niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Studenci grożą strajkiem

Dodano: 21 lutego 2006, 21:07
Autor: Dominik Smaga

Stop cenzurze! Wolność słowa odwołana! Takie okrzyki wznosili wczoraj studenci UMCS w miejscu zdemontowanej wystawy. Jej rozebranie nakazał rektor uczelni po tym, jak ekspozycję potępił abp Józef Życiński. Dziś studenci zdecydują, czy przystąpią do strajku.

Przypomnijmy. Chodzi o wystawę "Tiszert dla wolności”. To seria zdjęć znanych ludzi w koszulkach z kontrowersyjnymi hasłami: "jestem gejem”, "nie chodzę do kościoła”, "mam AIDS”. Wystawa krąży po Polsce od 2004 roku, budząc skrajne emocje. W Lublinie miała towarzyszyć przeglądowi filmów dokumentalnych o prawach człowieka. Stanęła w należącym do UMCS Akademickim Centrum Kultury "Chatka Żaka”.
- Obawiam się, że te koszulki nie są demonstracją wolności, ale dokładnym jej zaprzeczeniem - stwierdził w sobotę abp Józef Życiński. W niedzielę wystawy już nie było. Jej usunięcie nakazał rektor uczelni. - Decyzję tę podjąłem po zapoznaniu się z licznymi opiniami, docierającymi do mnie od wczoraj (czyli od niedzieli - red.) - tłumaczył w poniedziałek prof. Wiesław Kamiński.
- Nie możemy pozwolić, by ocenzurowano nam festiwal. Odwołujemy go - oświadczył prof. Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która organizuje objazdowy przegląd. Taką samą decyzję podjął jej partner, organizacja Amnesty International.
Koszulki i tak dotarły do Lublina. Przywiozła je stołeczna Fundacja dla Wolności. To ona wymyśliła tę wystawę. I wczoraj za darmo rozdawała T-shirty przed "Chatką Żaka”. Na zorganizowane naprędce spotkanie przyszło około stu osób. W większości studentów UMCS. Koszulki rozeszły się jak świeże bułeczki.
- Nie byłem w więzieniu. Choć napis na mojej koszulce mówi co innego - mówi Grzegorz Sarzyński, student UMCS. - Ale byli więźniowie są u nas potępieni przez społeczeństwo. Ten napis ma skłonić do zastanowienia. Czy nie warto dać takim ludziom szansy odnowy.
Studenci weszli do holu, w którym była wcześniej wystawa. Niektórzy zakleili sobie usta taśmą. Przyszli też przeciwnicy wystawy. - Noszenie takich koszulek to pochwalanie zła - mówi Janusz Barnat z Młodzieży Wszechpolskiej. - Studenci zdecydowali, że nie chcą tego oglądać.
• Ale to rektor za nich zdecydował!
- Bo to on reprezentuje uczelnię.
Niezależne Zrzeszenie Studentów UMCS protestuje. - Rozważamy strajk. Decyzja zapadnie w środę - zapowiada Adrian Berski, szef uczelnianego NZS.
Skandal obiegł całą Polskę. I nie tylko. - Dzwonili nawet z Associated Press - mówi Piotr Choroś z zarządu Amnesty International.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!