środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Śmieciowy pat na Szerokiem. Miasto kazało zabrać z ulicy kontenery

Dodano: 29 lipca 2014, 08:45
Autor: Dominik Smaga

Obok swojego bloku nie mają miejsca na kontener na śmieci, bo nie przewidział go architekt. Pojemniki postawili na jezdni, a miasto kazało je stąd zabrać. Urzędnicy proponują: - wystawiajcie śmieci w workach. - Przecież to bloki, a nie domki - odpowiadają mieszkańcy

Problem dotyczy dwóch budynków wielorodzinnych przy ul. Łużyczan w dzielnicy Szerokie. Do użytku zostały oddane już kilkanaście lat temu i od tamtej pory jest kłopot z miejscem na składowanie śmieci. - To zarządca nieruchomości powinien zagospodarować odpady na swoim terenie - mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta.

Problem w tym, że odpowiedniego miejsca na tej działce nie ma. Ministerialne rozporządzenie z 2002 r. mówi o tym, że taki kontener musi stać w odległości co najmniej 10 metrów od okien. A z tym przy Łużyczan jest problem. - Nawet z tyłu na miejskim terenie nie można postawić kontenerów, bo nad nimi jest linia wysokiego napięcia i śmieciarka tu nie przyjedzie - podkreśla Grzegorz Janiec, zarządca nieruchomości należącej do wspólnoty przy Łużyczan.

Mieszkańcy wystawili kontenery wprost na jezdnię zbudowaną na ich koszt. - Ale pojemniki nie mogą stać w takim miejscu - mówi Kieliszek. Wspólnota mieszkaniowa próbowała przestawić je na przeciwną stronę ulicy, wtedy zaprotestował właściciel przyległej działki. Miasto co prawda zgadza się na to, by pojemniki stały obok jezdni, ale mieszkańcy musieliby za to płacić. Stawka za tzw. zajęcie pasa drogowego wynosi 10 groszy na dobę za każdy metr kwadratowy drogi zajęty przez kontenery. Mieszkańcy słysząc tę propozycję czują się oszukani. - Zarząd Dróg i Mostów, mimo że nie dołożył się ani grosza do drogi, teraz chce za nią pobierać opłaty - skarżą się lokatorzy.

- Jest inne rozwiązanie - proponuje Kieliszek. I radzi, by śmieci zmieszane były zbierane w mniejsze pojemniki, takie jak w domkach jednorodzinnych, które miałyby być ustawiane przy wejściach do klatek schodowych. Frakcję suchą mieszkańcy musieliby pakować do worków.

Ale zarządca budynku odpowiada stanowczo, że zabudowy wielorodzinnej nie można traktować jak jednorodzinnej, gdzie odpady można składować gdzie się chce, a surowce wtórne trzymać w workach w garażu aż do dnia odbioru. - Zwróciłem się już z prośbą o opinię do sanepidu, by określił, czy wchodzi w grę ustawienie śmietnika tuż przy klatce schodowej - mówi Janiec.
Czytaj więcej o: Lublin śmieci Lublin Szerokie
g
antek
mieszkaniec
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

g
g (29 lipca 2014 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panie kieliszek,może czas zapłacić mieszkańcom za kostkę,którą teraz miasto rozporzadza.Mieszkańcy zbudowali,deweloper z naprzeciwka zniszczył a drogowcy ani nie sprzataja ani nie odśnieżają ani nie naprawiają .To jest bardzo po gospodarsku.

Proszę sięgnąc do planów i znaleźć tego kto sprzedał działkę ,przeznaczoną n a śmietniki.

Rozwiń
antek
antek (29 lipca 2014 o 17:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pieniądz nowy o 67% wyższy niż poprzedni Łysoń zgarnął od lipca 2013 r. A więc już doi Lublinian cały rok i nie wywiązał się z umowy. Za d.. tego co umowę ma w d.. a zadowolił się nowym finansem. Należy dodać, że Łysoń w 2013 r zgarnął finans nowy za 3 miesiące z góry i nic wtedy nie zrobił.

Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (29 lipca 2014 o 10:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A jak to mozliwe ze taka inwestycja jak bloki wielorodzinne zostaly zaprojektowane bez miejsca na kontener na smieci. Kto to odebral i oddal do uzytkowania. Kto dla pozwolenie na budowe.   Normalnie musi byc w pozwoleniu na budowe wszystko uzgodnione zjazdy dojazdy, dostawa wody pradu itd. A tu?  Tam są konkretne nazwiska, moze trzeba odebrać uprawnienia...

nie takie rzeczy możliwe !

w Świdniku na przebudowanej  Żwirki i Wigury przy osiedlu domków nie zrobiono przystanku, tylko za miastem, nie zaprojektowano przejścia dla pieszych do tego osiedla od przejazdu kolejowego, nie przewidziano parkingu dla działkowców ogrodu Narcyz, nie przewidziano wejścia z rowerem z pod wiaduktu na ścieżkę rowerową.

to wszystko ktoś  projektował, uzgadniał, nadzorował i odbierał nad

Rozwiń
ef
ef (29 lipca 2014 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A jak to mozliwe ze taka inwestycja jak bloki wielorodzinne zostaly zaprojektowane bez miejsca na kontener na smieci. Kto to odebral i oddal do uzytkowania. Kto dla pozwolenie na budowe.   Normalnie musi byc w pozwoleniu na budowe wszystko uzgodnione zjazdy dojazdy, dostawa wody pradu itd. A tu?  Tam są konkretne nazwiska, moze trzeba odebrać uprawnienia...

Może Pan Kieliszek dopowie jak miasto teren ,który był na śmietniki ,sprzedało pod apartamenty.

To samo jest przy wyjeździe z łużyczan w gnieźnieńską.Zostały wybudowane 2 domy,ogrodzone i nagle zjawił się właściciel ,który przesunął ogrodzenie i drogi nie ma .Pewnie zobaczył,że jest kawałek działki i miasto mu zwyczajnie sprzedało nie patrząc ,że jest przejazd.

Skoro opłaty pobiera miasto za smieci to są zwyczajnie ich.

Rozwiń
zbynio
zbynio (29 lipca 2014 o 09:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A jak to mozliwe ze taka inwestycja jak bloki wielorodzinne zostaly zaprojektowane bez miejsca na kontener na smieci. Kto to odebral i oddal do uzytkowania. Kto dla pozwolenie na budowe.   Normalnie musi byc w pozwoleniu na budowe wszystko uzgodnione zjazdy dojazdy, dostawa wody pradu itd. A tu?  Tam są konkretne nazwiska, moze trzeba odebrać uprawnienia...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!