poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Studencka przychodnia została na lodzie. Szpital wypowiedział umowę. Co dalej?

Dodano: 7 sierpnia 2017, 17:10

Z przychodni w Domu Studenckim nr 4 korzysta ponad 300 studentów i 150 pracowników uczelni.<br />
<br />
Z przychodni w Domu Studenckim nr 4 korzysta ponad 300 studentów i 150 pracowników uczelni.

Szpital przy ul. Staszica wypowiedział Politechnice Lubelskiej umowę na prowadzenie uczelnianej przychodni. Uczelnia szuka nowego partnera, który od 1 listopada zapewni jej studentom i pracownikom opiekę medyczną

Poradnia zdrowia w Domu Studenckim nr 4 na terenie kampusu Politechniki Lubelskiej przy ul. Nadbystrzyckiej działa od 2000 roku. Od nieco ponad dwóch lat prowadzi ją Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie, który w okresie roku akademickiego od poniedziałku do piątku zapewnia tu sześciogodzinne dyżury lekarza rodzinnego i pielęgniarki. Obecnie z przychodni korzysta ponad 300 studentów i 150 pracowników uczelni.

Pod koniec ubiegłego roku zastrzeżenia dotyczące warunków sanitarno-technicznych w gabinetach zgłosił sanepid. Chodziło m.in. o ubytki silikonu między ścianami a podłogami, widoczne pęknięcia i zabrudzenia ścian czy niezabezpieczone otwory w ścianach i sufitach. Koszt wskazanych do wykonania prac oszacowano na ok. 22 tys. zł.

I tu pojawił się problem. Uczelnia powołała się na punkt umowy ze szpitalem mówiący o tym, że najemca niezbędnych napraw i konserwacji pomieszczeń dokonuje we własnym zakresie. Placówka jednak na tę sugestię odpowiedziała negatywnie, tłumacząc to brakiem pieniędzy.

– Zastanawialiśmy się, czy jest sens dalszego prowadzenia przychodni, skoro generuje ona dodatkowe koszty. Ale nasi studenci i pracownicy opowiedzieli się za dalszym jej funkcjonowaniem – mówi Wiesław Sikora, kanclerz Politechniki Lubelskiej. – W maju zaproponowaliśmy dyrekcji szpitala, że możemy pokryć połowę wydatków. Ustaliliśmy, że prace zostaną wykonane w wakacje, kiedy poradnia jest nieczynna.
Tymczasem 18 lipca na uczelnię dotarło pismo od dyrektora szpitala przy ul. Staszica informujące o wypowiedzeniu umowy z dniem 31 października. – Było to dla nas zaskoczenie, bo ustalenia były inne. Oznacza to, że od 1 listopada placówka może przestać funkcjonować – dodaje kanclerz.

Co na to szpital? Dyrektor Adam Borowicz przyznaje, że powodem decyzji były zastrzeżenia sanepidu. – Rzeczywiście ustaliliśmy, że podzielimy się kosztami po połowie, ale kiedy doszło do konkretów, stwierdziliśmy że nie możemy sobie pozwolić na taki wydatek. Nie dysponujemy takimi środkami, a ze względów formalnych mielibyśmy problem z przeznaczeniem pieniędzy na remont w cudzym obiekcie – wyjaśnia szef SPSK1.

Władze uczelni zapewniają, że szukają podmiotu, który od listopada poprowadziłby przychodnię. Pierwsze rozmowy z potencjalnymi partnerami miały już miejsce. Do rozwiązania pozostaje też kwestia przeprowadzenia niezbędnego remontu.

Czytaj więcej o: Lublin szkoła zdrowie
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 sierpnia 2017 o 09:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Patologia w szpitalu była od dawna. Inwestycje nietrafione itd... Kadra odchodzi..... A jak zakończył się spór z pielęgniarkami....czy jeszcze trwa, bo jakoś cicho się zrobiło... Jedyne wyjście to zlikwidować szpital i będzie to z zyskiem dla chorych i Uczelni. Patologię zależy zwalczać w zarodku.
Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2017 o 08:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziadostwo.
Rozwiń
Gość
Gość (7 sierpnia 2017 o 23:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to wszystko PSL owsko SLD owskie rozgrywki. A Ty człowieku płać składki a leczyć nie miej się gdzie!
Rozwiń
Gość
Gość (7 sierpnia 2017 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
450 osób,to nie opłacalne,chyba,ze ktoś podał złe liczby
Rozwiń
Gość
Gość (7 sierpnia 2017 o 19:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To szpitala nie stać na 11 tys zł? W jakim kraju ja żyję.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!