piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Spłonęli w lanosie

Dodano: 4 sierpnia 2006, 21:34
Autor: Paweł Puzio

Mężczyzna i dwie kobiety zginęli wczoraj o świcie w samochodzie lubelskiej firmy ochroniarskiej "Alfa”. Auto uderzyło w betonowy słup i stanęło w ogniu. Ciała były tak zwęglone, że dopiero badania genetyczne pozwolą ustalić tożsamość ofiar.
Biały lanos pędził ul. Kunickiego do centrum miasta. - Nocą padał deszcz. Kierowca jechał najprawdopodobniej zdecydowanie za szybko i wpadł w poślizg - przypuszcza Witold Laskowski z lubelskiej policji.

Biały lanos pędził ul. Kunickiego do centrum miasta. - Nocą padał deszcz. Kierowca jechał najprawdopodobnLanos z impetem uderzył w słup i odbił się od niego. Za chwilę nastąpił wybuch. Odgłos obudził mieszkających w pobliżu ludzi. - Usłyszałam potężny huk i wyjrzałam przez okno. Zobaczyłam ogromny słup ognia wydobywający się ze stojącego na środku ulicy samochodu - opowiada pani Anna, mieszkanka bloku przy Kunickiego 120.

Strażacy dostali sygnał o godz. 3.43. - O 3.46 na miejscu była pierwsza jednostka z ul. Zemborzyckiej - relacjonuje st. kapitan Michał Badach, rzecznik lubelskiej straży. - Samochód palił się jak pochodnia.
Lanos był napędzany gazem. Przy uderzeniu prawdopodobnie rozszczelniły się przewody i wybuchł gaz zebrany w komorze silnika.

Po ugaszeniu auta strażacy znaleźli w środku trzy zwęglone ciała. Aby wyjąć zwłoki, musieli rozciąć lanosa. Kierowca i pasażerki spalili się do kości. Kobieta siedząca z przodu miała urwaną nogę, mężczyzna był przygnieciony kolumną kierownicy. Druga pasażerka leżała z tyłu na podłodze. Ciała były tak zmasakrowane, że lekarz określił płeć ofiar badając pozostałości tkanki tłuszczowej.

Policja przypuszcza, że za kierownicą siedział 28-letni kierownik nocnej zmiany firmy ochroniarskiej "Alfa”. Tożsamość kobiet jest nieznana. - Ustalamy, czy kierowca był faktycznie pracownikiem tej firmy. Z pierwszych zeznań pracowników agencji "Alfa” wynika, że kierownik nocnej zmiany ok. 22 wyjechał z siedziby przy ulicy Szelburg-Zarembiny na nocny patrol. Po drodze miał kupić papierosy. I tu ślad się urywa - mówi Laskowski.

Do identyfikacji zwłok prawdopodobnie będą niezbędne badania genetyczne. Policja nie wyklucza, że kobiety pochodziły z Białorusi lub Ukrainy. W takim wypadku ustalenie tożsamości będzie niezwykle trudne.
- Dopóki nie będę miał pewności, że tym lanosem jechał mój człowiek, niczego nie będę komentować - ucina szef "Alfy”. - Być może został napadnięty, ktoś mu ukradł samochód.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!