wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Studenckie kserowanie powinno być tanie

Dodano: 11 grudnia 2006, 20:10

Tym, żeby właściciel punktu ksero nie zdzierał pieniędzy z żaków zajął się Lubelski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Właśnie zakończył postępowanie dotyczące usług kserograficznych w Bibliotece UMCS. Zainterweniowały też władze biblioteki, które zmieniły firmę kserograficzną i ceny za kopiowanie.


Sprawa dotyczyła działalności prywatnego punktu ksero, jedynego w bibliotece. O problemie pisaliśmy rok temu. Ponieważ z budynku nie można wynosić niektórych książek, studenci byli zmuszeni kopiować je właśnie tam. Za stronę formatu A4 musieli zapłacić 25 groszy. Tymczasem tuż obok, przy księgarni w budynku rektoratu, jedna strona kosztowała wtedy 10 gr. Podobnie w punkcie ksero na Wydziale Prawa i w kilku innych miejscach.
Po naszej publikacji UOKiK wszczął postępowanie. Ale nie przeciwko bibliotece, tylko przedsiębiorcy, który prowadził punkt ksero i nadużył swojej dominującej pozycji. - Decyzja w tej sprawie jest już gotowa, ale jeszcze podlega konsultacji, więc nie mogę oficjalnie zdradzić jak brzmi - mówi Ewa Wiszniowska, dyrektorka lubelskiej Delegatury UOKiK.
Właściciel punktu nie odbierał od nas telefonu.
Kara za stosowane przez niego praktyki może sięgnąć 5 tys. zł. Tyle w listopadzie zapłaciła Biblioteka Narodowa w Warszawie, którą urząd ukarał za nielegalne porozumienie z punktem ksero. Firma kserograficzna dostała natomiast 2 tys. zł kary. Czytelnicy biblioteki byli zmuszeni do płacenia 45 groszy za jedną stronę A4. UOKiK uznał, że ochrona zbiorów przed zniszczeniem nie może uzasadniać naruszania prawa. - Zakwestionowane praktyki należą do najpoważniejszych naruszeń prawa antymonopolowego - stwierdził w uzasadnieniu urząd.
Oddzielnie sprawę monopolu na kserowanie rozwiązała sama Biblioteka UMCS. Dotychczasowy właściciel nie prowadzi już tam punktu kserograficznego. Przejęła go inna prywatna firma. Od początku nowego roku akademickiego w bibliotece działa drugi punkt, prowadzony przez Fundację UMCS. Odbitka jednej strony A4 w obu tych miejscach kosztuje 12 groszy.
To jednak nie koniec ścigania kserograficznych monopolistów. Lubelski UOKiK właśnie wszczął postępowania wyjaśniające dotyczące działalności punktów ksero w dwóch lubelskich sądach. Sprawa jest w toku. (MB)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!