wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Strażnik kradł w areszcie w Lublinie? Stanie przed sądem. Tłumaczy, że tylko pożyczał

Dodano: 8 listopada 2016, 10:08

Były strażnik z Aresztu Śledczego w Lublinie stanie przed sądem. Mężczyzna od miesięcy był podejrzewany o drobne kradzieże. Teraz grozi mu nawet do 10 lat więzienia

O kłopotach mundurowego pisaliśmy jako pierwsi, w marcu tego roku. Teraz do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód trafił akt oskarżenia przeciwko Łukaszowi S.

– 33-latek został oskarżony o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej – wyjaśnia Paweł Banach, szef Prokuratury Rejonowej w Lublinie. – Mężczyzna nielegalnie posiadał i użytkował na terenie aresztu klucze do pomieszczeń służbowych. Zarzucono mu również niewłaściwy nadzór nad osadzonymi, pracującymi w magazynie.

Z ustaleń prokuratury wynika, że klucze Łukasza S. pasowały m.in. do drzwi magazynów. Stamtąd właśnie ginęły drobne przedmioty. Łukasz S. odpowie m.in. za przywłaszczenia. Jak dowodzą śledczy, zabrał z aresztu m.in. drobny sprzęt AGD.

Podczas przesłuchania 33-latek nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Afera z kluczami skończyła się dla strażnika pożegnaniem z mundurem. Łukasz S. został definitywnie wydalony ze służby. Odwoływał się, ale w sierpniu decyzja w sprawie zwolnienia została utrzymana w mocy. Według przełożonych, strażnik został wyrzucony za „całokształt” – zarówno za sposób pełnienia służby, jak i przywłaszczenia. 

Mężczyzna wpadł podczas wewnętrznej kontroli, kiedy posługiwał się własnymi kluczami. Wcześniej w jednostce od wielu miesięcy ginęły drobne przedmioty. Należały zarówno do osadzonych, jak i samego aresztu. Był to m.in. drobny sprzęt RTV-AGD czy odzież. Zdarzały się również braki w gotówce. Po wpadce strażnik oddał część „fantów”.

– Zarzuty się potwierdziły. Strażnik tłumaczył, że niczego nie kradł, a jedynie „pożyczał” – wyjaśniał po kontroli płk Tomasz Banach, ówczesny dyrektor Aresztu Śledczego w Lublinie.

Łukasz S. miał za sobą kilka lat służby. Pracował m.in. w magazynie, z którego przed dwoma laty zniknęły cztery telefony komórkowe. Sprawa wyszła na jaw, kiedy jeden z osadzonych wychodząc z aresztu zgłosił się pod odbiór swoich rzeczy. Mundurowi obawiali się, że osadzeni mogą dzięki telefonom kontaktować się z kolegami z wolności. Okazało się jednak, że z zaginionych aparatów nie dzwoniono z terenu jednostki.

Początkowo Łukaszowi S. groziło do 3 lat więzienia za przekroczenie uprawnień. Śledczy dowodzą jednak, że mężczyzna działał z chęci zysku. W tej sytuacji musi się liczyć z karą nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 listopada 2017 o 13:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Łukasz Smoleń jego tatuś też były mundurowy tyle że były policjant wydalony ze służby teraz kolej na brata Kamila z drogówki
Rozwiń
Gość
Gość (18 listopada 2016 o 15:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie czujecie tu typowej nagonki i scedowania winy na jednego zwykłego funkcjonariuszka? Coś mi tu śmierdzi. A może ktoś chce się wybić na ludzkiej krzywdzie...W mundurówkach to częsta rozgrywka. Pewnie prawda wyjdzie w sądzie- i sądzę, że kilka głów może polecieć..
Rozwiń
Gość
Gość (9 listopada 2016 o 22:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Okraść złodzieja to nie grzech. Taka prawda.
Rozwiń
Gość
Gość (9 listopada 2016 o 17:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ja myślałem, że te druty kolczaste pokazują w związku z aferami korupcyjnymi w ratuszu... Wojciech Górski.
Rozwiń
Gość
Gość (9 listopada 2016 o 07:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mundurowi, mundurowy, jak się w głowach redaktorów to słowo zalęgło, to pasuje, jak wytrych do wszelakich artykułów o policjantach, strażnikach więziennych itd. itp. Z utęsknieniem oczekuję na ,,newsa'', w którym przeczytam, że trumnę z nieboszczykiem nieśli na barach mundurowi z zakładu pogrzebowego xyz. Wszak w zakładach posługi na tym świecie ostatniej, również pracownicy mają uniformy stosowne do rodzaju wykonywanych czynności. Analogicznie odźwierni w hotelach, ochroniarze wszelakich agencji, strażnicy miejscy, a zatem opisują w przyszłości, jakiekolwiek zdarzenia z udziałem ww, łaskawie podciągnijcie ich pod mundurowych....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!