niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Śmierć na spacerze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 kwietnia 2002, 21:56
Autor: (kris)

Do zabójstwa doszło w piątek około godz. 12.30. na ulicy Jagiellońskiej w Kraśniku. Ofiara – 21-letnia Ewa S. zmarła tego samego dnia w szpitalu około godz. 15 na skutek ran zadanych nożem przez Dariusza S. – informowaliśmy w sobotę. Wczoraj morderca miał być doprowadzony do sądu. Jak doszło do tragedii?

– Kobieta była na spacerze ze swoim znajomym – mówi st. asp. Krzysztof Latos, rzecznik prasowy KPP w Kraśniku. – Według naszych ustaleń, nagle wyjął on nóż i zadał kobiecie śmiertelny cios w okolice klatki piersiowej.
Ulica Jagiellońska w miejscu, w którym doszło do zbrodni zamienia się w polną drogę. Po prawej stronie znajdują się ogródki działkowe. Do zdarzenia doszło w pobliżu ostatniej działki. Pracujący tam ludzie usłyszeli głośną kłótnię. Według relacji świadków między młodymi ludźmi doszło do sprzeczki. W pewnym momencie zaczęli się szarpać. Krzyczeli. Nagle dziewczyna upadła. Sprawca zadał jej silny cios nożem, po czym kilka razy przekręcił ostrze. Po dokonaniu zbrodni odjechał rowerem w kierunku pobliskiego parku. Świadkowie, którzy zobaczyli leżącą w kałuży krwi kobietę, natychmiast powiadomili pogotowie i policję. Na miejsce tragedii jako pierwsi dojechali policjanci z Kraśnika. Do momentu przyjazdu karetki pogotowia reanimowali kobietę. Lekarze zabrali ją do szpitala. Około godz. 15 zmarła.
– Dzięki naszej pracy operacyjnej od początku znaliśmy nazwisko sprawcy – mówi K. Latos. – Jego ujęcie było kwestią godzin. Na nogi postawiliśmy wszystkich policjantów.
Około godz. 19 Dariusz S. został zatrzymany na polach w Stawcach (gm. Batorz). Następnego dnia – w sobotę – był przesłuchiwany w prokuraturze. Wczoraj miał być doprowadzony do sądu.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że przyczyną zabójstwa była zawiedziona miłość – tak mówią znajomi Ewy i Dariusza. – Nie znałem ich tak dobrze – opowiada Grzesiek. – Z tego, co słyszałem, to kiedyś podobno chodzili ze sobą. On nawet proponował jej, żeby wyszła za niego. Chyba odmówiła. Może to popchnęło go do zbrodni.
Sprawca i ofiara ukończyli szkołę specjalną w Olbięcinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!