wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Śmiertelny wypadek na budowie drogi S17. Zakończył się proces kierowcy walca

Dodano: 20 grudnia 2016, 07:54
Autor: jsz

Budowa trasy S17. Fot. Maciej Kaczanowski/archiwum
Budowa trasy S17. Fot. Maciej Kaczanowski/archiwum

Zakończył się proces kierowcy walca drogowego, który przejechał swojego kolegę. Do tragicznego wypadku doszło na budowie trasy S17. Wraz z kierowcą oskarżono również jego przełożonych, odpowiedzialnych za bezpieczeństwo prac.

W zakończonym wczoraj procesie odpowiadało w sumie pięć osób, w tym trzech pracowników Budimexu, głównego wykonawcy robót. Oskarżeni nie przyznali się do winy. Ich sprawą zajmował się Sąd Rejonowy Lublin-Wschód.

Najpoważniejsze zarzuty usłyszał Tomasz S., operator walca drogowego. Feralnego dnia, we wrześniu 2012 roku wprasowywał oznaczenia drogowe w nową warstwę asfaltu przy ul. Piaseckiej. Zdaniem śledczych nie zachował przy tym należytej ostrożności. Nie widział, co znajduje się tuż przed walcem. Nie poprosił też o pomoc drugą osobę. Tomasz S. najechał walcem na 52-letniego Jacka K. Maszyna zmiażdżyła mężczyznę, a jego ciało znaleziono między bębnami walca. Kierowcę oskarżono później o nieumyślne spowodowanie śmierci.

Prokuratorskie zarzuty usłyszeli również dwaj inżynierowie, którzy według śledczych nie dopilnowali zasad bezpieczeństwa na budowie. Akt oskarżenia dotyczy również szefa firmy, pracującej na S17 jako podwykonawca. On również miał nie dopełnić obowiązków związanych z bezpieczeństwem pracy. Ostatni z oskarżonych to brygadzista zatrudniony przez podwykonawcę. Zdaniem śledczych, widział on, że Jacek K. znajduje się w niebezpiecznym miejscu, ale chociaż powinien, to nie zareagował na zagrożenie. Wyrok w zostanie ogłoszony 2 stycznia.

Czytaj więcej o: wypadek sąd prawo wypadek budowa S17
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 grudnia 2016 o 20:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To kierownik z brygadzistą powinni zabezpieczyć prawidłową pracą walca. Operator tego sprzętu nie dysponuje pracą osób. Tu zawiniła zła organizacja robót i jak się domyślam przemęczenie pracowników dlatego z całą surowością Sąd powinien potraktować kierownictwo robót.
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2016 o 13:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie zrozumcie wreszcie, że na bezpieczeństwo prac składa się wiele okoliczności i wielu uczestników. Dlatego ważne jest ustalenie winnych, których może być kilku (w tym i poszkodowany), aby takie wypadki wyeliminować w przyszłości. Podejrzewam, że operator walca będzie 10x ostrożniejszy jeśli dostanie "zawiasy". A jak mu się nie chce przestrzegać zasad BHP to niech zmieni zawód na niezagrażający innym. To samo dotyczy kierownictwa budowy - ono również ponosi odpowiedzialność. Za dużo wypadków wydarza się na budowach przez ludzkie zaniedbania.
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2016 o 12:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dla rodziny poszkodowanego otwiera się droga do ubiegania się o zadośćuczynienie za śmierć bliskiego z oc sprawcy więcej info euco@onet.pl 513 996 555
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2016 o 11:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to byl moment panie wladzo
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2016 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Walec porusza się z prędkościa 7 km/h operator nie ma możliwości nim hamować jak w samochodzie aby masxzyna stanęła na miejscu z opisu wątłego wynika, że poszkodowany cvhciał poipełnić samobójstwo i tyle w tej sprawie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!