czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Spisek doprowadził do skazania doktora (wideo)

Dodano: 18 lipca 2008, 15:26

9 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata - wymierzył dziś sąd w Lublinie Dariuszowi S., urologowi z PSK-4 za wzięcie łapówki.

Sprawa budziła duże zainteresowanie zwłaszcza w lubelskim środowisku lekarsko-prawniczym. A to ze względu na jej głównych bohaterów - oskarżonego urologa Dariusza S. a zwłaszcza mecenasa Mirosława K.

Pieniądze doktorowi wręczył Henryk W. Pacjent najpierw zgłosił się do Dariusz S. w przychodni.

- Nie stał się jego pacjentem przypadkiem - stwierdził w uzasadnieniu wyroku sędzia Grzegorz Dyrka. - Został do niego skierowany przez Mariusza W.
To kolejna osoba, która brała udział w spisku. Mężczyznom pomagała jeszcze Agnieszka F. Kobieta udawała wnuczkę Henryka W.


Wyrok w sprawie urologa Dariusza S., Sąd Rejonowy w Lublinie. Realizacja: Agnieszka Antoń


Mężczyzna został przyjęty na urologię. Przeszedł tam drobny zabieg.
- Nie wymagał operacji ale został nauczony objawów choroby - mówił na koniec procesu Andrzej Maleszyk, obrońca doktora.

25 kwietnia 2005 roku, w dniu wypisu ze szpitala, spiskowcy sprowadzili dziennikarzy Polsatu. Ci wyposażyli Henryka W. w ukrytą kamerę. Pacjent poszedł z pieniędzmi do doktora. Potem dziennikarze wezwali policję, która zatrzymała doktora.

Uruchomiona pod szpitalem kamera uchwyciła również… postać adwokata Mirosława K.

- Osobą, która według dowodów, kierowała prowokacją był miejscowy adwokat Mirosław K. - stwierdził jednoznacznie sędzia Dyrka.

Powód? Doktor związał się z byłą partnerka życiowa adwokata.

Sąd doszedł do wniosku, że doktor wziął jednak łapówkę i wymierzył mu za to karę w zawieszeniu.

Po zatrzymaniu lekarza policja przesłuchała kilkuset jego pacjentów. Trzech przyznało, że po leczeniu dali mu po butelce alkoholu, trzech innych odwdzięczyło się wręczając po 100 zł.

- Istnieje zwyczaj wyrażenia wdzięczności lekarzowi za leczenie w szpitalu i przyjęcie przez niego butelki alkoholu nie może być uznane za przestępstwo - uznał sąd. Wzięcie przez doktora po 100 zł uznał za przypadki mniejszej wagi, które w większości uległy już przedawnieniu.

Uczestnicy spisku - Agnieszka F. i Henryk W. dobrowolnie poddali się karze w odrębnym procesie. Mariusz W. poszukiwany jest listem gończym. Proces mecenasa został przeniesiony do Sądu Rejonowego w Zamościu.
dj
Czytaj więcej o:
irmszy
omenka1
ktoś
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

irmszy
irmszy (5 października 2009 o 19:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No wlasnie ludzie dają buteleczki alkocholu takim lekarzom a kt nie może sie powstrzymac jaki smak to probuje je na miejscu że ledwo wychodzi z gabinetu aż musi prowadzic go pielegniarka przez korytarz i poco takie rzeczy robic gdzie meższczyznie dawac butelki z alkocholem i robią pozniej z pacjentow durniow na wizytach bo i tak sie zdarza A pieniądze tez niech sie umówi taki pacjent poza terenem szpitala i nie psuje innym opinii
Rozwiń
omenka1
omenka1 (6 września 2008 o 08:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nikt nie wsadzi sie na mine i nie powie ile dał mu naprawdę - a skąd biedny lekarzyna ma przy sobie w kieszoneczce 6 tysiaków co wziął na śniadanko
Rozwiń
ktoś
ktoś (19 lipca 2008 o 22:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A o Panu Kraczkowskim ze szpitala na ul. Staszica słyszeliście? To dopiero łapówkarz
Rozwiń
mekon
mekon (19 lipca 2008 o 16:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ma być łapówkarz? Na kilkaset osób przesłuchanych, 3 osoby dały po 100 zł (na pewno po operacji, zamiast kwiatów lub alkoholu) i 3 - alkohol. Śmiech na sali, gdyby wszyscy tak brali, to na świecie nie byłoby korupcji.
Rozwiń
swój nik
swój nik (18 lipca 2008 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rozumiem że kierownicy budów, nadzór budowlany, prawnicy, dyrektorzy szkół i przedsiębiorcy też powinni drżeć? Bo przecież wszyscy dają i biorą
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!