poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Sprawa Jasia wraca do sądu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lipca 2008, 12:36

Sąd Rejonowy ponownie zajmie się sprawą przywrócenia opieki nad chorym na mukowiscydozę Jasiem, jego matce, obywatelce Białorusi.

Jasio urodził się ponad rok temu w Lublinie. Jego matka, obywatelka Białorusi, zrzekła się prawa do opieki nad chorym na mukowiscydowzę synem.

Chłopiec miał zostać odesłany na Białoruś, ale odnalazł się jego biologiczny ojciec Polak i Jaś otrzymał polskie obywatelstwo.

To ostatecznie zatrzymało przekazanie dzicka Białorusi. Wtedy jego matka postanowiła go odzyskać. W kwietniu lubelski sąd postanowił, że Jasio może do niej wrócić.

Jednak zażalenie prokuratury sprawiło, że chłopiec nadal pozostaje u rodziny zastępczej w Gdyni.

Prokurator podnosił, że biologiczna matka nie ma stałej pracy, stałego miejsca zamieszkania i ma jeszcze troje innych dzieci, których ojcowie nie uczestniczą w ich wychowaniu i utrzymaniu.

Sprawa wrca więc na wokande lubelskiego sądu. Rozprawa już jutro.

- Sąd Okręgowy uchylił poprzednie postanowienie Sądu Rejonowego. Oznacza to, że sprawa wraca do pierwszej instancji - wyjaśnia Wiktor Pielecki z lubelskiej kancelarii adwokackiej, adwokat Madiny.

Jednak zażalenie prokuratury sprawiło, że chłopiec nadal pozostaje u rodziny zastępczej w Gdyni.

Prokurator podnosił, że kobieta nie ma stałej pracy, stałego miejsca zamieszkania i ma jeszcze troje innych dzieci, których ojcowie nie uczestniczą w ich wychowaniu i utrzymaniu.

Białorusinka Madina od 13 lat mieszka w Polsce. W maju wojewoda lubelski wydał decyzję, na mocy której kobieta wraz z trójką dzieci mogą przebywać tu legalnie przez rok.
- Znalazłam też pracę jako krawcowa. Mamy już tymczasowe zameldowanie, więc mam nadzieję że syn będzie mógł do mnie wrócić - mówi Madina I.

Kobieta przeszła też przeszkolenia dotyczące opieki nad dzieckiem chorym na mukowiscydozę w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie oraz Szpitalu w Gdańsku. W tym drugim miejscu przez kilka dni miała okazję opiekować się swoim synem Jasiem. - Jest taki śliczny i grzeczny. Ma już 6 ząbków. Tęsknię za nim - mówi wzruszona kobieta.
(mm)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mia
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mia
mia (23 lipca 2008 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak Jaś wróci do matki biologicznej to zwątpie w litere prawa już na zawsze......to Dziecko przezyje dramat znajdując sie w obcym domu z obca kobietą sama mam dwójke dzieci i nikt mi nie powie,ze takie duże dziecko do obcej kobiety pójdzie od razu.....dostała prawo pobytu niech go zostawi w spokoju...daj kobieto mu szanse na normalne życie na adopcje....mozesz na siebie patrzec w lustrze?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!