sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Spisują grzechy poprzednika

Dodano: 19 listopada 2001, 22:01

Jakie błędy popełnił były wojewoda? - nad tym pytaniem głowią się dyrektorzy Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie, a wraz z nimi ich podwładni. Odpowiedzi zostaną wykorzystane w raporcie o stanie państwa. Zdaniem byłego wojewody ta akcja to "szukanie dziury w całym”.
Korupcja, naruszenie standardów etycznych, przerosty organizacyjne i kadrowe, dublowanie się kompetencji z samorządem terytorialnym - informacje na ten temat znajdą się w "Raporcie o stanie państwa”, który szykuje koalicja SLD-UP-PSL. Oceniona zostanie także sytuacja w poszczególnych województwach.
Pomocne przy tym będą ankiety dotyczące pracy poprzedniego wojewody. Wypełniają je właśnie dyrektorzy wydziałów Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. W ankiecie mają być wymienione przykłady nieprawidłowości zastanych przez nowo powołanych wojewodów w urzędach lub podległych ich jednostkach Odnotowane będą także przypadki, w których - ze względu na zaniechania lub prowadzenie błędnej polityki finansowej przez poprzedników - konieczne będą dodatkowe środki na pokrycie skutków takich sytuacji.
Zdaniem wojewody Andrzeja Kurowskiego to normalna procedura. - Raport ma służyć inwentaryzacji stanu tego, co zastaliśmy. Podobnie jak nasi poprzednicy robimy bilans otwarcia. Chodzi o to, by zebrać sprawy, które były przedmiotem krytyki społecznej. Można tu wspomnieć chociażby FS Holding.
Niektórzy dyrektorzy LUW ostro wzięli się do roboty. - Jest co pisać. Są to pytania otwarte i należy na nie odpowiedzieć. Pracujemy nad tym - przyznaje Ireneusz Rymanowski, dyrektor Wydziału Organizacji i Nadzoru.
Ankiety jeszcze nie wypełnił Zdzisław Strycharz, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa. - Uważam, że ma ona sens. Daje możliwość rozwiązania pewnych problemów.
Ale nie wszyscy urzędnicy są podobnego zdania. - Chodzi o to, by medialnie wskazać, że działania obecnego rządu są wymuszone przez politykę poprzedników. Dotychczas nie spotkałem się z takim dokumentem - mówi proszący o anonimowość pracownik LUW.
Wojewoda Kurowski odpiera zarzut, że w raporcie chodzi o zrzucenie odpowiedzialności za stan państwa na poprzednią koalicję. - Zawsze w demokracji jest tak, że patrzy się na dokonania poprzedników i poddaje się ich działania ocenie wyborców. Ten materiał nie będzie tajny. Źle dzieje się, gdy takie informacje nie są jawne. Przykładem może być utajnianie przez ostatnie kilka miesięcy sytuacji finansów publicznych. Ważne jest, by te informacje były opracowane rzetelnie i uczciwie. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO