Mam mnóstwo propozycji – ucina Kokowski.

Czy w ślad za Kokowskim pójdą inni lubelscy naukowcy? – Na razie otrzymałem wiele telefonów od kolegów profesorów, którzy dzwonili do mnie z ciepłymi słowami. Dostałem też poparcie związków zawodowych.

– Zgadzamy się w częścią zarzutów, które wygłosił prof. Kokowski – przyznaje Józef Kaczor z NSZZ "Solidarność” UMCS. – Zwłaszcza z tymi, które dotyczą funkcjonowania administracji uczelni.
– Administracja uczelni jest w trakcie przeobrażeń i porządkowania. Wszystko po to, żeby ją usprawnić, z korzyścią dla wszystkich – mówi rzecznik uczelni.

– Profesor miałby odejść? Aż trudno uwierzyć – komentują zaskoczeni studenci. – Niewielu jest tak znanych i cenionych naukowców w Lublinie.

Czytaj więcej o:
troll
elwira
pol
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

troll
troll (18 grudnia 2010 o 09:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czas najwyższy spojrzeć na XV piętro i te interesy, które robią. A może ktoś popatrzy na sekretarkę Pana Rektora i to co ona robi.Jaka jest nieuprzejma,arogancka,niekompetentna. Ludzie dla niej to śmiecie, tylko ona się liczy.A te pieniądze co bierze i jakie może ktoś by się tym zainteresował. Ile razy w ciągu roku można brać nagrody? 60-100% premie, dodatki- tylko za co? za udawanie, że się pracuje? A wykształcenie? paniusia po szkole zawodowej spożywczej- i pan rektor tego nie widzi, nie wstydzi się, że ma taką sekretarkę? ludzie gdzie my jesteśmy w jakim kraju?
Rozwiń
elwira
elwira (17 grudnia 2010 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"– Administracja uczelni jest w trakcie przeobrażeń i porządkowania. Wszystko po to, żeby ją usprawnić, z korzyścią dla wszystkich – mówi rzecznik uczelni." Pani rzecznik miała chyba na myśli trwający od wielu miesięcy remont VIII i IX piętra, który trwa w obecności pracujących tam ludzi i przychodzących interesantów. Robotnicy, wiadra, drabiny, huk, kurz... A gdzie Inspekcja Pracy? Pan profesor powiedział także, że nie może dojść do porozumienia m.in. z Kanclerzem Uczelni, na co rzecznik odpowiedziała: "- Nie rozumiem zarzutów dotyczących grantu na badania w Czermnie - odpowiada Katarzyna Mieczkowska - Czerniak. - Dokumenty stanowiące załączniki są do pobrania np. na stronie internetowej, nie sądzę by z uzyskaniem ogólnouniwersyteckiej pieczątki i podpisów administracji był jakiś problem. Administracja i obsługa pełnią funkcję służebną wobec kadry naukowej, jednak wszystkich nas obowiązują przepisy. Z kolei trudno mi się odnieść do sporu dotyczącego prac przy obwodnicy Lublina. Jeżeli zaś chodzi o atmosferę na uczelni - to subiektywna ocena pana profesora. Trudną mi ją komentować." Otóż wydrukowanie sobie załączników ze strony UMCS nie jest problemem, ale uzyskanie stosownych pieczątek, a najpierw znalezienie wśród administracji osób kompetentnych w danej sprawie (włącznie z włądzami) stanowi poważny problem. Ludzie odsyłani są od drzwi do drzwi - na zasadzie spychologii - i najczęściej odchodzą z kwitkiem. Atmosfera na Uczelni jest "grobowa", ludzie zgorzkniali, a z Uczelni na siłę robi się zakład przemysłowy - tu Pan profesor trafnie zaobserwował. A co do służebnej roli kadry nienaukowej wobec naukowej - wielu myli ją z rolą służalczą. Takim właśnie żyje się dziś na Uczelni najlepiej. Są to na ogół "znajomi króliczka", zatrudniani w miejsce zwalnianych wcześniej, w celach oszczędnościowych, pracowników. Różnica polega na tym, że nie mają oni pojęcia o pracy, a dostają na wstępie stawkę kilka razy wyższą niż zwalniani. Można odnieść wrażenie, że stosuje się zasadę IM GORZEJ TYM LEPIEJ, a wszystko wieńczy przyklejony na stałe uśmiech dyżurny pana kanclerza... bleee...
Rozwiń
pol
pol (17 grudnia 2010 o 16:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='radny' timestamp='1292599458' post='407373']
"Traktują nas jak robotników" - to jak twoim zdaniem wykształciuchu można robotnika traktować? Żebyś mógł cokolwiek zrobić to ktoś mósi na to zapracować gnojku.
[/quote]
Brak szacunku dla ciężko pracujących ludzi to drugie imię tego gościa. W pełni się z Tobą zgadzam !!!
Rozwiń
Cecylia
Cecylia (17 grudnia 2010 o 16:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Hypnos' timestamp='1292529461' post='406951']
Interesujące. Kto przegapił sprawę z aneksem, kto za to odpowie i czy Pan Profesor rzeczywiście porzuci uczelnię. Żeby to się tylko nie skończyło dla Niego tak, jak własna partia dla Posła Palikota... Ale sądzę, że nie odejdzie z uczelni. To jednak wymaga odwagi. Szczególnie jeśli jest się profesorem.
[/quote]
Rozwiń
Ja
Ja (17 grudnia 2010 o 16:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='aloes' timestamp='1292584432' post='407256']
Proszę przeczytać uważnie. Owszem, statut jest zawieszony na stronie, chodziło natomiast o poświadczenie go pieczątkami i podpisami.
[/quote]

Czytam uważnie. Potwierdzenie można bez problemu zdobyć w dziale organizacyjno-prawnym UMCS, podobnie jak opieczętowany dekret PKWN o utworzeniu UMCS, czyli drugi dokument, o który chodziło Kokowskiemu. Zajmuje to piętnaście minut. Bzdury opowiada Pan profesor. Albo ma słabych asystentów albo - jako archeolog - powinien podszkolic swój warsztat "odkopywania" właściwych dokumentów we właściwych miejscach. Bo jeśli się ich szuka w kwesturze, to się nie ma czemu dziwić, bo ich tam nie ma... ehh.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

Alarm 24

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń:

Alarm24 telefon 691 770 010
Kliknij i dodaj swojego newsa!