piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Statki odpłynęły w siną dal

Dodano: 21 marca 2005, 22:55
Autor: Piotr Rodak

Siedem z trzynastu kazimierskich statków wycieczkowych zniknęło w nocy z niedzieli na poniedziałek z wiślanego nadbrzeża w okolicach Podgórza. Wszystkie odnalazły się kilkaset metrów od miejsca postoju. Wiele wskazuje na to, że ktoś pomógł im odbić od brzegu.

Statki były zacumowane u ujścia Chodelki. Dwaj armatorzy zostawili je tam na zimę, żeby zaoszczędzić pieniądze.
Za cumowanie w porcie w Puławach musieliby płacić ponad 300 zł miesięcznie za każdy statek. - Cumując przy brzegu ryzykowaliśmy jedynie, że przybór wody albo spływająca kra zerwą statki z lin. Ale w tym przypadku natura nie zawiniła - ocenia Henryk Skoczek, właściciel największej floty w Kazimierzu.
Podejrzenie, że to przechodząca przez Lubelszczyznę fala powodziowa na Wiśle uwolniła statki, szybko zostało odrzucone. - Ktoś to zrobił złośliwie - twierdzi armator. - Zostały rozkręcone metalowe zaciski przytrzymujące liny. Wielu osobom nie podobało się, że tutaj cumowaliśmy. Ale nie chcę nikogo oskarżać, bo nie mamy żadnych dowodów.
Statki daleko nie odpłynęły, bo na szczęście miały spuszczone kotwice. - Dopłynęliśmy do nich łodziami i wszystkie bezpiecznie sprowadziliśmy do brzegu - mówi Skoczek. - Nie było możliwości powrotu w górę rzeki, bo nurt był bardzo silny. Zacumowaliśmy przy rampie w pobliżu kamieniołomów w Kazimierzu.
Armatorzy czekają teraz, aż opadnie woda. Wtedy będą mogli spłynąć do Kazimierza i tam zacumować. Zrobią to, chociaż sprawa korzystania z tamtejszych stanowisk cumowniczych wciąż nie jest wyjaśniona. - Wygraliśmy ubiegłoroczny przetarg na cumowanie i uważamy, że mamy do tego prawo - twierdzi Stanisław Pieklik, drugi z kazimierskich armatorów. - Co prawda przetarg został unieważniony, ale nie zgadzamy się z tą decyzją.
Będziemy się sądzić.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!