poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Strażnik szarpał kobietę, czy ona go potrąciła?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lutego 2013, 18:50
Autor: (drs)

Kobieta zaprzecza podawanej przez Straż Miejską wersji, że interweniującego funkcjonariusza uderzyła
Kobieta zaprzecza podawanej przez Straż Miejską wersji, że interweniującego funkcjonariusza uderzyła

Przekroczenie uprawnień zarzuca strażnikowi miejskiemu kobieta, która w niedzielę źle zaparkowała pojazd przy ul. Kazimierza Wielkiego w Lublinie. Zaprzecza podawanej przez Straż Miejską wersji, że interweniującego funkcjonariusza uderzyła drzwiami i potrąciła go przy cofaniu.

O przepychance poinformował nas Czytelnik. Sygnał sprawdziliśmy w Straży Miejskiej, której rzecznik podał, że wszystko działo się podczas interwencji przy stojących na trawniku autach. Według niego do volvo podeszła kobieta z mężem, mówiąc, że to jej auto, odmówiła okazania dokumentów, a swe dane podała dopiero po kilku prośbach.

Rzecznik mówił też, że kobieta nie chciała czekać na sprawdzenie danych i próbowała odjechać, uderzyła strażnika drzwiami i potrąciła go cofając auto, przez co ze stłuczonym barkiem trafił na zwolnienie lekarskie.

Po wczorajszej publikacji odezwało się do nas małżeństwo z volvo twierdząc, że akcja wyglądała inaczej. – Źle zaparkowałam, nie miałam dokumentów, ale od razu podałam dane – mówi nam kobieta, która kierowała volvo.

– Jeden ze strażników zachowywał się jak niezrównoważony, cały czas mu się trzęsły ręce, był wściekły, bałam się go. Uderzał pięściami w auto, groził, że mnie skuje i powali na ziemię. Nie przytrzasnęłam go i nie potrąciłam.

Małżonkowie mówią, że to oni wezwali policję. Mężczyzna twierdzi, że funkcjonariusz wykręcał jego żonie ręce i wyrywał kluczyki z auta.

Kobieta złożyła skargę na policji i w Straży Miejskiej. – Dostaliśmy pismo, wyjaśniamy sprawę i w zależności od wyników podejmiemy stosowną decyzję – mówi Robert Gogola, rzecznik straży. Kobieta żąda też zbadania zasadności zwolnienia lekarskiego strażnika. Tymczasem policja na wniosek straży prowadzi czynności w sprawie potrącenia funkcjonariusza.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Darek
Gość
:(
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Darek
Darek (11 lutego 2013 o 13:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zerknijcie na Volvo stojące po prawej stronie...i wszystko jasne, kombi ze skrzydłem na klapie!
Rozwiń
Gość
Gość (6 lutego 2013 o 18:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja miałam taką sytuację .Zostałam zwyzywana przez strażnika miejskiego w Przemyślu,podczas próby wmuszenia mandatu za wjazd w strefę wyłączona dla ruchu (mieszkam w tej strefie i posiadam odpowiednie zezwolenie , oczywiście płatne)w obecności jego kolegi (również strażnik miejski)a co ciekawe, ten kolega był również (podkreślam BYŁ) moim znajomym ....i co z tego wynikło ....mój były kolega powiedział mi wprost ,ze nie potwierdzi wersji prawdziwej tylko powie ,ze nikt mnie nie obrażał.Gorzej niż za komuny,teraz trzeba nosić z sobą dyktafon i ostrzegać ,że interwencja jest nagrywana,od razu słychać wzrost kultury wypowiedzi i merytoryka wzrasta.
Rozwiń
:(
:( (6 lutego 2013 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Strażnicy miejscy mogliby zobaczyć co się dzieje na Skłodowskiej i na Okopowej. Czasem nie da się nawet przecisnąć a co dopiero przejechać wózkiem, kierowcy parkują niemal na całym chodniku. Na Hempla koło domu kultury tak stoją, że nie widać, czy coś jedzie od Kołłątaja albo Okopowej (polecam niektórym przejść przez przejście dla pieszych kolo domu kultury). Naprawdę nie życzę, żeby tamtędy przechodziły wasze dzieci, bo trzeba uciekać z połowy szosy.
Rozwiń
...
... (6 lutego 2013 o 15:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwne, ale jakoś tym razem bardziej wierzę strażnikom... Miejmy nadzieję, że monitoring trochę wyjaśni sprawę.
Rozwiń
cwaniak
cwaniak (6 lutego 2013 o 15:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Strażnik stał a kobieta cofnęła? To jakim cudem bark ma uszkodzony??? Strażnik ma 110cm wzrostu? Śmierdzi ten uszczerbek na zdrowiu jak nie wiem...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!