poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Strażacy zamkną nam zsypy w wieżowcach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lutego 2009, 19:00
Autor: Rafał Panas

Czy zsypy na śmieci w wieżowcach na lubelskich blokowiskach zostaną zaspawane? To możliwe i to wcale nie ze względu na wyziewy, jakie się z nich unoszą.

- Dla mnie zsyp jest wygodny, mam małe dziecko i nie wyobrażam sobie, żeby co chwila biegać ze zużytymi pieluchami do śmietnika na dole. Oczywiście mieszkańcy muszą dbać o czystość, mam szczęście, że u mnie nikt na przykład nie wylewa zupy do zsypu - mówi Iwona Kowalczyk z X piętra jednego z budynków na Czechowie.

Pismo zalecające likwidację zsypów w blokach dostały już spółdzielnie mieszkaniowe z Opola. Powodem jest brak… kosztownych drzwi przeciwogniowych. Prezesi spółdzielni mieszkaniowych już zastanawiają się co zrobić z tym fantem. Rok temu zsypy zlikwidowały władze na jednym z osiedli w Bielsku-Białej.

Ministerialne pismo nie dotarło jeszcze do lubelskich spółdzielni. - Nie dostaliśmy takiego zalecenia. Jeśli nie będzie w tej sprawie zmiany przepisów, to decyzję pozostawiam mieszkańcom. Do tej pory nie mieliśmy wniosku o zamknięcie zsypu napisanego przez grupę mieszkańców - mówi Janusz Szacoń, prezes RSM "Motor”. W spółdzielni mieszka ok. 20 tys. osób, a zsypy są w ok. 30 ze stu bloków.Prezes dodaje: Mieliśmy liczne kontrole strażaków, ale nie zwróciły nam uwagi na brak drzwi przeciwogniowych. Szacoń - od 10 lat prezes spółdzielni - dodaje, że pamięta tylko jeden przypadek podpalenia pojemnika stojącego w komorze zsypowej. Teraz drzwi do niej zamykane są na klucz.

- Rzeczywiście jest obowiązek, żeby m. in. drzwi do komory zsypowej miały odpowiednią odporność ogniową. Jednak prawo nie działa wstecz i przy starych budynkach, które nie są przebudowywane, ten przepis nie obowiązuje - tłumaczy Grzegorz Krawczyński, naczelnik Wydziału Kontrolno-Rozpoznawczego Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Jednak likwidacja zsypów to kuszący pomysł. - W dobie segregacji odpadów zsypy to nie jest najlepsze rozwiązanie - stwierdza Marek Szymanek wiceprezes SM "Czechów” (ok. 33 tys. zameldowanych osób). - Mieszkańcy mogą zabierać worki ze śmieciami i wyrzucać po wyjściu z domu, to nie powinno sprawiać problemu. Jest jeszcze kwestia higieny. Zdarzają się ludzie, którzy wrzucają odpady do zsypów luzem.

- Ludzie są przyzwyczajeni do zsypów i raczej pomysł im się nie spodoba - stwierdza Szymanek. Przypomina sobie eksperyment z przeszłości, kiedy na jednym z osiedli administracja próbowała zamknąć zsypy. Mieszkańcy sprzeciwili się i skończyło się na niczym.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
eli
czytelnik
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 stycznia 2016 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam Piszę w imieniu części lokatorów bloku na Bródnie. Mamy problem z Administracją i Spółdzielnią Mieszkaniową dotyczący zamknięcia zsypów. Kominy zsypowe przechodzą przez nasze mieszkania. Dokładnie mamy w pokoju zabrany 1 m 2 powierzchni. Sciany są mokre, śmierdzące i rumor rozbijanego szkła nam ciągle dokucza. Mimo moich pism i powoływania się na Prawo Budowlane z 1966r i teraźniejsze , że nasze zsypy nigdy nie powinny być uruchomione, Administracja Kondratowicza ciągle bagatelizuje ten problem i zbiera podpisy innych lokatorów, którzy z wygodnictwa nie zgadzają się na zamknięcie zsypów, póżniej nam odpisuje, że większość się nie zgodziła i z tego powodu nie zamkną zsypów. Ja rozumiem , ze ogół może decydować gdy zsypy są usytuowane prawidłowo wg. wymogów Prawa Budowlanego ale co jeśli mamy je w mieszkaniach . Jak możemy to na drodze prawnej załatwić dla nas pozytywnie? Bardzo proszę o pomoc bo ta walka trwa juz prawie 15 lat. Może ktoś miała taki problem
Rozwiń
eli
eli (18 stycznia 2011 o 21:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zawsze śmierdzi i jest robactwo, tylko fleje tego nie czują, poza tym trzeba śmieci segregować ergo zamknąć zsypy. Ludzie mieszkają w starych budynkach 5-6 piętrowych bez windy i chodzą ze śmieciami, niestety w miastach dużo napływowej ludności, która o zachowaniu czystości w budynku nie ma pojęcia.
Rozwiń
czytelnik
czytelnik (6 lutego 2009 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego artukuł ma taki tytuł.Przepis przepisem a głos ostateczny ma prezes spółdzielni.Zsypy w dużych miastach kopcą sie często,ludzie wyrzucają do nich wszystko w tym i pety.Pozdrawiam strażaków.
Rozwiń
do_matołów
do_matołów (6 lutego 2009 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przecież tu nie chodzi o brudy - takie każdy ma w swoim mieszkaniu - przecież tu jest napisane o zagrożeniu pożarowym.
Ludziom odbiło całkowice. Robią sobie klatki więzienne (jakieś dzwine kraty na korytarzach), zamykaja sie w nich a później jest wielki płacz, że ktoś zginął w ogniu bo....
Rozwiń
VIP
VIP (6 lutego 2009 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś Ludzie jeździli furmankami.... Ludzie to wszystko zależy od was. U mnie w klatce jest zsyp i nic nie śmierdzi i jest wszystko tak jak trzeba. Nie ma żadnych zwierzątek itp. Ale moze dla tego ze na LSMie żyją ludzie co wiedzą co to worek na śmieci i do czego służą drzwi od zsypu. Nie wypobrażam sobie codziennie latania z workiem ze śmieciami. Zreszt jak to ma miejsce u kolegi w bloku bez zsypu, ludzie wystawiaja śmieci na klatce za drzwiami, bo potem będą wynosić. TO jest dopiero radosć dla podniebienia....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!