niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sprawny jak zawodowiec

Dodano: 18 czerwca 2006, 21:27

Lubelska armia jest w dobrej kondycji. Tak wynika z zakończonych niedawno egzaminów sprawnościowych dla zawodowych wojskowych z naszego regionu.
– W polskiej armii nie ma miejsca dla grubasów – stwierdził kilka miesięcy temu minister obrony Radosław Sikorski. I zagonił wszystkich zawodowych żołnierzy do biegania.

Nie chciał widać, żeby powtórzyła się sytuacja sprzed roku, kiedy to egzaminów sprawnościowych nie zaliczył co dziesiąty żołnierz zawodowy w kraju. Jedna trzecia oficerów zdała wf. ledwo na tróję,
a 15 proc. uciekło przed sprawdzianem na zwolnienie albo w delegację.
Po ostatnim teście okazało się, że wojskowi zaczeli dbać o kondycję. Przynajmniej na Lubelszczyźnie. – A ja się nie obawiałem o swój wynik – mówi kpt. Adam Grzebalski z 3. Brygady Zmechanizowanej w Lublinie, której żołnierze zdawali egzamin w drugiej połowie maja. – Po prostu poszedłem i zdałem. Dostałem 4,5. I niewiele mi zabrakło do piątki.
Podobnie poszło jego kolegom z brygady. – Nie zrobiliśmy jeszcze dokładnego podsumowania, ale wyniki są naprawdę obiecujące – tłumaczy. – Ciężko znaleźć u nas osobę, która nie zaliczyła. Większość osiągnęła wynik podobny do mojego.
Nieźle wypadli też żołnierze z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Lublinie. Oni biegali w połowie maja. A ich średnia ocena to 4,16. – To znakomity rezultat – podkreśla kpt. Tomasz Kanaszewski, rzecznik sztabu. – Najważniejsze, że nikt nie oblał. I, na 17 pracowników sztabu, tylko jeden przyniósł zwolnienie.
– W lipcu dowiemy się, jak wypadliśmy w skali kraju – dodaje kpt. Kanaszewski. – Wtedy będą znane ostateczne podsumowania ze wszystkich województw.



Co musieli zrobić

Egzamin składał się z trzykilometrowego marszobiegu, skłonów, podciągania się na drążku, pompek i biegu. Zróżnicowane były tylko wymagania. Żołnierz mający mniej niż 30 lat musiał podciągnąć na drążku co najmniej 12 razy. Jego 40-letniemu koledze do zaliczenia wystarczyły tylko trzy podciągnięcia. A oficerowie powyżej 46 lat zamiast podciągania robili pompki.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!