sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Strażacy do dziś leczą kaca po imprezie na szkoleniu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 marca 2015, 21:30
Autor: p.p.

Stracili stopnie i stanowiska - takie kary już się uprawomocniły wobec dwóch z pięciu strażaków, którzy raczyli się alkoholem na manewrach w Pionkach. Kolejni czekają na kary.

Przypomnijmy - w ubiegłym roku, podczas kwietniowych manewrów służb mundurowych w Pionkach pod Radomiem, strażacy pili alkohol. Kierownictwo nakazało wycofać ich ćwiczeń. Strażacy zostali przewiezieni do IV Komisariatu Policji w Lublinie, gdzie przebadano ich alkomatem.

Badanie potwierdziło obecność alkoholu w wydychanym powietrzu. Jeden ze strażaków miał 1,6 promila, pozostali od 0,26 do 0,7 promila. Dwóch z nich służy w Lublinie, trzech w Opolu Lubelskim. Po kilku miesiącach komisja dyscyplinarna w Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej orzekła pierwsze kary.

Trzy postępowania dyscyplinarne już zakończono. - Dwa orzeczenia uprawomocniły się. Komisja dyscyplinarna uznała obwinionych za winnych popełnienia zarzucanych czynów w zakresie narażenia dobrego imienia służby i naruszenia dyscypliny służbowej. Trzecie orzeczenie jest nieprawomocne - mówi asp. Tomasz Stachyra, rzecznik komendanta wojewódzkiego PSP.

Orzeczenia prawomocne dotyczą strażaków z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie. - Jeden z obwinionych otrzymał karę obniżenia stopnia. W stosunku do drugiego zastosowano sankcję obniżenia stanowiska służbowego. W stosunku do trzeciego z obwinionych również wymierzono karę degradacji na niższe stanowisko służbowe. Jednak to orzeczenie jest jeszcze nieprawomocne - dodaje asp. Stachyra.

Pozostałymi dwoma strażakami komisja zajmie się w tym miesiącu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: straż pożarna
Gość
Gość
takijeden
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 marca 2015 o 17:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Może dziennikarz chce pokazać ile czasu zajmuje rozliczenie banalnej sprawy. W świecie normalnym, jutro byś stracił pracę - jak złapią cię na promilach. Tu wyjaśnianie trwa miesiącami.

I kary są jako takie... czyli tako jakie  B)

Łatwy pieniądz dla dziennikarza za taki artykulik.

Z tego co pamiętam, a przeglądam wydanie sieciowe DW, to nie pierwszy już tekst "wspominkowy". A że pojawiał się taki jednocześnie z tekstem w Gazecie lub w Kurierze, to wnioskuję, że ktoś próbuje sprawę przypominać. A po co? Wątpię, by w interesie społecznym. Raczej we własnym - by kogoś uwalić i samemu stołek tym sposobem zająć.

Wyjaśnianie trwa miesiącami pewnie dlatego, że te komisje dyscyplinarne tak działają. Słyszałeś, by sąd osądził i skazał kogoś np. "za prowadzenie pod wpływem" w tydzień???

Rozwiń
Gość
Gość (8 marca 2015 o 15:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ćwiczenia były w kwietniu tamtego roku, a Dziennik o tym jeszcze wspomina.
Ci strażacy zrobili źle - to jasne. Są lub będą ukarani. Słusznie.
Rozumiem, że rok temu to było ciekawe, ale teraz??? Czy Wy naprawdę nie macie już o czym pisać? Czy po prostu komuś robicie dobrze i odświeżacie ciągle stary temat, by kogoś kopnąć tym tekstem w jaja?

Proszę o więcej szacunku dla czytelników - zatem wynocha na powietrze szukać nowych ważnych tematów.

Może dziennikarz chce pokazać ile czasu zajmuje rozliczenie banalnej sprawy. W świecie normalnym, jutro byś stracił pracę - jak złapią cię na promilach. Tu wyjaśnianie trwa miesiącami.

I kary są jako takie... czyli tako jakie  B)

Rozwiń
takijeden
takijeden (8 marca 2015 o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ale oni pili po Ćwiczeniach w wolnym czasie

Tyle że tam nie było jako takiego czasu wolnego. wszyscy byli w czasie ćwiczeń skoszarowani więc i automatycznie na służbie...

Rozwiń
Idzie wiosna
Idzie wiosna (8 marca 2015 o 13:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ćwiczenia były w kwietniu tamtego roku, a Dziennik o tym jeszcze wspomina.
Ci strażacy zrobili źle - to jasne. Są lub będą ukarani. Słusznie.
Rozumiem, że rok temu to było ciekawe, ale teraz??? Czy Wy naprawdę nie macie już o czym pisać? Czy po prostu komuś robicie dobrze i odświeżacie ciągle stary temat, by kogoś kopnąć tym tekstem w jaja?

Proszę o więcej szacunku dla czytelników - zatem wynocha na powietrze szukać nowych ważnych tematów.

Rozwiń
Gość
Gość (8 marca 2015 o 09:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I to jest wlasnie panstwowa robota mnie juz by dawno wyrzucili a tu tylko degradacja szkoda ze ja nie mam plecow do takiej pracy...

do takiej pracy potrzebna jest glowa a nie plecy. W mojej firmie szkolenia sa po to zeby sie zintegrowac i cos wypic przy okazji jakas laske zaliczyc.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!