poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Spór o ściankę wspinaczkową UMCS. Uczelnia każe ją rozebrać

  Edytuj ten wpis

Do końca listopada ma zniknąć ścianka wspinaczkowa w Centrum Kultury Fizycznej UMCS. Uczelnia planuje budowę nowej. Ale zdaniem amatorów wspinaczki, to wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Ścianka wspinaczkowa na terenie Centrum Kultury Fizycznej (dawniej Akademicki Ośrodek Sportowy) zaczęła powstawać 15 lat temu. Grupa zapaleńców własnymi siłami i za swoje prywatne pieniądze wybudowała największy niekomercyjny obiekt wspinaczkowy w kraju.

- Uczelnia zyskała bardzo dobrze wyposażony obiekt i wykwalifikowaną kadrę. Organizowane tu były zawody ogólnopolskie, a z akademickich mistrzostw Polski nasi zawodnicy przywozili worki medali - mówi Marcin Ciepielewski, prezes Akademickiego Klubu Wspinaczkowego Kotłownia, powołanego w 2010 r. w celu zarządzania obiektem.

W marcu uczelnia poinformowała klub, że nie przedłuży obowiązującej do końca września umowy. Mimo trwających kilka miesięcy rozmów, jedyne co udało się osiągnąć, to przedłużenie czasu na demontaż ścianki o dwa miesiące.

- Zabraliśmy już chwyty do wspinania, ale zdemontowanie paneli, które tworzą konstrukcję będzie nieodwracalne. Ich ponowna instalacja nie jest możliwa. Wszystko będzie miało wtedy wartość złomu - tłumaczy Ciepielewski.

Swoje stanowisko UMCS tłumaczy planami dalszego remontu Centrum Kultury Fizycznej, na który uczelni udało się pozyskać milion złotych z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

- W chwili obecnej na ukończeniu są prace projektowe dotyczące m. in. pomieszczeń wykorzystywanych przez AKW Kotłownia - mówi Aneta Adamska z biura prasowego UMCS. - Przy tak dużym zakresie prac, w trakcie robót budowlanych nie jest możliwe utrzymanie w obiekcie wszystkich dotychczasowych funkcji. Dlatego nie mogliśmy przedłużyć umowy - tłumaczy.

Zdaniem Ciepielewskiego budowa od podstaw nowej ścianki nie jest konieczna. - Wystarczyłby wydatek rzędu 5-8 tys. zł na ekspertyzę i obiekt nadawałby się do użytku. A według wyceny, o którą poprosiliśmy jedną z firm, koszt budowy ścianki podobnej do tej jaką zrobiliśmy sami, to koszt ok. 300 tysięcy. Zwracaliśmy na to uwagę w piśmie do rektora, na które jednak nie otrzymaliśmy odpowiedzi - mówi prezes AKW Kotłownia.

- Zakres zaplanowanych prac uniemożliwia pozostawienie dotychczasowej konstrukcji - podkreśla Adamska. I dodaje: - Ocena kosztów będzie możliwa dopiero po zakończeniu etapu projektowania.

Prace budowlane w tej części budynku Centrum Kultury Fizycznej mają rozpocząć się na początku przyszłego roku.
  Edytuj ten wpis
Mirek
Gość
Kotłownianin
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mirek
Mirek (4 grudnia 2014 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

...ciekawe dlaczego uczelnia rozwiązuje umowę z najemcą, który nie dość, że własnymi środkami finansowymi jak i własnym staraniem w tym ciężką pracą zarówno logistyczną jak i fizyczną wykonał całe wyposażenie i propagował oraz utrzymywał cały obiekt w należytym stanie ? ... abstrahując od faktu reklamowania sportu notabene będącego ostatnio bardzo na topie poprzez zawody w tym ogólnopolskie, - dlaczego nie prowadzone były rozmowy aby coś wspólnymi siłami modernizować lub chociaż zaproponować mediacje w tym zakresie ? 
Warte zbadania wydaje się jakimi naprawdę pobudkami kierują się osoby stojące za likwidacją ścianki.  Bezmyślnym lub złośliwym wydaje się niszczenie przez władze uczelni wieloletniej działalności mając na uwadze fakt, że dzięki klubowi "Kotłownia" który jako jedyny działał przez długi okres czasu powstały w lublinie  kolejne ścianki wspinaczkowe oraz fakt, że nie tylko studenci UMCS mieli swoją sekcję wykorzystującą profesjonalne doradztwo już nawet światowej klasy członków. Pomijam chwalebne propagowanie wyczynowego sportu zarówno wśród młodzieży jak i osób w bardziej zaawansowanym wieku, dla których było to miejsce do treningu podtrzymującego sprawność fizyczną , zdobywanie i doskonalenie pod okiem fachowej kadry umiejętności lub wręcz odskocznią od codziennych problemów i miejscem spotkań choćby w celu organizacji wspólnych wyjazdów lub zwykłej konwersacji.
Z wyrazami ubolewania
Miron

Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2014 o 22:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Odnośnie BHP na ściance Kotłowni - z tego co mi wiadomo to pierwszym zarzutem "speców" UMCSu od bezpieczeństwa było to, że na ściance nie ma żadnych "lejców" czy "szelek" czy "linek".

(dla nie wtajemniczonych: przy boulderingu z uwagi na niskie wysokości w ogóle nie stosuje się lin i uprzęży, a jedynie materace. Wymaganie używania przy tym typie wspinaczki liny można by porównać do wymagania tego samego od skoczka wzwyż czy o tyczce)

Rozwiń
Kotłownianin
Kotłownianin (2 listopada 2014 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziwne, że dla wspinaczy budynek gdzie znajdowała się ściana nie spełnia wymogów ppoż i BHP. Dlaczego w takim razie w tym samym budynku ciągle funkcjonuje siłownia, czy sala judo? Dla tych ludzi przebywanie ne terenie budynku jest bezpieczne? Pan Rektor albo szukał pretekstu do zamknięcia ścianki AKW Kotłownia, albo jest nie konsekwentny w swoich działaniach.

Od piętnastu lat "nie spełniała wymogów" i nie przeszkadzało to w prowadzeniu kilka razy w tygodniu zajęć dydaktycznych w ramach wychowania fizycznego dla studentów UMCS. Jeśli tak jest faktycznie to władze UMCS i podległego mu CKF powinny zostać zgłoszone do prokuratury!

Poza tym przez lata UMCS poświadczał nieprawdę w umowie z Klubem utrzymując, że obiekt spełnia wszystkie wymogi sanitarne i ppoż. !!!

Kotłownianin

Rozwiń
Gość
Gość (31 października 2014 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziwne, że dla wspinaczy budynek gdzie znajdowała się ściana nie spełnia wymogów ppoż i BHP. Dlaczego w takim razie w tym samym budynku ciągle funkcjonuje siłownia, czy sala judo? Dla tych ludzi przebywanie ne terenie budynku jest bezpieczne? Pan Rektor albo szukał pretekstu do zamknięcia ścianki AKW Kotłownia, albo jest nie konsekwentny w swoich działaniach.

Od piętnastu lat "nie spełniała wymogów" i nie przeszkadzało to w prowadzeniu kilka razy w tygodniu zajęć dydaktycznych w ramach wychowania fizycznego dla studentów UMCS. Jeśli tak jest faktycznie to władze UMCS i podległego mu CKF powinny zostać zgłoszone do prokuratury!

Rozwiń
Mk
Mk (31 października 2014 o 16:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwne, że dla wspinaczy budynek gdzie znajdowała się ściana nie spełnia wymogów ppoż i BHP. Dlaczego w takim razie w tym samym budynku ciągle funkcjonuje siłownia, czy sala judo? Dla tych ludzi przebywanie ne terenie budynku jest bezpieczne? Pan Rektor albo szukał pretekstu do zamknięcia ścianki AKW Kotłownia, albo jest nie konsekwentny w swoich działaniach.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!