wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Śmietnik w miejscu kaźni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 marca 2007, 17:01

W miejscu, gdzie ginęli ludzie, dyrektor Muzeum na Majdanku pozwolił na składowanie śmieci. - To skandal! - mówią byli więźniowie obozu.

Doły zostały wykopane na terenie dawnego hitlerowskiego obozu, za barakami, blisko płotu graniczącego z ogródkami działkowymi. - Jak był remont kanalizacji, to przy okazji dyrektor kazał wykopać koparką doły i tam składować śmiecie - mówi pracownik Muzeum na Majdanku. - Wrzucali tam odpady nie tylko z remontów, ale też ze śmietników znajdujących się na terenie muzeum. Działkowicze dorzucili swoje...




Trwało to prawie dwa lata. Jeden z dołów zarósł już trawą. Z drugiego nadal wystają przegniłe szafki, worki, gazety, pudła, stare części garderoby oraz gruz i cegły. - To skandal! Jak można zakopywać śmieci w miejscu, gdzie ginęli ludzie - oburza się Zdzisław Badio, były więzień obozu na Majdanku i prezes Związku Byłych Więźniów Obozów Koncentracyjnych. Zapowiada, że zbada sprawę. - Będą musieli to sprzątnąć - dodaje.

Lubelscy urzędnicy również nie kryją zdziwienia. - Sytuacja jest przykra. Nie godzi się w takim miejscu składować śmieci. Nawet prac archeologicznych nie wolno prowadzić bez zgody. Przyjrzymy się temu - zapowiada Waldemar Podsiadły, pełnomocnik wojewody ds. ochrony dziedzictwa narodowego i spraw kombatantów.
Członkowie Rady Muzeum nie mieli o niczym pojęcia. - Nic nie słyszałem. Trzeba to koniecznie wyjaśnić - dziwi się prof. Jerzy Kłoczowski.

Dyrektor Muzeum nie zaprzecza, że na terenie obozu składowane są śmieci. - Główna przyczyna jest taka, że działkowicze i okoliczni mieszkańcy wyrzucali je na nasz teren. A mój poprzedni kierownik administracyjny zadecydował, że zaśmiecane miejsce nie ma historycznego znaczenia - wyjaśnia Edward Balawejder, dyrektor Państwowego Muzeum na Majdanku. Podkreśla jednak, że decyzja nie wynika z braku szacunku dla zamordowanych. - Może nie powinno się zakopywać śmieci na terenie obozu, ale nieraz życie wymusza trudne decyzje. To jest skutek naszej bezradności - dodaje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!