poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Strażnicy znaleźli w workach 20 tysięcy martwych ślimaków

Dodano: 23 lutego 2015, 19:30
Autor: Dominik Smaga

Policja sprawdza, kto pozbywa się worków wypełnionych winniczkami. W trzech różnych miejscach strażnicy miejscy odkryli prawie 20 tysięcy martwych mięczaków, które w Polsce są objęte częściową ochroną.

Pierwsze takie znalezisko strażnicy odkryli w połowie lutego patrolując rejon ul. Rataja, gdzie przy drodze wyrzucane były śmieci. W trzech czarnych workach było około 3 tysięcy martwych ślimaków.

- Nie spodziewaliśmy się kolejnego - przyznaje Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.

Szybko okazało się, że nie był to jedyny przypadek. Worki z ponad 7 tysiącami ślimaków odkrył patrol strażników w tej samej części miasta, przy ul. Chemicznej. A po kilku dniach na podobne znalezisko natrafili strażnicy poszukujący dzikich wysypisk śmieci w rejonie ul. Porannej, w drugiej części miasta, już za Zalewem Zemborzyckim. W lesie koło drogi leżały cztery duże worki, w których odkryto dokładnie 6446 rozkładających się ślimaków. Wszystkie znaleziska wyglądały bardzo podobnie. - Duże, mocne worki na śmieci, a wewnątrz mniejsze siatkowe worki ze ślimakami - mówi Gogola.

O każdej z tych spraw strażnicy poinformowali policję. - W tej sprawie prowadzone są czynności wyjaśniające - informuje Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji.

Sprawa została zakwalifikowana jako zaśmiecanie terenu. - Grozi za to grzywna.

Ale na grzywnie może się nie skończyć, bo sprawą zainteresowała się już Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Jeśli okaże się, że ślimaki padły w wyniku nieumiejętnej hodowli, w grę może już wchodzić odpowiedzialność za znęcanie się nad zwierzętami. A ślimaki najprawdopodobniej pochodzą z hodowli.

- Na jej prowadzenie powinniśmy wydać zgodę, takie są przepisy. Ale do tej pory na terenie województwa nie wydaliśmy żadnej - mówi Paweł Duklewski, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Ochrona winniczka

Ślimak winniczek podlega częściowej ochronie. Żyjące w środowisku naturalnym osobniki można zbierać tylko przez niewiele ponad miesiąc, a wcześniej trzeba uzyskać od RDOŚ zezwolenie na zbiór. W każdym sezonie można zebrać w Lubelskiem nie więcej, niż 100 ton ślimaków. Zezwolenia na ich zbiór wydawane są tak, że w jednym roku można zbierać ślimaki tylko w północnej połowie województwa, a w kolejnym roku w części południowej. W tym roku wypadła kolej północnej części regionu.
m
Kuba
Muller
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

m
m (7 kwietnia 2015 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

to raczej hodowlane ślimaki, komus się nie sprzedaly albo lodówka padła :P

Rozwiń
Kuba
Kuba (23 marca 2015 o 21:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W sezonie 2015 firma P.P.H.U. MARGO kupi każdą ilość ślimaków winniczków na terenie całej Polski. Więcej informacji pod numerem telefonu- 600 851 982.

Rozwiń
Muller
Muller (27 lutego 2015 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polecamy Polskie Forum Hodowców Slimakow tu można kupić bez problemu slimaki od zwykłego hodowcy.
Rozwiń
Helix
Helix (27 lutego 2015 o 20:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czyli straszy że uderzy weterynarią w zarejestrowane hodowle bo tych po stodołach to niby jak urzędnik ma znaleźć? Jak odszukac tego co wyrzucił do lasu padlinę? Takie działanie znowu daje sygnał że nie warto się chwalić w weterynarii hodowlą bo tylko będą problemy. To kolejny przykład ratowania swojego monopolu, bo nie zależy im na ślimaku utuczonym więc trzeba zniechęcić i uprzykrzyć hodowlę,tym którym wychodzi tak żeby kilka osób wypadło z rynku. Jaki ma interes w tym że doniesie na swoich podhodowców, naśle kontrolę z wytycznymi?
Ja sprzedałem na olx sporo repro i tym samym sporo zabrałem dochodów dla lidera a jest takich osób więcej. I tu polecam maść na ból, pani w aptece mówiła że procto hemolan jest bardzo dobra.
Robiliśmy też skup i ludzie pieniądze po miesiącu otrzymali.

Zgadza się ,dobrze napisałeś omijać cwaniaków bo tylko się traci, a reproduktory lepiej kupić od zwykłego hodowcy.

Rozwiń
-
- (26 lutego 2015 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widać humory hodowcą ślimaków dopisują i raczą bagatelizować problem. Daleko nie trzeba było szukać. Jak informują lekarze weterynarii, wprowadzenie i wyprowadzenie ( sprzedaż i zakup) ślimaków z gospodarstwa musi być odnotowany ( dane firmy lub gospodarstwa) według ustawy, przechowywanie danych przez okres 5 lat.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!