czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Strażnicy miejscy przyłapani na kłamstwie

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

Uliczna kamera obnażyła prawdę. Strażnicy miejscy z Lublina, którzy zaparkowali na zakazie przed Mc Donald's wcale nie sprawdzali silnika.

Strażnicy dostali nagany od szefa, a kierowca do tego jeszcze 100 zł mandatu i 1 punkt karny. - I bardzo dobrze, tylko żeby się tak karali bez udziału prasy - mówi pan Tomasz, nasz Czytelnik, który 12 października namierzył radiowóz Straży Miejskiej stojący na zakazie przed restauracją Mc Donald's przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Jeden strażnik był w aucie, drugi w kolejce do kasy. Pan Tomasz zrobił autu zdjęcia i wysłał je do naszej redakcji.

Straż stwierdziła oficjalnie, że mundurowym... zaszwankował samochód. Szczegóły? Auto zaczęło się dziwnie zachowywać akurat przed restauracją, więc kierowca je zatrzymał, razem z kolegą sprawdził silnik i odjechał.

- Bzdura! Nikt nie zaglądał pod maskę - oburzał się pan Tomasz. I na naszych łamach radził szefom strażników, by obejrzeli nagrania z ulicznych kamer wiszących na Poczcie Głównej.

Szefowie sprawdzili. Ale nie byli już skorzy do tego, by ujawniać fakty i kary, które nałożyli na podwładnych. Wczoraj sprawdziliśmy więc sami.

- Wobec funkcjonariuszy zastosowano środki prawne przewidziane w kodeksie pracy i kodeksie wykroczeń - oświadcza Ryszarda Bańka, rzecznik Straży Miejskiej.

• Kodeks dopuszcza różne kary. Po jakie sięgnęliście?

- Przewidziane w kodeksie wykroczeń i kodeksie pracy, proszę sobie wywnioskować.

• Proszę o konkretną odpowiedź, jakie to były kary?

- Takie, jakie przewiduje kodeks wykroczeń i kodeks pracy - odpowiada Bańka. Jego szef, komendant straży Waldemar Wieprzowski, miał wyłączony telefon komórkowy. Z pytaniem zwróciliśmy się więc do jego szefa, czyli prezydenta Lublina.

- To, że postój był bezprawny okazało się po przejrzeniu zapisu z kamer, który nie potwierdził wersji strażników - mówi Iwona Blajerska, rzecznik prezydenta. I dodaje, że straż ma ujawnić prawdę.

W końcu o godz. 15 straż publikuje oficjalny komunikat.
- Kary to jedno - mówi pan Tomasz. - Ale wypowiedzi rzeczniczki po prostu kompromitują Straż Miejską.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Ala
Tomasz
Ala
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ala
Ala (3 listopada 2008 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tomasz napisał:
IDŹ NA KURT PRZEDMATURANLY JEŚLI NIE UMIESZ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM. ...NO CHYBA ŻE JESTEŚ ZE SM - WTEDY TO JUŻ CI NIC NIE POMOŻE.


Czytać to ja umiem, ale tobie przydałby się kurs SAMOOBRONY. Doskonale wiem, że to redaktor domagał się ujawnienia kary, ale "pana Tomasza" miał za koalicjanta w tej sprawie. Nieprawdaż?
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (3 listopada 2008 o 20:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ala napisał:
TO MAM NA MYŚLI: "Szefowie sprawdzili. Ale nie byli już skorzy do tego, by ujawniać fakty i kary, które nałożyli na podwładnych. Wczoraj sprawdziliśmy więc sami.
* Kodeks dopuszcza różne kary. Po jakie sięgnęliście?
- Przewidziane w kodeksie wykroczeń i kodeksie pracy, proszę sobie wywnioskować.

* Proszę o konkretną odpowiedź, jakie to były kary?
- Takie, jakie przewiduje kodeks wykroczeń i kodeks pracy - odpowiada Bańka. Jego szef, komendant straży Waldemar Wieprzowski, miał wyłączony telefon komórkowy. Z pytaniem zwróciliśmy się więc do jego szefa, czyli prezydenta Lublina."



IDŹ NA KURT PRZEDMATURANLY JEŚLI NIE UMIESZ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM. ...NO CHYBA ŻE JESTEŚ ZE SM - WTEDY TO JUŻ CI NIC NIE POMOŻE.
Rozwiń
Ala
Ala (3 listopada 2008 o 20:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TOMASZ - AUTOR ODKRYCIA napisał:
DLACZEGO MAM SIĘ WYPOWIADAĆ NA TEMAT KODEKSU PRACY? -ZROBIŁ TO JUŻ ZA MNIE PAN KOMENDANT SM KARZĄC SWOICH PODWAŁDNYCH. -CZYŻBY NIESŁUSZNIE UKARAŁ SWOICH PRACOWNIKÓW??? - CZYŻBY KARAŁ ICH ZA TO, ŻE "MIELI AWARIĘ SAMOCHODU SŁUŻBOWEGO...??? HEHEHEHE!!! SAMOBÓJ!



TO MAM NA MYŚLI: "Szefowie sprawdzili. Ale nie byli już skorzy do tego, by ujawniać fakty i kary, które nałożyli na podwładnych. Wczoraj sprawdziliśmy więc sami.
* Kodeks dopuszcza różne kary. Po jakie sięgnęliście?
- Przewidziane w kodeksie wykroczeń i kodeksie pracy, proszę sobie wywnioskować.

* Proszę o konkretną odpowiedź, jakie to były kary?
- Takie, jakie przewiduje kodeks wykroczeń i kodeks pracy - odpowiada Bańka. Jego szef, komendant straży Waldemar Wieprzowski, miał wyłączony telefon komórkowy. Z pytaniem zwróciliśmy się więc do jego szefa, czyli prezydenta Lublina."
Rozwiń
TOMASZ - AUTOR ODKRYCIA
TOMASZ - AUTOR ODKRYCIA (3 listopada 2008 o 06:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ala napisał:
Do ~TOMASZ - AUTOR ODKRYCIA.~

Chciałabym też, by szanowny pan odkrywca wypowiedział się w sprawie zasad Kodeksu Pracy, o których wspomniałam, a których to aspektów nie raczył pan zauważyć. Aż dziw bierze, bo przecież pan taki spostrzegawczy i wrażliwy. Czekam na komentarz.


DLACZEGO MAM SIĘ WYPOWIADAĆ NA TEMAT KODEKSU PRACY? -ZROBIŁ TO JUŻ ZA MNIE PAN KOMENDANT SM KARZĄC SWOICH PODWAŁDNYCH. -CZYŻBY NIESŁUSZNIE UKARAŁ SWOICH PRACOWNIKÓW??? - CZYŻBY KARAŁ ICH ZA TO, ŻE "MIELI AWARIĘ SAMOCHODU SŁUŻBOWEGO...??? HEHEHEHE!!! SAMOBÓJ!
Rozwiń
Ala
Ala (2 listopada 2008 o 22:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do ~TOMASZ - AUTOR ODKRYCIA.~

Chciałabym też, by szanowny pan odkrywca wypowiedział się w sprawie zasad Kodeksu Pracy, o których wspomniałam, a których to aspektów nie raczył pan zauważyć. Aż dziw bierze, bo przecież pan taki spostrzegawczy i wrażliwy. Czekam na komentarz.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!