poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Strażnicy są tu wzywani w każdym tygodniu. Z trawników zostało klepisko

Dodano: 29 listopada 2017, 20:47
Autor: Dominik Smaga

Rozjeżdżanie trawników jest przy Szeligowskiego na porządku dziennym. Strażnicy są tu wzywani praktycznie w każdym tygodniu
Rozjeżdżanie trawników jest przy Szeligowskiego na porządku dziennym. Strażnicy są tu wzywani praktycznie w każdym tygodniu (fot. Alarm 24)

Już 83 razy wzywana była w tym roku Straż Miejska do samochodów parkujących na trawniku przy ul. Szeligowskiego. Większość kierowców unika kary, bo z trawnika zostało klepisko, a na błocie można stać. Inne boje o parking toczą się przy pobliskich biurowcach

Tylko jednym mandatem skończyła się środowa interwencja strażników przy ul. Szeligowskiego, choć na trawniku stało tu znacznie więcej pojazdów. Najważniejsze dla mundurowych było jednak to, co dany samochód ma pod kołami.

– Jeden z nich stał na trawie – mówi Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. Kierowcę tego pojazdu można było ukarać. Pozostałym nic nie grozi. – Za wycieraczkami pozostawiliśmy im nasze zielone ulotki – wyjaśnia Gogola i przyznaje, że w tym przypadku nie może być mowy o mandatach. – Jeżeli trawnik jest już rozjeżdżony nie ma podstaw do karania za niszczenie zieleni.

Rozjeżdżanie trawników jest przy Szeligowskiego na porządku dziennym. Strażnicy są tu wzywani praktycznie w każdym tygodniu. – Od początku tego roku wpłynęły do nas z tej ulicy 83 zgłoszenia – mówi Gogola. Najczęściej niszczony jest trawnik na wysokości bloku przy Organowej 3. Na tyle często, że komendant poprosił urzędników, by zastanowili się nad ustawieniem tu barierek uniemożliwiających wjazd na trawę.

Blokada na koło i 300 zł

Ostrzejszą formę przybrała walka o miejsce postojowe obok biurowców stojących bliżej skrzyżowania z ul. Północną. Przy wjeździe stoi tablica ostrzegająca kierowców, że można tu parkować wyłącznie z pisemną zgodą zarządcy terenu.

Na tej samej tablicy jest też informacja, że kierowcy, którzy nie mają zgody będą obciążani opłatą w wysokości... 300 zł za każdą rozpoczętą dobę parkowania. A powyżej jest ostrzeżenie, że kierowca łamiący regulamin musi się liczyć z założeniem blokady na koło pojazdu.

To nie pierwszy taki przypadek. Kilka lat temu głośno było o przypadku zakładania przez prywatną firmę blokad na koła pojazdów, które wjeżdżały na teren wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Chodźki 3.

– Do używania urządzeń blokujących koła pojazdu, zgodnie z prawem upoważniona jest tylko policja i Straż Miejska – przypomina tymczasem Gogola.

To samo dotyczy usunięcia pojazdu przez holownik. – Odholowanie może nastąpić na zlecenie policji, Straży Miejskiej, albo osoby dowodzącej akcją ratowniczą.

(fot. Dominik Smaga )
Czytaj więcej o: Lublin Szeligowskiego
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(56) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 listopada 2017 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niektórzy to by pogonili wszystkich kierowców z miasta... Tylko kto tym dzieciom dowoziłby zaopatrzenie do sklepów?
Rozwiń
Gość
Gość (30 listopada 2017 o 20:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A wystarczy postawić słupki i po sprawie....
Rozwiń
Gość
Gość (30 listopada 2017 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeden z największych producentów mebli w Polsce, firma Black Red White z Biłgoraja, po raz kolejny jest w zainteresowaniu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Rozwiń
Wieniawa.....
Wieniawa..... (30 listopada 2017 o 16:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie tylko nasze miasto boryka się z problemami parkingowymi! Tym bardziej, że tę starszą część miasta nie planowano z myślą o takiej ilości aut, jak obecnie pomyka naszymi ulicami. Prawdziwe problemy z parkowaniem możemy naocznie doświadczyć odwiedzając np. Sztokholm, Kopenhagę, Rzym czy chociażby Wiedeń. Nie wypowiadam się na temat cen za zaparkowanie, ponieważ nic to osobie postronnej nie mówi. Nie mniej jednak pogoń za wolnym miejscem praz kilometry przechodzone rzez szczęściarzy są wymownym przykładem na niemożność rozwiązania tych problemów...
Rozwiń
Mniam
Mniam (30 listopada 2017 o 15:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
A co robi miasto oprócz zbierania podatków i nakładania mandatów??- NIC!!! Nowe hasło Lublina powinno brzmieć Lublin tu nie da się żyć!!! Lublin miasto bez parkingów!!!! Lublin cały dzień w korku!
 No  właśnie Nie da się żyć bo brak sciezek rowerowych bo kierowcy wciskają sie na chodniki i trawniki,  bo kierowcy są tępi i nie rozumieją ze miasto nie ma obowiązku zapewniać im parkingu oczywiscie darmowego. bo jest to brzydkie miasto które wygląda jak jeden wielki parking starych gruchotów Człowieku masz auto to tylko i wyłącznie twój problem gzie go zaparkujesz kup sobie albo wynajmij garaż, albo miejsce parkingowe. Nie pasuje to zostaw auto na wsi skąd przyjechałeś lub innej miejscowości. Możesz poruszać sie komunikacją miejską tak jak wielu to robi. Może tak naprawdę nie jest taniej poruszać sie autem jeśli doliczyć do tego koszty parkowania czy mandatów za złe parkowanie(których jest zdecydowanie za mało)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (56)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!