środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sprawiedliwość dosięgnie pijanego kierowcę

Dodano: 13 lipca 2011, 21:29

 (Agnieszka Antoń / Archiwum)
(Agnieszka Antoń / Archiwum)

Kierowca, który na ul. Zana w Lublinie najechał na motocyklistę, nie uniknie odpowiedzialności. Odpowie za spowodowanie wypadku po pijanemu. Wcześniej śledczy chcieli go potraktować łagodniej. Po publikacji w Dzienniku Wschodnim śledczy naprawili swój błąd.

– Jestem zadowolony z takiego obrotu sprawy – mówi Dariusz Mazurek, motocyklista poszkodowany w wypadku. – Ale to nie zasługa prokuratury i policji, ale mediów, dzięki którym sprawa ruszyła z miejsca.

O sprawie napisaliśmy w kwietniu. 10 listopada ub. roku na ul. Zana w Lublinie Mazurek zatrzymał się za fiatem. Wtedy najechała na niego skoda fabia prowadzona przez Krzysztofa M.

Pogotowie zabrało motocyklistę do szpitala.

Policja wiedziała, że odniósł obrażenia, bo jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze na szpitalnym łóżku zbadali Mazurka alkomatem. Był trzeźwy. Za to kierowca skody miał w organizmie 1,8 promila alkoholu.

Kluczowe znaczenie dla sprawy miało ustalenie, jakie obrażenia odniósł motocyklista. Przy lżejszych – sprawca odpowiada osobno za spowodowanie kolizji (wykroczenie) i jazdę po pijanemu. Grozi za to odpowiednio: grzywna i dwa lata więzienia. Ale gdy obrażenia ofiary są poważniejsze, wtedy sprawca może dostać do 4,5 roku więzienia za spowodowanie wypadku po pijanemu.

Mazurek w szpitalu przeleżał pięć dni. Miał uszkodzony kręgosłup. Potem okazało się, że doznał też poważnego urazu kolana. Mimo to nie został nawet przesłuchany. Nikt też nie próbował ustalić, jak poważnie ranny został motocyklista.

Policja wysłała do sądu wniosek o ukaranie Krzysztofa M. za wykroczenie, a prokuratura akt oskarżenia za jazdę po pijanemu. W pierwszej sprawie zapadł już wyrok – 350 zł za spowodowanie kolizji. Krzysztof M. za jazdę po pijanemu chciał dobrowolnie poddać się karze. Uprawomocnienie się orzeczeń mogłoby zamknąć sprawę pociągnięcia go do odpowiedzialności za potrącenie.

Do tego jednak nie doszło. Sąd zwrócił sprawę prokuraturze, każąc jej m.in. ocenić, jakie obrażenia odniósł motocyklista.

– Mamy opinię, z której wynika, że prawidłowe funkcjonowanie organizmu pokrzywdzonego było naruszone powyżej siedmiu dni. Mamy więc do czynienia z wypadkiem – mówi Justyna Rutkowska-Skowronek, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe.

Teraz kierowca zostanie wezwany na przesłuchanie i usłyszy zarzut spowodowania wypadku pod wpływem alkoholu.

Policja przeprowadziła postępowanie wyjaśniające. Miało wyjaśnić, dlaczego doszło do nieprawidłowości. Według niej, policjant zajmujący się sprawą, popełnił przewinienie dyscyplinarne.

– Rozmawiał w szpitalu z pokrzywdzonym i lekarzem, ale nie napisał notatki – mówi Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

– Z tych wypowiedzi wynikało, że obrażenia nie są poważne i zdarzenie zostało potraktowane jako wykroczenie. Z policjantem została przeprowadzona rozmowa dyscyplinująca.
Czytaj więcej o:
Gość
Ali Baba
pala
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 lipca 2011 o 13:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Ali Baba' timestamp='1310641611' post='501533']
Kary są i owszem ale zanim do tego dojdzie są układy koneksje znajomości oraz wszelkiego rodzaju możliwości zagmatwania tak że tak naprawdę nie wiadomo na końcu kto w kogo wjechał i kto jest poszkodowany a to już możemy zawdzięczać PRAWNIKOM !Masz układy jesteś cacy nie masz jesteś be i siedzisz !.
[/quote]


Czy te 4,5 roku więzienia najczęściej w zawieszeniu i odebranie prawa jazdy to adekwatna kara dla kogoś kto jeździ po pijanemu czy spowoduje wypadek będąc w stanie nietrzeźwości?
Taka kara nie odstraszy nikogo, bo zazwyczaj jest tak, że sprawca ma to gdzieś, nadal i jeździ i pije.
Rozwiń
Ali Baba
Ali Baba (14 lipca 2011 o 13:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1310630136' post='501461']
Wiecie co, to się w głowie nie mieści żeby jakiegoś pijaka bronić. I tak już w tej Polsce jest, że nie ma skutecznych kar dla tych deb***i co pijani siadają za kierownicą nie ma tez kary która by odstraszała amatorów jazdy na podwójnym gazie i dlatego tylu ich jeździ i powoduje zagrożenie dla innych.
[/quote]
Kary są i owszem ale zanim do tego dojdzie są układy koneksje znajomości oraz wszelkiego rodzaju możliwości zagmatwania tak że tak naprawdę nie wiadomo na końcu kto w kogo wjechał i kto jest poszkodowany a to już możemy zawdzięczać PRAWNIKOM !Masz układy jesteś cacy nie masz jesteś be i siedzisz !.
Rozwiń
pala
pala (14 lipca 2011 o 11:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dariusz Mazurek nie badz pala przeciez wszystcy wiemy ze nic ci sie nie stalo a sam nie raz naje***y jezdziles
Rozwiń
crx
crx (14 lipca 2011 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1310630136' post='501461']
Wiecie co, to się w głowie nie mieści żeby jakiegoś pijaka bronić. I tak już w tej Polsce jest, że nie ma skutecznych kar dla tych deb***i co pijani siadają za kierownicą nie ma tez kary która by odstraszała amatorów jazdy na podwójnym gazie i dlatego tylu ich jeździ i powoduje zagrożenie dla innych.
[/quote]
Z wielkim szacunkiem ,ale to nie "Polska" tylko "solidarucholandia",a po drugie skoro istnieje taka jednostka chorobowa jak "pomroczność jasna" czy "filipinka",to może i istnieć "samoczynna produkcja destrukcyjna alkoholu przez organizm".Tylko w jaki sposób skutecznie ludzi chorych leczyć ,by nie zagrażali bezpieczeństwu innych........?!
Rozwiń
Gość
Gość (14 lipca 2011 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiecie co, to się w głowie nie mieści żeby jakiegoś pijaka bronić. I tak już w tej Polsce jest, że nie ma skutecznych kar dla tych deb***i co pijani siadają za kierownicą nie ma tez kary która by odstraszała amatorów jazdy na podwójnym gazie i dlatego tylu ich jeździ i powoduje zagrożenie dla innych.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!