poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Śmiertelne potrącenie na ul. Filaretów (zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 września 2012, 10:21
Autor: jotem

 (Fotonews / MM Lublin)
(Fotonews / MM Lublin)

Około godziny 9:15 kierowca taksówki marki Mercedes potrącił na przejściu pieszego. Nie przeżył wypadku.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Piotrek
imka
jak ja nie lubię buractwa
(41) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Piotrek
Piotrek (11 września 2012 o 09:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='imka' timestamp='1347014607' post='671616']
"nie rozumiem jak mozna byc potraconym przez samochod na przejsciu dla pieszych"?

A choćby tak, że jeden samochód zatrzyma się przed pasami, żeby przepuścić pieszego, a drugi nie. Sama widziałam wypadek na Boh. Monte Cassino (naprzeciwko kościoła), gdzie samochód, nie zatrzymując się przed pasami (mimo, że samochód obok zatrzymał się) potrącił starszą kobietę o kulach, będącą w połowie drogi prze przejście. Więc chyba o nagłym wtargnieciu na jezdnię nie może być mowy. Można jedynie mówić o bezmyślności kierowcy-mordercy!
Kierowcy, myślcie trochę, zamiast uważać tych, jeżdżących przepisowo i uważającyh na pieszych, za frajerów!!!
[/quote]

Własnie ja juz przez to sie boje czasami przepuscic pieszego. A juz na pewno jak to robie, to patrze w lustero, czy jakis deb***/deb***ka sie za bardzo nie spieszy.
Rozwiń
imka
imka (7 września 2012 o 12:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='tyuiop' timestamp='1346930963' post='671247']
prawda jest taka ze duza czesc pieszych zachowuje sie na przejsciu dla pieszych jak swiete krowy [szczegolnie kobiety, a bywa ze i z wózkami dzieciecymi], wchodza na nie bez popatrzenia na to co dzieje sie na drodze, i to sa czeste przypadki, bo jezdze i widze...
tu prawdopodobnie było podobnie, bo nie rozumiem jak mozna byc potraconym przez samochod na przejsciu dla pieszych....takie potracenia wynikaja w wiekszosci przypadków z nieuwagi przechodzacej osoby, ktore nie zdaja sobie sprawy, ze samochod musi miec czas sie zatrzymac, szczegolnie jak nawierzchnia jest mokra i sliska

swoja droga niezle ten taxi drajver przypierniczył w te kobiecine
[/quote]

"nie rozumiem jak mozna byc potraconym przez samochod na przejsciu dla pieszych"?

A choćby tak, że jeden samochód zatrzyma się przed pasami, żeby przepuścić pieszego, a drugi nie. Sama widziałam wypadek na Boh. Monte Cassino (naprzeciwko kościoła), gdzie samochód, nie zatrzymując się przed pasami (mimo, że samochód obok zatrzymał się) potrącił starszą kobietę o kulach, będącą w połowie drogi prze przejście. Więc chyba o nagłym wtargnieciu na jezdnię nie może być mowy. Można jedynie mówić o bezmyślności kierowcy-mordercy!
Kierowcy, myślcie trochę, zamiast uważać tych, jeżdżących przepisowo i uważającyh na pieszych, za frajerów!!!
Rozwiń
jak ja nie lubię buractwa
jak ja nie lubię buractwa (7 września 2012 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='M' timestamp='1347002189' post='671525']
Ludzie! To taksówkarz będzie miał problemy przez to że pieszy nie patrzył czy coś jedzie a wy go jeszcze oczerniacie. Pieszy wchodzac na jezdnie powinien zobaczyć czy coś nie jedzie a nie pchać się pod koła.
To nie pieszego powinniśmy żałować a tego taksówkarza za to co teraz będzie przeżywał. Rodzina obudzi się zaraz że to ich kochany członek rodziny który zawsze kochał życie (oprócz momentu w którym wskoczył pod jadący samochód) -żeby tylko coś na tym zarobić Dla Pana sałaciarza z mojej strony pełne zrozumienie wiem jak się jeździ po Lublinie i tym bardziej w deszczu. Ludzie lezą na ulicę i jak już przechodzą to patrzą czy może coś jedzie!
[/quote]

Oj chyba Ciebie ostro poniosło... Skoro pieszy przechodził w stronę policji to miał za sobą ponad połowę drogi. Gdyby złotówa jechał zgodzie z przepisami to przede wszystkim by go zauważył i miał czas na wyhamowanie, czy nawet próbę ucieczki na bok. Nie widziałem zajścia, ale myślę, że mogło to być wyprzedzenie pojazdu, który ustąpił miejsca pieszemu. Nie broń sałaciarza - widziałem, gdzie stał samochód i gdzie leżał pieszy. Nie jestem specjalistą, ale w momencie uderzenia to on na bank musiał mieć grubo ponad 50km/h - droga hamowania nawet na mokrym z 50 nie jest taka długa... No chyba, ze hamulce były do tak zwanej pupy...
Rozwiń
M
M (7 września 2012 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie! To taksówkarz będzie miał problemy przez to że pieszy nie patrzył czy coś jedzie a wy go jeszcze oczerniacie. Pieszy wchodzac na jezdnie powinien zobaczyć czy coś nie jedzie a nie pchać się pod koła.
To nie pieszego powinniśmy żałować a tego taksówkarza za to co teraz będzie przeżywał. Rodzina obudzi się zaraz że to ich kochany członek rodziny który zawsze kochał życie (oprócz momentu w którym wskoczył pod jadący samochód) -żeby tylko coś na tym zarobić Dla Pana sałaciarza z mojej strony pełne zrozumienie wiem jak się jeździ po Lublinie i tym bardziej w deszczu. Ludzie lezą na ulicę i jak już przechodzą to patrzą czy może coś jedzie!
Rozwiń
loji
loji (6 września 2012 o 21:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak to sałata...on ma zawsze pierwszeństwo..nawet na przejściu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (41)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!