czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Stasin: Pijany wypalał trawę, nie zdążył uciec przed pożarem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 kwietnia 2015, 11:13
Autor: opr. łm

56-letni mężczyzna wypalał trawę na swojej posesji w miejscowości Stasin koło Bełżyc. 56-latek nie zdołał uciec przed płomieniami

Do zdarzenia doszło w piątek przed południem. Ogień bardzo szybko zaczął się rozprzestrzeniać. Mężczyzna z poparzeniami ciała II i III stopnia trafił do szpitala. Był nietrzeźwy. Badanie wykazało, że miał w organizmie blisko 1, 3 promila alkoholu.

- Wypalanie łąk, pastwisk oraz nieużytków jest zabronione. Grozi za to kara aresztu, nagany lub grzywny w wysokości do 5 tysięcy złotych. Z kolei w przypadku spowodowania zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowi wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach zagrożenia grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10 - wyjaśnia kom. Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: bełżyce stasin
szop
co za czasy...
jOOj
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

szop
szop (11 kwietnia 2015 o 22:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nareszcie  chioc jeden skur....yn  poniosl czesciowa kare za niszczenie  bezmyslne  niszczenie   zeby ci jeszcze dodatkowo mozg wypalil   ktokolwiek

Rozwiń
co za czasy...
co za czasy... (11 kwietnia 2015 o 21:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Powiem krótko: pierwotny fascynacja i pociąg do ognia... Wypalanie było elementem systemu ugorowego uprawy roli (od słowa gore, palić, system przemienno-odłogowy). Zaprzestano go stosować 1500 lat temu wraz z wprowadzeniem systemu dwupolowego (przemiennie roślina jara i ozima) jara a później trójpolówki (ozima-jara-ozima). Usprawiedliwianie tego to tak jakbyśmy znowu zaczęli stosować drewniane radło rylcowe i kamienne narzędzia.... Wypalanie jest głupie, niebezpieczne i szkodliwe dla fauny i flory... A kretyni twierdzący, że podczas wypalanie giną szkodniki i komary potwierdzają swój status czyli są kretynami... owady są głęboko pod ziemią a giną głównie zwierzęta wyższe (jaja lub pisklęta ptaków, które by za swojego życia dużo szkodników owadzich zjadły...)

No właśnie - chłop polski ciemny jest jak tabaka w rogu.

A do tego zakapior - bo nieprzemakalny na wiedzę i racjonalne argumenty - chłop polski od wieków rozumie wyłącznie argument siły w odróżnieniu od siły argumentów, których nie kuma ni chu chu!

Dlatego też gdyby każdy mużyk wraz z pogadanką o szkodliwości wypalania traw dostał siarczyście w ryło - to wiedziałby do końca życia co i jak! Ale że rozwiązanie takie - choć jedynie skuteczne - nie wchodzi w rachubę z przeróżnych idiotycznych powodów ciągle będziemy użerać się z chamstwem i ciemnotą...

Tym bardziej, że tępota i ociężałość umysłowa są dziedziczne!

Rozwiń
jOOj
jOOj (11 kwietnia 2015 o 19:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Powiem krótko: pierwotny fascynacja i pociąg do ognia... Wypalanie było elementem systemu ugorowego uprawy roli (od słowa gore, palić, system przemienno-odłogowy). Zaprzestano go stosować 1500 lat temu wraz z wprowadzeniem systemu dwupolowego (przemiennie roślina jara i ozima) jara a później trójpolówki (ozima-jara-ozima). Usprawiedliwianie tego to tak jakbyśmy znowu zaczęli stosować drewniane radło rylcowe i kamienne narzędzia.... Wypalanie jest głupie, niebezpieczne i szkodliwe dla fauny i flory... A kretyni twierdzący, że podczas wypalanie giną szkodniki i komary potwierdzają swój status czyli są kretynami... owady są głęboko pod ziemią a giną głównie zwierzęta wyższe (jaja lub pisklęta ptaków, które by za swojego życia dużo szkodników owadzich zjadły...)

Rozwiń
eh ...
eh ... (11 kwietnia 2015 o 15:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

.... kaganek wiedzy z uporem niesiony pod polskie strzechy nie był, najprawdopodobniej, niezbyt gorący! To jest dziwne, bo na polskiej wsi mieszkają nie tylko kretyni!!!

Rozwiń
folkatka
folkatka (11 kwietnia 2015 o 15:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Folkatko !  jak takie owady giną jak komary , to nie mam nic przeciwko.

Pisałam o piskletach. Dodam jeszcze np. zające - ktore nie zawsze zdażą uciec przed ogniem, a jest ich coraz mniej. Na komary sa inne sposoby.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!