wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Studenci wściekli, UMCS przeprasza

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 września 2009, 16:54

Gigantyczne kolejki i mnóstwo nerwów. To czeka w czwartek 1,5 tysiąca młodych ludzi, którzy przyjechali na studia do Lublina

To jest jawny brak szacunku i kompetencji – grzmią studenci największej uczelni w regionie, którzy usiłują zamieszkać w akademikach. UMCS oficjalnie otworzy ich drzwi dopiero W czwartek – w pierwszym dniu zajęć.

Oburzeni studenci zasypali nas w środę mailami. – W czwartek zaczynają się zajęcia, a wcześniej trzeba się wprowadzić – napisała Edyta. – Tymczasem nasza uczelnia oznajmiła, że kwaterowanie zacznie się dopiero od 1 października. A tego dnia mamy już zajęcia, niektóre kierunki od godz. 8.

– Nikogo nie obchodzi, że zamiast na uczelni, będziemy stać w kilkugodzinnych kolejkach aby zameldować się w akademiku – podkreśla inna ze studentek. – Biorąc pod uwagę fakt, że np. na Wydziale Humanistycznym studenci nie są podzieli na żadne grupy i muszą sami zapisywać się na wszystkie zajęcia, to wiąże się z ogromnym bałaganem i nerwami!

UMCS tłumaczy, że wszystkiemu są winne… remonty. – Taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy od wielu lat – podkreśla Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik uniwersytetu. – Prace w domach studenckich się przedłużyły, potem trzeba było posprzątać. Służby za to odpowiedzialne pracowały do ostatniej, możliwej chwili.

– Dostaliśmy z ministerstwa na remonty ponad 2 mln zł, najwięcej od lat. Więc i prace były największe od lat – wyjaśnia jedna z pracowniczek uniwersyteckiej administracji. – Dlatego, że ich skala była tak duża, w niektórych akademikach się nie wyrobiliśmy.

W środę uniwersytet przyjmował jednak studentów tam, gdzie nie było już robotników. Kilkaset osób dostało się m.in. do "Amora”, "Babilonu”, "Grzesia” i "Ikara”. – Mnie się udało, uff – cieszy się Katarzyna Pastuszak z I roku politologii, która przyjechała w środę z potężną walizką spod Zamościa.

Jeszcze dalej miał Paweł Pabiniak z I roku prawa. – Przyjechałem spod Radomia, 150 km – tłumaczy. – Bez żadnej pewności czy dostanę pokój. Słyszałem, że właściwe kwaterowanie zaczyna się w czwartek.

W czwartek UMCS otworzy wszystkie akademiki przy ul. Zana, a także "Heliosa” i pozostałe piętra w innych domach studenckich. Uczelnia szacuje, że do domów studenckich będzie się chciało dostać ponad 1,5 tys. osób. To oznacza gigantyczne kolejki.

Co z tymi, którzy zamiast na zajęcia, pójdą po pokój? – Jeżeli usprawiedliwią nieobecność podając właśnie taki powód, to nikt nie będzie im robił problemów – zapowiada Mieczkowska-Czerniak. – Bardzo nam przykro, że muszą tego dnia cierpieć. Przepraszamy. Ale może to, co zastaną w wyremontowanych akademikach, trochę im to wynagrodzi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
qwerty
mmmmmmmmmmm
nik
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

qwerty
qwerty (1 października 2009 o 22:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Ale może to, co zastaną w wyremontowanych akademikach, trochę im to wynagrodzi."

Nie wiem czy wynagrodzi. Za mniejszy odremontowany pokój zapłace tyle samo (370zł) co za duży odremontowany pokój. Dlaczego mam za gorszy płacić tyle samo....???? Nie mam nawet miejsca, żeby mikrofalówkę sobie postawić. W porówaniu z większym pokojem (kiedyś był 3-osobowym pokojem i zrobili z niego 2-osobowy) to jest niebo a ziemia... Co z tego, że UMCS przeprasza jak i tak robi swoje.
Rozwiń
mmmmmmmmmmm
mmmmmmmmmmm (1 października 2009 o 15:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ja popieram aaaaa. Studiuje, co prawda nie na UMCSie a na innej lubelskiej uczelni, ale popieram to że Panie z dziekanatu są nietykalne i zwykle nic nie wiedzą. Dodam że studiowałam na dwóch wydziałach i na moim drugim wydziale w dziekanacie siedziały 3 Panie, tylko jedna miała o czymkolwiek pojęcie i była najlepiej poinformowana.
Rozwiń
nik
nik (1 października 2009 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
aaaaa napisał:
No tak bo "Panie z dziekanatu" są nietykalne - takie biedne i zapracowane i nigdy nic nie jest na czas no bo przecież one mają tyle obowiązków ( np szperanie w pobliskim ciuchu w godzinach pracy), ale Ty studencie nie zrób czegoś na czas to zobaczysz


Widać, że nie wiesz o czym mówisz, pojęcia o pracy ci brak i szkoda do ciebie słów, bo mało rozumiesz
Rozwiń
aaaaa
aaaaa (1 października 2009 o 08:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak bo "Panie z dziekanatu" są nietykalne - takie biedne i zapracowane i nigdy nic nie jest na czas no bo przecież one mają tyle obowiązków ( np szperanie w pobliskim ciuchu w godzinach pracy), ale Ty studencie nie zrób czegoś na czas to zobaczysz
Rozwiń
.
. (1 października 2009 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
he he napisał:
przyzwyczajcie się pierwszoroczniaki do takiego traktowania, bo póżniej będzie tylko gorzej nauczcie się, że wasze sprawy będą załatwiane opieszale i tylko wtedy, kiedy wielmożne panie z dziekanatu, recepcji itp. instytucji będą miały na to ochotę (broń Boże nie wchodzić jak mają migrenę) powodzenia


Zastanów sie co mówisz człowieku! Odwal się w końcu od Pan w dziekanacie, a jeśli chcesz mówić to mów, która Pani a nie uogólniasz, bo ja tez moge powiedzieć że wszyscy studenci sa tacy i owacy, a to nie prawda! Jak można być takim bezczelnym i ciągle przyczepiac sie do osób, które Tobie akurat w niczym nie zawiniły. Chamstwo, brak jakichkolwiek zasad moralnych i tyle.......
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!