wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Sprawdzian kompetencji trzecioklasistów. "To niepotrzebny stres"

Dodano: 15 kwietnia 2016, 09:43
Autor: ask

Trwa sprawdzian kompetencji trzecioklasistów. W części szkół, tak jak w SP nr 4 egzamin już się odbył, niektórzy piszą go dziś (SP 45), a w innych podstawówkach zaplanowano go dopiero na maj.

Egzamin trzecioklasisty sprawdza to wszystko, czego uczniowie nauczyli się na etapie nauczania wczesnoszkolnego. Otrzymana ocena, nawet ta najgorsza, nie przekłada się jednak na żadne konsekwencje. Nie ma np. wpływu na promocję do klasy czwartej.

– To bardziej informacja dla nauczyciela mówiąca o tym, czy nauczał swoich podopiecznych w wystarczająco dobrze i na co powinien położyć większy nacisk w przyszłości. To także informacja dla rodziców o tym, do jakiej partii materiału warto wrócić i co dodatkowo przećwiczyć – mówi jedna z nauczycielek lubelskiej szkoły im. Jana Kochanowskiego w Lublinie, ale od razu dodaje, że identyczne informacje niosą za sobą wszystkie sprawdziany.

Nic więc dziwnego, że wiele osób uważa egzamin trzecioklasisty za niepotrzebny stres. – W klasie córki przygotowywano się do testów już od kilku miesięcy. Raz w tygodniu cała klasa pisała sprawdziany z poprzednich lat. To dobre powtórzenie wiadomości i zdobytych umiejętności zwłaszcza jeśli chodzi o czytanie ze zrozumieniem, czy pisanie wypracowań – uważa pani Marta, mama trzecioklasistki z podstawówki nr 10. – Sama forma testu, na który trzeba przyjść elegancko ubranym i który np. odbywa się w sali gimnastycznej, czyli tak jak w matura, jest jednak dla dzieci zbyt obciążająca.

Za stresem idzie ból głowy, brzucha, wymioty. Potwierdza to jedna ze szkolnych pielęgniarek.
– Już w trakcie prób do testów do gabinetu trafia sporo trzecioklasistów skarżących się na bóle wywołane stresem. Ale to szkoła. Musi tak być. Dzieci muszą się do tego dostosować – uważa.

To jednak nieprawda. Ogólnopolskie Badanie Umiejętności Trzecioklasistów jest dobrowolne, a organizatorzy OBUT i Operon zachęcają wręcz szkoły, by nie wywierały na uczniów presji i podchodziły do testów na luzie. Maluchy mają napisać test z języka polskiego i matematyki, a potem przeanalizować pod okiem nauczycieli lub rodziców popełnione błędy i wyciągnąć z nich naukę na przyszłość. 

Gość
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 kwietnia 2016 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bez sensu
Rozwiń
Gość
Gość (15 kwietnia 2016 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Chodzi o to aby nauczyciele mieli dodatkową kasę" Jaką kasę? Dodatkową pracę przy analizie wyników testu.
Rozwiń
Gość
Gość (15 kwietnia 2016 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuję testy wstepne z zerówki do 1 klasy, no niech dziecko sie uczy.
Rozwiń
Gość
Gość (15 kwietnia 2016 o 10:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Paranoja ! Chodzi o to aby nauczyciele mieli dodatkową kasę ale po co ten stres u dzieciaków ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!