czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Studenci leczą pacjenta, a pacjent udaje. Zajęcia z symulantami na Uniwersytecie Medycznym

Dodano: 26 listopada 2015, 17:40

Adriana Kowal, studentka V roku w roli lekarza i w roli pacjenta Jan Korulczyk. Pan Jan na co dzień jest pracownikiem technicznym CSM ale przeszedł szkolenie i wczoraj mógł cierpieć na bardzo silne bóle brzucha (fot. Dorota Awiorko)
Adriana Kowal, studentka V roku w roli lekarza i w roli pacjenta Jan Korulczyk. Pan Jan na co dzień jest pracownikiem technicznym CSM ale przeszedł szkolenie i wczoraj mógł cierpieć na bardzo silne bóle brzucha (fot. Dorota Awiorko)

Centrum Symulacji Medycznej prowadzi już zajęcia z udziałem tzw. pacjentów symulowanych. Uniwersytet Medyczny jest jedną z pierwszych uczelni w Polsce, która wprowadziła je do obowiązkowego programu.

To zajęcia obowiązkowe dla wszystkich studentów wydziału lekarskiego. Na razie tematyka dotyczy tylko chorób zakaźnych, dlatego do współpracy zaprosiliśmy specjalistów z Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego – mówi dr hab. n.med. Kamil Torres, kierownik CSM. – Do tej pory w naszym centrum wykonywaliśmy procedury medyczne z wykorzystaniem symulatorów. Mimo że studenci mają do dyspozycji bardzo zaawansowane symulatory, które naśladują reakcje fizjologiczne człowieka nie zastąpi to pracy z żywym pacjentem. Dlatego włączyliśmy takie zajęcia do programu.

– To były moje pierwsze zajęcia z pacjentem symulowanym. Jestem zachwycona schematem, według którego pracujemy. Chciałabym, żebyśmy mieli jak najwięcej takich zajęć, bo to dzięki nim możemy sprawdzić się w warunkach bardzo zbliżonych do tych, które są w szpitalu – podkreśla Adriana Kowal, studentka V roku wydziału lekarskiego UM w Lublinie.

– Co ważne studenci pracują sami, bez asekuracji ze strony wykładowców. Sami podejmują decyzje i biorą za nie odpowiedzialność. Mogą wykorzystać zdobytą wiedzę w praktyce – mówi dr n.med. Joanna Krzowska-Firych z Kliniki Chorób Zakaźnych UM.

W tym momencie z centrum współpracuje pięciu symulowanych pacjentów. – To dla mnie nowe i bardzo ciekawe doświadczenie. Po zajęciach mamy możliwość oceny pracy studentów. Zawsze zwracam uwagę na różne aspekty związane z komunikacją pomiędzy lekarzem i pacjentem – mówi Jan Korulczyk, który uczestniczy w zajęciach jako tzw. pacjent symulowany. – Chodzi o to, żeby studenci nauczyli się odpowiedniego podejścia do pacjenta, żeby z nim rozmawiali, a także informowali o poszczególnych czynnościach. Nie powinno być tak, że lekarz bez słowa wykonuje jakieś badanie lub zabieg, a pacjent nie wie co się z nim dzieje.

Symulowani pacjenci podczas zajęć ze studentami postępują według scenariusza. Przewiduje on m.in. konkretne objawy czy reakcje, które mają odegrać. – Za każdym razem muszę to zrobić w identyczny sposób, ponieważ każda grupa studentów musi mieć takie same warunki do pracy. Nie ma tu więc miejsca na elementy aktorskie. Chodzi o wierne odzwierciedlenie scenariusza – mówi Korulczyk.

Nad prawidłowym przebiegiem zajęć oprócz specjalistów z zakresu chorób zakaźnych czuwa też psycholog. – Moim zadaniem jest m.in. obserwacja symulowanych pacjentów. Niektórzy mają tendencje do utożsamiania się z rolą, która odgrywają. Zdarza się nawet, że zaczynają mieć podobne objawy – mówi Magdalena Horodeńska z Zakładu Dydaktyki i Symulacji Medycznej UM. – Wówczas możemy np. zmienić takiej osobie scenariusz albo znaleźć kogoś innego, jeśli aktor się „wypalił”.

W nowym budynku CSM, który powstaje przy ul. Chodźki będzie 12 sal (w tym momencie są trzy), w których będą szkolić się nie tylko studenci, ale również rezydenci i specjaliści.

Możesz chorować na niby

Centrum Symulacji Medycznej nadal szuka osób, które chcą uczestniczyć w zajęciach jako tzw. pacjenci symulowani. Wiąże się to miedzy innymi z 40 godzinnym szkoleniem przyszłych pacjentów. Chętni mogą wysyłać zgłoszenia na adres: info@csmlublin.pl.

(fot. Dorota Awiorko)
(fot. Dorota Awiorko)
Gość
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 listopada 2015 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oj posymulowałby :) Można sie gdzieś zapisać, nawet za darmo? ;)
Rozwiń
Gość
Gość (27 listopada 2015 o 00:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ja z panią Adrianą mógłbym poćwiczyć stymulację ... i naprawdę nic a nic bym nie symulował.
Rozwiń
Gość
Gość (27 listopada 2015 o 00:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
uważam, że w Lublinie są dobrze wykształceni lekarze. oby ci studenci, kiedy już zdobędą swoje specjalizacje, zostali u nas, a nie uciekali na zachód. pozdrawiam WSZYSTKICH studentów medycyny w Lublinie.
Rozwiń
Gość
Gość (26 listopada 2015 o 21:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a czy badanie będą wykonywały także studentki z Bliskiego Wschodu tzn. z kraju skąd pochodzi Kamasutra?
Rozwiń
Gość
Gość (26 listopada 2015 o 19:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lepsze niż stanie grupy studentów nad chorym w szpitalu. Pamiętam i niemiło wspominam takie praktyki z porodówki.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!