poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Smrodek wokół Centrum Kultury

Dodano: 13 lipca 2006, 20:33
Autor: Rafał Panas

Krakowska firma Czegeko od dwóch lat nie potrafi wywiązać się z obietnic i przygotować projekt przebudowy Centrum Kultury w Lublinie. Jakby tego było mało, właśnie się okazało, że przy dokumentacji pracuje człowiek bez uprawnień i miejski urzędnik z Lublina, a referencje firmy są wątpliwe.

Na trop afery wpadła lubelska Izba Architektów. Dowiedziała się, że badania architektoniczne dla CK robił m.in. Piotr Czech, szef Czegeko. Choć nie ma wymaganych przepisami pełnych uprawnień. Poza tym, krakowska firma chwaliła się podczas przetargu, że zrobiła projekt dla Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. - Umowę rzeczywiście podpisaliśmy. Ale z firmą Archigraph - mówi tymczasem Stanisław Dębczak z działu ds. remontów w IUNG.
Co na to firma z Krakowa? - Faktycznie, nie mam uprawnień. Ale byłem tylko współautorem badania i to nie głównym - broni się Piotr Czech, szef krakowskiej firmy. I tłumaczy kolejne zarzuty. - Projekt dla IUNG robiliśmy jako podwykonawca.
Na tym nie koniec. - Przetarg na przygotowanie dokumentacji zorganizowany przez Lublin wygrało Czegeko. I zleciło część prac... urzędnikowi miejskiemu z Lublina. To może budzić podejrzenia - mówi Władysław Sadurski, rzecznik odpowiedzialności zawodowej Izby Architektów. Nie wyklucza, że o wynikach dochodzenia powie prokuraturze.
Ustaliliśmy, o jakiego urzędnika chodzi. To Remigiusz Mazurek, kierownik z Wydziału Architektury i Administracji Budowlanej w Urzędzie Miasta. Na umowę zlecenie wykonał dla prywatnej firmy część badań architektonicznych. - Ten pan jest autorem poprzednich badań architektonicznych budynku, ma również wiedzę dotyczącą historii budowlanej obiektu - dodaje Czech. - Dlatego zaprosiliśmy go do udziału w pracach zespołu badawczego.
A sam Mazurek mówi, że nie widzi nic niewłaściwego w pracy dla Czegeko: Nie informowałem o tej pracy przełożonych, bo nie ma takiej potrzeby.
Krakowska firma dała się też poznać jako wyjątkowo nieudolny wykonawca. Miała wykonać dokumentację CK do listopada 2004 r. Nie zrobiła tego, a w międzyczasie przepadały kolejne terminy na dofinansowanie inwestycji z Unii Europejskiej. Czegeko ciągle musiało poprawiać projekt. I ciągle nie jest gotowy. Ale to zupełnie nie przeszkadza władzom Lublina. - Nie wiem, czy będzie potrzebna kontrola działalności Czegeko. Nie mogę dyskutować o zastrzeżeniach, bo nie mam przy sobie dokumentacji. Jeśli pan Czech nie ma uprawnień, a podpisuje projekty, to mu nie zapłacimy i nie przyjmiemy dokumentacji - powiedział nam wczoraj Henryk Korczewski, szef Wydziału Strategii i Rozwoju w lubelskim magistracie. •

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!