sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Studenci kręcą film o Marii Curie-Skłodowskiej. Pomagają im Włosi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 stycznia 2012, 19:55

Za kamerą – Nadia Rodkina, studentka II roku edukacji artystycznej. Obok – Jakub Dobiasz, który ma z
Za kamerą – Nadia Rodkina, studentka II roku edukacji artystycznej. Obok – Jakub Dobiasz, który ma z

Studenci lubelskiego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej kręcą film o patronce swojej uczelni. Pomagają im zawodowi filmowcy z Włoch.

W piątek przed pomnikiem patronki na placu jej imienia padł pierwszy klaps.

– Nerwy? Nawet nie mam czasu o tym myśleć, wszystko tak szybko się tu dzieje – mówi Nadia Rodkina, dla której to pierwsza praca na planie filmowym. Podobnie, jak dla Judyty Tychmanowicz z I roku uzupełniających studiów z grafiki. – Tak naprawdę uczymy się, jak to wszystko powinno wyglądać – tłumaczy Judyta.

Donatella Baglivo (szefowa rzymskiego Studia CIAK 2000) przyjechała do Lublina kilka dni temu. Razem z nią są Ivan la Rosa – producent filmowy, Daniel Tkanko – wieloletni asystent i scenograf oraz Nazar Davida z Los Angeles – tłumacz i operator zdjęciowy.

– Pobyt ekipy filmowej wiąże się z projektem stworzenia filmu paradokumentalnego poświęconego patronce naszego uniwersytetu – wyjaśnia Anna Guzowska, rzecznik UMCS. – Punktem wyjścia dla filmowców z Rzymu są scenariusze studentów.

– Obraz będzie łączył elementy fabularne z historycznymi – tłumaczy prof. Artur Popek, dyrektor Instytutu Sztuk Pięknych UMCS. – Zacznie się od momentu, gdy mała Maria będzie przy łóżku chorej matki, przez jej całą karierę naukową aż do choroby samej noblistki – precyzuje dr hab. Maria Sękowska z ISP.

Dlatego Marię muszą zagrać aż trzy aktorki, w tym jedna gimnazjalistka. W rolę młodej chemiczki, u progu wielkich odkryć, wcieli się Diana Klimowicz, studentka II roku malarstwa.

– Brałam udział w warsztatach jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć. Tam okazało się, że nadaję się do tej roli i powinnam ją zagrać – mówi Diana.

Warsztaty, o których wspomina Diana, rozpoczęły się tydzień temu. – Studenci uczą się, jak krok po kroku powstaje film – mówi dr Sękowska. – Od pisania scenariusza, przez rozpisywanie ról, przygotowanie planu, kręcenie zdjęć, aż po montaż.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
tojfell
Teufel
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tojfell
tojfell (12 września 2014 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
olafczeresnia tumblr com:
Od pisania scenariusza, przez rozpisywanie ról, przygotowanie planu, kręcenie zdjęć, aż po montaż.” - mówi Diana ‘Agatka’ Klimowicz.
Artykuł:
Od pisania scenariusza, przez rozpisywanie ról, przygotowanie planu, kręcenie zdjęć, aż po montaż.
Rozwiń
Teufel
Teufel (27 czerwca 2014 o 06:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To ma związek z Krainą Grzybów!

Rozwiń
Gość
Gość (4 czerwca 2012 o 16:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To talk to my emotions, girls growing up at the beginning of joy, friendship, Confusing, and the future of fear and curiosity ... no matter what, I have no reservations to tell [url="http://www.diyribbonshop.com/"]Printed ribbons[/url] you. Sat at my desk every [url="http://www.diyribbonshop.com/"]DIY ribbons[/url] day, or hiding under [url="http://www.diyribbonshop.com/"] grosgrain ribbons[/url] the blanket under [url="http://www.diyribbonshop.com/"] Hair bows[/url] you slowly come to the interesting things of the day. You like my lover, [url="http://www.diyribbonshop.com/"]Wholesale ribbons[/url] secretly every diyyjfbon day [url="http://www.diyribbonshop.com/"]gift[/url] to meet [url="http://www.diyribbonshop.com/"] Satin ribbons[/url] with you, but can not show to others. Secretly feel, very dreamy, and very wonderful.
Rozwiń
kaktus
kaktus (21 stycznia 2012 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piszę proszę ,proszę i piszę ,złoszczę się i tupię nogami- co za kretynizm i nieuctwo , tym bardziej irytujące bo przejawia się wśród ludzi wykształconych, w środowiskach akademickich.
Otóż nie Marii Curie-Skłodowskiej a Marii Skłodowskiej-Curie ,lub też Maria Curie ze Skłodowskich.
Przecież ojcem Marii nie był Curie tylko Skłodowski więc wszystko powinno być jasne a jednak wyzbywamy się noblistki na własne życzenie z niefrasobliwości a może głupoty.
Rozwiń
T.......
T....... (21 stycznia 2012 o 10:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Diana K. - super... pozdrawiam.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!